They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla frazy: drzewo owocowe Orzech włoski





Temat: wtargnięcie na posesję


| A czy owe drzewa miały pozwolenie na wycięcie z wydziału ochrony
środowiska?

To był orzech - trzeba sprawdzić czy orzechy rosnące w przydomowym
ogrodzie nie sa traktowane jako drzewa owocowe, bo jeśli tak to ZCP
pozwolenia na wycięcie nie potrzeba.

--
Marcin


Wydaje mi się, że orzech włoski jest drzewem owocowym, przynajmniej wegług
ogrodników.
Jedyny argument strony przeciwnej, że ten gatunek jest wyjątkowo kruchy.
Trudno się z tym nie zgodzić, ale jednak to nie usparawiedliwia samowolnego
decydowania o cudzej własności.

Dziękuję
Pozdrawiam
Iga







Temat: Drewno orzecha włoskiego
A masz zezwolenie na wyciencie tego orzecha. Słyszałem ze za 1 cm obwodu jest kara 1000zł[ tysiąc]. pomysl czy to się opłacza. Jak ktos ciebie zakabluje to mozesz mieć kłopoty. Pozdrawiam miły_marian

Potwierdzam, orzech włoski to drzewo owocowe i żadnej zgody nie potrzeba.
Ale to z pokroju krzak a nie drzewo i desek z niego nie będzie. Spokojnie możesz go w piec wlozyć. Ale chęci miałeś dobre.





Temat: Jakie drewno ?
Pobudowałem na działce małą wędzarnię (jeszcze nie całkiem skończona, dokończę wiosną)... Mam sporo drewna z wycinki starych drzew owocowych i orzecha włoskiego. Poradźcie mi proszę czy nadają się do wędzenia, kiełbas, szynek, boczku i ryb? Wiem, że na pewno było to już wielokrotnie opisywane, ale przeszukać stare fora to nie tak łatwo...
Bahus



Temat: Jakie drewno ?

Pobudowałem na działce małą wędzarnię (jeszcze nie całkiem skończona, dokończę wiosną)... Mam sporo drewna z wycinki starych drzew owocowych i orzecha włoskiego. Poradźcie mi proszę czy nadają się do wędzenia, kiełbas, szynek, boczku i ryb? Wiem, że na pewno było to już wielokrotnie opisywane, ale przeszukać stare fora to nie tak łatwo...
Bahus


http://www.wedlinydomowe.pl/articles.php?id=146

Tu masz jakie się nadaje



Temat: o śpiewaniu w chorze - offtopic z alkoholizm prawdziwy
Arek Ty jesteś ... z sąsiedztwa

To w takim razie coś o sąsiadach jeszcze powiem. A właściwie nie o sąsiadach, ale o pani, która u nas sprząta w bloku. Bardzo fajna pani, tylko okropnie narzeka. Cały czas jest chora, wszystko ją boli, wszystko źle, praca ciężka, zarobki małe itd.
Często z nią rozmawiam i staram się jakoś ją pocieszać, że będzie dobrze itd.
Dziś rano wracając z przedszkola byłam ciekawa, co tu na forum słychać, ale wdałam się z tą panią w pogawędkę.
Wyobraźcie sobie, że ona odkryła, że pod naszym balkonem rośnie drzewo: orzech włoski Na razie malutki, ale ona jest pewna, że to orzech. I nie wiadomo, skąd on się wziął. Ja się ucieszyłam, bo jedyne drzewo, kóre u nad było kiedyś złamała wichura (runęło na szczęście nie na blok, ale wzdłuż parkingu).
Tylko, że on nie może rosnąć aż tak blisko budynku i balkonu i planujemy go gdzieś przesadzić.

Ale fajnie co? Orzech włoski, to już coś!
I ja jeszcze wymyśliłam, żeby zamiast tych drzewek ozdobych, no nie zamiast, ale gdzieś w innym miejscu, posadzić jakieś drzewka owocowe. Jabłonkę na przykład. Byłyby owoce i każdy z bloku mógłby się częstować. Co WY na to??



Temat: Drewno orzecha włoskiego
allelopatia,
w przypadku orzecha włoskiego zjawisko polegające na wydzielaniu specyficznych substancji odstraszających do gleby. W ten sposób roślina eliminuje konkuręcję wokól siebie. Poza tym kiedyś babki wkładały gałęzie z liśćmi orzecha w okna, "coby muchy nie szly" Podobnie jak i na rośliny tak samo i na owady działają olejki etetryczne wydzielane przez liście.

Jeśli chodzi sprawę szczepienia orzecha włoskiego to praktycznie zjawisko marginalne. Ponoć wcale nie chcą się szczepy przyjmować. Najszybciej pewnie cś porządnego można kupić w Holandii. Jeśli ktoś chce mieć pewnośc lepiej poszukać jakiejś szkółki drzew specjalizującej się w orzechach. Kiedyś mieliśmy produkcję drzew owocowych więc wiem jak wygląda sprawa. Sam się też parę razy przekonałem, że jak się sprzedawcy zapytałem, czy szczepiony przeważnie odpowiedział, że tak, co jest oszustwem. Praktyk pozna.

pozdrawiam



Temat: Ścinam drzewa - wolno mi?


| Witam,

| W Warszawie na ten przyklad nie wolno wycinac zadnych drzew bez
uzyskania na
| to zgody wlasciwych wladz.

za wyjątkiem drzew owocowych zdaję się.


Poszukajcie w przepisach, bo ja nie mam czasu..

Z tego co pamietam, to inny jest status drzew w zaleznosci od wlasciciela
gruntu.
Jesli wlascicielem jesto osoba fizyczna, 15 letnie drzewo omzna uzunac,
jesli osoba prawna nie mozna...

Nie dotyczy to drzew owocowych (z wyjatkiem jesli sie nie myle orzecha
wloskiego)
(ale to wszystko z pamieci czyli z niczego - trzeba sprawdzic)

Boguslaw





Temat: Sadzimy sad
U mnie na jesieni posadziłem kilka drzew owocowych
- dwie brzoskwinie odm. 'Relliance', 'Royalvee'
- Czereśnię 'Burlat'
- Jabłoń 'Reneta'
- Śliwę 'President'

Poza tym kilka lat wcześniej posadziłem
- cztery jabłonie,
-czereśnię,
-dwie grusze,
-orzech włoski.
- dwie śliwy w tym jedna żółta

Odmian nie zapisałem . Co do smakowitości owoców, to jabłka nie bardzo smakują i są małe. Owoce jednej gruszy są bardzo smaczne, ale w zeszłym roku jej nie dopilnowałem i na wietrze pod wpływem ciężaru owoców złamał się spory kawał przewodnika.

Starsze drzewa sadzone przez dziadka

- 13 śliw wczesnych, bardzo smacznych
- grusza o małych owocach, ale bardzo soczystych i smacznych

Poza tymi owocowymi są jeczcze drzewa sadzone przez niemieckich mieszkańców (było ich dużo więcej, ale powoli ubywają) :

- dwie grusze (jedna ma smaczne owoce, druga już nie)
- trzy jabłonie (jedna o bardzo słodkich owocach)
- dwie śliwy żółte

Co do moich jesiennych zakupów, nie mam pojęcia o smakowitości ich owoców, więc jak ktoś posiada takie odmiany, to proszę napisać o jakości ich owoców



Temat: Sadzenie drzewek
Witam. W temacie sadu powiem ze swojego doświadczenia.
Sad zrobiłem ze strony północnej na połowie działki ,aktualnie mam 17 drzewek na 426m.kw. działce. Dlatego by na drugiej połowie dochodziło słońce na warzywa ,jak robisz rekreacyjną działke to na południowej części będzie część rekreacyjna ( opalać się można)
Drzewka wybierałem np. jabłonie ,żeby mieć najwcześniejszą papierówkę i najpóźniejszą szarą renetę i w środku lata też coś, podobnie z gruszkami od najwcześniejszej do najpóźniejszej, dochodzą orzechy laskowe ( dwa najlepiej się zapylają) czereśnię (żółta i czerwona), śliwki od mirabelki po węgierki i tak zaplanuj co posadzić. Teraz są drzewka w doniczkach to i je wsadzić możesz nawet latem .Wysokość drzew do 3 m to lepsza obsługa ,zrywanie owoców.
Rozstaw na małej działce mam co 3 metry w szpalerze i następny szpaler między luźną przestrzenia poprzedniego sadzę drzewko i też między nimi 3m i szpalerami też 3 m. Orzech włoski to dużo rosnące drzewo zajmuje bardzo dużo terenu i z tym trzeba sie liczyć. Do tego dojdą krzewy porzeczek czarnych. czerwonych , białych, porzeczkoagrest, agrest czerwony ,biały, maliny, borówka kanadyjska, jeżyna bezkolcowa , winogrona ( różne rodzaje) Pomyśleć o truskawkach i poziomkach.Wszystko zależy od Twojej inwencji JA MAM TO Wszystko oprócvz orzecha włoskiego ( za mokro)Pozdrawiam Janek



Temat: Jak posadzić włoski orzech
W ciągu kilkunastu lat uprawiania działki - zyskałem pewne doświadczenie, że korzystanie z literatury daje bardzo wiele co do ogólnych zasad uprawy oraz właściwości i wymagań poszczególnych gatunków roślin (w większości opartych o statystykę), ale równie ważne jest doświadczenie praktyczne, dość rzadko znajdujące pełne odzwierciedlenie w literaturze.
Przykład: proszę uprzejmie- dotyczący właśnie orzecha włoskiego.
Ma on tendencje do wyrastania głównego korzenia bardzo głęboko, co wpływa na opóźnienie owocowania. Dlatego chcąc je przyspieszyć - przy sadzeniu orzecha w gruncie dobrze jest na głebokości kilkudzięsięciu cm zakopać np płaską płytę chodnikową, która ograniczy wgłębny rozrost głównego korzenia i zmusi roślinę do wzrostu licznych bocznych korzeni.
A co do utraty jakości owoców z wysiewanych drzew - to porównywałem
wielkość i smak moich orzechów z orzechami pochodzącymi z jednej z moich siewek - niczym się nie różniły. Bo efekty wszelkich upraw zależą w głównej mierze od rodzaju gleby i stosowanych metod uprawy.
Statystyka tego nie w pełni uwzględnia, i ma to do siebie, że (jak powiedział chyba G.B.Shaw ?) - "podobna jest do pięknej, młodej kobiety w bikini - na plaży. Ciekawe jest to co pokazuje, ale najciekawsze - to co skrywa..."

marc




Temat: DZEMY,CIASTA OWOCOWE,SALATKI i inne przyjemnosci
Elu, zazdroszczę Tobie tego 2 ha azylu. Tak o nim piszesz, że w moich oczach jawi się jak raj, wspaniale mieć na własność takie miejsce i jeszcze ze starymi drzewami, laskiem brzozowym itd. Zaszyć się w takim miejscu, choć na chwilę to jakby stąpać po innym świecie, zdala od cywilizacyjnego pośpiechu, często pięknej ale i brutalnej rzeczywistości.
Może u mnie nie ma tyle wspaniałych i wiekowych drzew, ale kilka sędziwych jabłoni, gruszy, śliw jest. Ile mają tego dokładnie nie wiem, ale moja miejscowość powstawała na przełomie lat 20/30. Więc pewnie mają blisko 80 . Ponieważ czas biegnie a one narażone na otwarte wiatry, dlatego też przez ostatnie lata powoli się wykruszają i w ich miejsce sadzone są nowe, choć to już nie to samo. U mnie są i grusze (5), jabłonie (8), czereśnie (3), śliwy (w tym żółte)(19), wiśnie (3), brzoskwinie (2), orzech włoski (1). Duża część z nich to młode drzewa, więc owoców nie ma za wiele a przetwory, kiedyś za dzieciaka, to pamietam, że była ich masa, teraz już to zanikło



Temat: Własna karma dla świnki morskiej
Jeśli chcecie i macie czas możecie zrobić własną karme dla waszego pupilka.Trzeba przygotować:

-nasiona słonecznika,arbuza,dyni
-suszone banany(jak świnka lubi)
-suszone jabłko(jak świnka lubi)
-płatki kukurydzine (takie zwykłe płatki śniadaniowe(najtańsze są bez miodu))
-wysuszoną kukurydze (te ,,nasionka,,)
-suchą trawke(w kawałeczkach)
-małe kawałki gałązek drzew owocowych(na starcie ząbków)
-orzechy włoskie,laskowe i migdały

Później należy wszytsko wymieszać i wsypać pojemnika w pokrywą.

UWAGA! Jeśli będziecie robić karme własnoręcznie pamiętajcie o podawaniu CODZIENNIE wit.C albo najlepiej multiwitamine!!!!

PS.nie wiedziałam który dział będzie najodpowiedniejszy



Temat: Rewolucja w ogrodzie keltki
Hmmm porzeczka chyba nie jest taka zła - smaczne owocki i ciekawe liście - jakby jeszcze ją uformować to mogłaby (moim zdaniem) być nawet na reprezentacyjnej rabacie

Problemów takich jak Ariel nie mam, ale wiem jak może wkurzyć upór Rodzinki... Niedyskretne pytanie - jesteś projektantem?

To może żeby przybliżyć co to za ogródek, mały opis. Działka jest prostokątna(24x37,5m), mniej więcej pośrodku stoi sobie dom, za domem znajduje sie część na warzywka, przed domem trawnik. Przy płocie(tylko jeden bok ogrodzenia - przed domem) rosną jałowce zwyczajne(chyba z powodu cienia są łyse od dołu, a miał to być żywopłot nieformowany...). Teren jest minimalnie nachylony w stronę warzywnika, gleba dość przepuszczalna, ale całkiem dobra. Działkę zacieniają drzewa owocowe - jabłonie i wiśnie, oraz orzech włoski, są jeszcze dwa duże świerki (w szpalerze jałowców).
Może to podsunie Wam jakieś pomysły, bo przyznaję że bardzo liczę na pomoc

I ponawiam pytanie - czy mogę przesadzić róże zaraz po kwitnieniu(czyli za jakiś tydzień) czy muszę poczekać do jesieni bo teraz tego nie przeżyją?



Temat: Firmy specjalizujące się w sprzedaży wysyłkowej drewna
Witam
Czy znacie może jakieś adresy stron internetowych firm oferujących w sprzedaży wysyłkowej drewno z: orzecha włoskiego, jesionu, gruszy bądź innych drzew owocowych? Jeśli nie to może jakieś sklepy, tartaki działające na terenie Dolnego Śląska? Myślę, że ci, którzy wykonywali sobie łoża do broni typu "custom" mają jakąś wiedzę na ten temat...
Pozdrawiam Parabellum



Temat: wyposażenie
dziękuję Ci za odpowiedź-hmm ziemię rzeczywiście też już próbowałam i wiewiórek był zachwycony . Co do kory to kupiłam ją kiedyś, ale wydaje mi się zbyt ostra, a nie chciałabym żeby się pokaleczył, dlatego dostaje tylko doniczkę z ziemią.
Ostatnio ulubioną rozrywką jest cały orzech włoski i świeże gałązki drzew owocowych- potrafi obgryzać kilkanaście minut, czasem godzinę, a to u zwierzaka z chroniczną nadpobudliwością rzadkość...staram się zapewnić mu jak najlepsze warunki skoro nie mam miejsca na dużą wolierę i drugą wiewiórkę, także będę wdzięczna za podpowiedzi, jeśli jakieś nasuną się Tobie Karo lub innym wiewióromaniakom




Temat: Pomocy ze świerkami...
Wspomniałeś że posadziłeś świerki na działce... nie wiem czy sadzenie świerka na gruncie porolnym jest dobrym rozwiązaniem...wiem (także z własnego doświadczenia) że świerk na takim gruncie dziwnie się czasem zachowuje... może lepiej posadzić jakieś inne gatunki? Na początek np. sosna, brzoza...modrzew też powinien całkiem szybko rosnąć i dobrze zniesie takie warunki.
Co do teorii o wpływie przymrozku... podchodziłbym do niej sceptycznie. Starsze gałązki z igliwiem raczej nie powinny ucierpieć. Dla przykładu: w tym roku majowy przymrozek wykończył mi pędy orzecha włoskiego, dęby czerwone, buka, winogrono i kwiatki (dalia, kany) obok rosły wiąz, świerki, modrzewie, lipy, klon, drzewa owocowe i masa innej roślinności i praktycznie nic nie zostało uszkodzone (może poza klonem, któremu przemarzły 2 tegoroczne pędy-ale to przecież w sumie nic na całe drzewko).



Temat: Ogrod, Ogrodek jako hobby
M@lpka, miec swoja dzialke, a na niej drzewka owocowe, to marzenie wielu ludzi, M@lpka Ty jestes napewno szczesliwa z tego , ze nieraz dzialka pochlania duzo pracy, ale zarazem daje duzo satysfakcji i relaksu, wiesz ja zauwazylem, ze rosna drzewka owocowe w Parkach, w Lesie i przy polnych drogach, wlasnie nieraz tam jade lub ide i lubie zjesc jakis Owoc, na przyklad w zeszlym roku jadlem jablka, Orzechy wloskie, sliwki, drzewa te rosna w miejscach publicznych, panstwowych, kazdy ma prawo zerwac sobie Jablko czy inny Owoc, choc tego drzewka nie zasadzil i drzewko nie rosnie na jego posesji, ogrodzie, ogrodku czy dzialce, te drzewka owocowe rosna w Parku, przy alejce do spacerowania czy przy polnej drodze. Nawet w Lesie spotkalem Jablon i porzeczki i Agrest, ale sobie pojadlem. M@lpka wierz mi jakie to wspaniale uczucie wolnosci zerwac taki Owoc nie zakazany. Pomyslalem sobie, ze zrobie sobie z tego Hobby i w przyszlosci bede takie drzewka Owocowe tez gdzies w Terenie na Planecie Ziemia sadzil, niech inni tez skosztuja Owocow z moich drzewek, moze oni tez tak jak ja zasadza drzewka Owocowe w Parku, czy gdzie im tylko pasuje i tak mozemy stworzyc Raj na Ziemi ( Ogrod Rajski )

[ Dodano: 2005-06-27, 21:42 ]



Temat: Sady owocowe
Jedyna Prawna definicja ‘sadu’ znajduje się w Rozporządzeniu Ministra Rozwoju Regionalnego i Budownictwa z dnia 29 marca 2001; w załączniku nr 6 czytamy: (pkt. 1 podpkt 2)

„... do sadów zalicza się grunty o powierzchni co najmniej 0,1000 ha zasadzone drzewami i krzewami owocowymi o zwartym nasadzeniu (minimum 600 drzew lub 2000 krzewów na 1 ha ) szkółki drzew i krzewów owocowych oraz winnice. ...„

Tak więc wygląda deficnicja sadu według polskiego prawa oraz EGiB (państwego rejsetru) który winnien być zgodny ze stanem faktycznym - zgodnie z Prawem Geodezyjno-Kartograficznym obowiek ten należy do właścieciel, UW... (jest na to 30 dni od zaistnienia zmiany),
Definicja ta nie do końca może jest to zgodne ze zdrowym rozsądzkiem (np. orzech włoski winno się sadzić raczej w mniejszym zwarciu niż 600 szt/ha że o innych drzewach wysokich nie wspomnę) ... ale no cóż prawo ...



Temat: Mój sad
Mój sad to połowa działki 426 m kw. od północy ,żeby nie zacieniał południowego słońca.
A drzewa wieloletnie i kilku letnie. a mianowicie 18 szt w tym Śliwki Rekloda zielona , duża warszawska fioletowa dopiero na dobre zacznie chyba owocowac, śliwa której nazwy nie pamiętam jak jabłko fioletowo ,czerwona, gruszki 6 szt, czereśnia czerwona z którą dzielę się ze szpakami z owocami, 6 szt jabłoni i drzewka leszczyna jedno 15 letnie drugie trochę młodsze( są obok siebie dobrze wpływa zapylanie)1 młodziudka wiśnia, Winogrona, maliny, czarna ,czerwona i biała porzeczka , porzeczkoagrest, agrest czerwony i biały, 2 krzaki aroni.Strczy na tym reale miałem ze 40 krzaków w zeszłym roku na prośbę żony nikt nie chce zbierać owoców wykarczowałem dużo agrestów i porzeczek. Jak były małe dzieci to i byłą taka potrzeba, teraz mniej wszystkiego zużywamy a starszemu nie potrzeba ,kupujaw kartonikach z Netto i smakują. Pare lat temu wymarzły korzenie 10 drzew dużych owocujących i musiałem nasadzić nowe drzewka stąd wymaina naturalna( podmokłe podłoże nie rośnie wiśnia ,orzech włoski, czereśnie -drzewa o korzeniach palowych. Pozdrawiam sadownikJanek



Temat: Czym można karmić koszatniczki?
Koszatniczkom można podawać:
:arrow: siano (koniecznie świeże i bez zapachu stęchlizny),
:arrow: nasiona trawy,
:arrow: liście drzew i krzewów takie jak:
- brzoza
- grusza
- grab
- jabłoń
- leszczyna
- lipa
- orzech włoski
- wierzba płacząca
- dąb
:arrow: świeże i suszone warzywa typu:
- por
- seler
- marchew (nie za dużo bo zawiera cukry)
- pietruszka (nie za dużo bo jest moczopędna)

Zabronione jest podawanie:
jakichkolwiek słodyczy
owoców typu:
- figi
- rodzynki
- banany
- gruszki

Raz w miesiącu dla jednego osobnika można podawać TYLKO! jeden orzech (obojętnie jaki)



Temat: Czy świnka moze jesc takie produkty?
Witam
Chcialbym zawiesic liste dla dziecka niewskazanych produktow swinkowych
Czy świnka moze jesc takie produkty
- chrupkie pieczywo
-gotowane warzywa
-cebula surowa
-rozne odmiany salat
-banan
-szczypiorek
-chleb swiezy
-maslo
-warzywa z puszki
-mleko i przetwory mleczne
-dzemy owocowe
-por
-jajko gotowane
-skorupki z jajek
- ziarno sezamu
-owoce cytrusowe
-gruszke swieza
-owoce gotowane
-pestki z dyni
- ogorek kiszomy
-ser zolty
-pestki z owocow (z jablek, sliwek)
-oleje np. oliwa z oliwek
- orzechy nieluskane np. wloskie
-galazki do chrupania z roznych drzew i krzakow z parku
-jarzebina, szyszki, zoledzie, mech



Temat: Czy świnka moze jesc takie produkty?
- chrupkie pieczywo - Moze jesc ale suchy chlebek

-gotowane warzywa - Swinki nie jedza nic gotowanego

-cebula surowa - Nie

-rozne odmiany salat - lodowa - Nie (jest zbyt nawozona) zwykla - owszem ale w malych ilosciach a najlepiej taka z dzialki

-banan - Tak

-szczypiorek - lepiej nie podawac

-chleb swiezy - Nie

-maslo - Nie

-warzywa z puszki - Nie

-mleko i przetwory mleczne - Nie

-dzemy owocowe - Nie

-por - Nie

-jajko gotowane - Nie

-skorupki z jajek - Nie

- ziarno sezamu - Nie wiem

-owoce cytrusowe - tak np pomatancze mandarynke cytrynke

-gruszke swieza - tak ale nie duzo

-owoce gotowane - Nie

-pestki z dyni - Tak

- ogorek kiszomy - Nie

-ser zolty - Nie

-pestki z owocow (z jablek, sliwek) - Nie

-oleje np. oliwa z oliwek - Nie

- orzechy nieluskane np. wloskie - moze

-galazki do chrupania z roznych drzew i krzakow z parku jak najbardziej ale nie z okolicy ulic ruchliwych o tym jest duzo w dziale zywienie...

Przeczytaj dzial żywienie na tym forum tak=m jest wszystko o tym co swinki morskie moga a czego nie moga jesc...



Temat: Co może jeść królik?
WARZYWA

- marchewka (natka i korzeń)
- seler liściowy
- seler naciowy
- rzodkiewka (liście i owoc)
- papryka
- sałata rzymska
- cykoria
- karczoch
- dynia
- buraki czerwone i ich liście
- koper włoski
- pasternak
- pietruszka (korzeń i natka)
- szpinak
- szparagi
- pomidor (w małych ilościach)
- brokuły
- kalafior
- bruksela
- kalarepa
- rzepa (owoc i liście)
- koperek

ZIOŁA

- bazylia
- mięta pieprzowa
- rzeżucha ogrodowa
- szałwia
- kminek
- oregano
- lawenda
- mniszek lekarski
- rozmaryn
- tymianek
- koniczyna
- rumianek
- kolendra
- ogórecznik lekarski
- trybula ogrodowa
- lubczyk ogrodowy
- gorczyca
- melisa lekarska
- pokrzywa

OWOCE

- maliny i liście
- czarne jagody
- borówka brusznica
- truskawki i liście
- jeżyny i liście
- jabłka (bez nasion)
- melon
- papaja
- gruszka (bez nasion)
- brzoskwinia
- ananas
- winogrona
- banany
- pomarańcze
- mango

GAŁĄZKI DO GRYZIENIA

- wierzba
- świerk
- jesion
- brzoza
- klon
- jałowiec
- topola
- jabłoń
- grusza
- leszczyna
- głóg

UWAGA! Gałązki nie mogą być zbieranie z drzewa, które rośnie przy ulicy lub w zanieczyszczonym mieście!

KRÓLIKOWI SZKODZI

Chleb, kukrydza, orzechy, groch, nasiona, ziemniaki, produkty mleczne, soczewica, rabarbar, czekolada, skórki z owoców cytrusowych, cebula, szczypiorek, czosnek.




Temat: Bobry
Bobry wycinają masę drzew w Krakowie
Gazeta Krakowska 31.03.2009

Nie przeszkadzają im samochody, szczekające psy, czy stare lodówki pływające w rzekach. Bobry polubiły Kraków i zasiedlają coraz to nowe tereny. Wieczorami można je spotkać nad Białuchą, nad Wilgą, nad Potokiem Kościelnickim i nad Wisłą w okolicach Tyńca. - Czasami widuję,jak wychodzą z wody, gdy wyprowadzam swojego psa późnym wieczorem - opowiada pan Andrzej mieszkający przy ul. Nizinnej w okolicach Centrum Handlowego Plaza. - Wycinają nam tutaj stare drzewa.
Jak twierdzi prof. Andrzej Tomek z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, najwięcej bobrów jest w samym centrum miasta, a konkretnie między al. Pokoju, a al. Jana Pawła II. Tu przepływa Białucha i rośnie nad nią wiele drzew owocowych, których korę bobry uwielbiają. - Nie lubią tylko smaku kory orzecha włoskiego, o te drzewa można więc być spokojnym - mówi profesor. Ile jest bobrów w Krakowie? Jeszcze dwa lata temu było osiem rodzin, czyli ok. 30 osobników. Ale bobry się mnożą i w całej Małopolsce ich przybywa.
Wprawdzie nikt ich nie liczy, ale z rosnącej liczby wypłacanych odszkodowań za zniszczenia dokonane przez te zwierzęta, wynika, że ich stanowisk przybywa. Gryzonie zaczynają stanowić poważny problem. Te sympatyczne i chronione zwierzaki nie tylko powodują duże straty w drzewostanie, ale także wyjadają uprawy marchwi, buraków czy kapusty rosnącej w pobliżu rzek, drążą skarpy i wały przeciwpowodziowe, zalewają łąki budując tamy, a także niszczą urządzenia hydrotechniczne. W Małopolsce zdarzyło im się doprowadzić do awarii dwóch oczyszczalni ścieków.
Tomasz Ciepły z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie mówi, że jeszcze w roku 2007 odszkodowań wypłaconych za bobrze zniszczenia było w województwie na kwotę ponad 27 tys. zł, tymczasem już w rok później wypłacono ponad 65 tys. zł. W Krakowie zniszczeń jest stosunkowo niewiele. Najwięcej kłopotu mają z bobrami mieszkańcy Kościelnik w Nowej Hucie. Tutaj zwierzaki wyjadają uprawy ogrodnicze. - Staramy się więc inwestować w profilaktykę - podkreśla Tomasz Ciepły. - Finansujemy zakup siatek do ochrony drzew czy pastuchów elektrycznych do zabezpieczenia upraw.
Na wniosek poszkodowanych Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydaje także zgody na niszczenie bobrzych siedlisk, a nawet na odstrzał. Jeszcze do niedawna obecność bobrów uważana była za dowód na czystość rzek. Tymczasem nic bardziej błędnego. - Rzeka musiałaby być skażona chemicznie, aby bobry wyprowadziły się z niej - mówi prof. Andrzej Tomek. - Opuszczą ją, gdy będą w niej związki rozpuszczające tłuszcz pokrywający ich futro. Jeśli jednak rzeka będzie pełna butelek, czy nawet sprzętu gospodarstwa domowego, to nic sobie z tego nie robią - zauważa profesor.
ANNA AGACIAK - POLSKA Gazeta Krakowska




Temat: Drewno orzecha włoskiego
A proszę bardzo
http://www.rp.pl/artykul/56679,91559_Podaj_przyczyne_i_zmierz_pien.html

Kiedy bez zezwolenia

Bez zezwolenia można usunąć:

> drzewa lub krzewy owocowe (oprócz rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz oprócz odmian ozdobnych) bez względu na wiek;

> drzewa lub krzewy nie starsze niż pięcioletnie bez względu na rodzaj (liczy się wiek wegetacyjny, a nie od momentu posadzenia).

Jak ocenić wiek drzewa? - Nie jest to taka prosta sprawa. Dlatego polecam kontakt z wydziałami ochrony środowiska. Ale rośliny o wyraźnie wykształconych pniach i średnicy ok. 10 cm z całą pewnością mają więcej niż 5 lat - tłumaczy Paweł Lisicki.

Gorzej z samodzielnym określeniem rodzaju, bo w przepisach nie ma definicji drzewa owocowego. Nie jest zatem jasne, czy bez pozwolenia można wyciąć np. orzech włoski lub morwę.
- W orzecznictwie sądów przyjęto, że jeśli coś nie jest zdefiniowane w przepisach, to przyjmuje się definicję zwyczajową. Sądy uznają, że drzewa owocowe to takie, które rodzą owoce nadające się do spożycia. A więc zaliczymy do nich również orzech włoski, ale już morwę należy traktować jako drzewo wymagające zezwolenia. W razie wątpliwości lepiej poprosić o pomoc ekspertów z wydziału ochrony środowiska - radzi naczelnik.

Są również przypadki, gdy za wycięcie nie trzeba płacić, choć trzeba mieć zezwolenie. Oto niektóre z nich:

> drzewa zagrażają bezpieczeństwu ludzi, mienia lub ruchu drogowego,

> wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w planie zagospodarowania na cele budowlane,

> usunięcie jest związane z zabiegami pielęgnacyjnymi,

> rośliny obumarły albo nie rokują szans na przeżycie,

> usunięcie dotyczy topoli o obwodzie pnia powyżej 100 cm (na wysokości 130 cm).

- Dla topoli 50 - 60 lat to kres ich życia, dlatego w przypadku tych drzew możliwa jest wycinka bez opłaty, pod warunkiem, że w ich miejsce od razu posadzi się drzewa innego gatunku - zastrzega Paweł Lisicki.

Rzeczpospolita



Temat: Żywienie
Można podawać

A
Arbuz
Awokado

B
Babka lancetowata, suszona
Banany suszone – alternatywa dla dropsów i tym podobnych
Banany świeże – w bardzo małych ilościach
Bazylia
Brokuły – w małych ilościach, rzadko

C
Chleb – twardy, ale jeszcze zdatny do spożycia
Chleb świętojański – tuczący, podawać w niewielkich ilościach
Chrząszcze, świeże, suszone
Ciecierzyca pospolita
Cukinia – rzadko, w małych ilościach
Cwibak
Cykoria – rzadko, obciąża organizm

D
Dynia, pestki

E
-

F
Figa

G
Gałązki drzew owocowych, leszczyny
Głog - liście
Groch – suszony
Gruszka –można bardzo rzadko podawać
Gryka - nasiona

H
-

I
-

J
Jabłko
Jajko
Jęczmień
Jeżówka purpurowa
Jogurt
Jogurt śmietankowy – nie stosować przy nadwadze

K
Kasztan jadalny
Kiełże
Koniczyna
Konopie, nasiona
Kukurydza – mrożona, suszona
Kwiaty drzew owocowych

L
Larwy
Len
Liście drzew owocowych
Lucerna, suszona

Ł
-

M
Makaron – gotowany bez soli
Maliny
Mango
Marchewka
Melony – bardzo rzadko
Mięso
Mniszek pospolity
Mole
Mozarella-rzadko

N
Nasturcja

O
Ogórki, świeże
Orzechy laskowe
Orzechy włoskie - podawać z umiarem
Orzeszki ziemne - podawać z umiarem
Owady
Owies, nasiona i płatki
Owoce – oprócz cytrusów i pestkowych, świeże i suszone
Owoce dzikiej róży

P
Papryka
Pieczywo chrupkie
Pietruszka, natka
Pistacje –niesolone
Pokrzywa
Pomidory bez nasion
Proso, nasiona i kwiaty, kolby

R
Rodzynki
Róża
Rukietta siewna
Ryby, świeże
Ryż

S
Seler
Ser- podawać z umiarem
Słonecznik
Słonecznik bulwiasty (Topinambur)
Soja
Stokrotka
Szałwia
Śmietana

T
Trawy
Truskawki
Twaróg

U
-

W
Winogrona
Wiśnia
Woda, świeża

Z
Zboża
Ziemniaki, gotowane, bez soli
Żurawina




Temat: Odżywianie Naszych Świniaków
Świnki morskie należy odżywiać dwa lub trzy razy dziennie, w porcjach około 1-3 cm np. marchwi na głowę. Posiłek musi być urozmaicony, a zachowując odpowiednią dietę zapobiegamy groźnym skutkom niedoboru witamin. Najczęściej jest to witamina C, której organizm świnki, podobnie jak człowieka nie potrafi wytworzyć. Aby zapobiec wypadaniu sierści, uszkodzeniom zębów, słabemu gojeniu się ran, infekcjom, złemu stanu żołądka i naprawdę wielu innym problemom zalecam zastosowanie urozmaiconej diety, np; na kolację dajemy śwince coś twardego (np. marchewkę albo pietruszkę, ogórek...) i coś miększego (np. cykorię albo jabłko, sałatę...), do codziennej diety polecam preparat "Multi Juvit dla dzieci", niedoboru witamin nie będzie zaś przedawkowanie jest mało prawdopodobne pod warunkiem że codziennie świnka otrzyma ok. 8 kropli np. na jedzeniu lub rozcieńczonych w wodzie w poidełku. Ziarenka, sianko, woda powinny być zawsze (24/7), szczególnie trzeba zadbać o wodę, która musi być codziennie zmieniana.
I w końcu spis pożywienia, jakie świnki mogą jeść:

Owoce:
Jabłko
Gruszka (w małych ilościach)
Truskawki
Ananas (nie z puszki)
Arbuz (najlepiej ten zielony "ogryzek")
Banany (w małych ilościach)
Jagody
Maliny

Warzywa:
Marchewka
Pietruszka
Seler
Burak (w małych ilościach)
Cykoria
Sałata (może być zwykła i lodowa)
Kapusta pekińska
Ogórek (nie konserwowy)
Pomidor
Kukurydza (w kolbie, surowa)
Kalarepa
Rzodkiewka

Liście, trawy, zioła itp.
Mniszek lekarski, mlecz (tylko liście)
Trawa (świeża, niezrywana w blokowisku, blisko ulicy itp.)
Szpinak (świerzy)
Botwinka
Liście; kalafiora, kalarepy, rzodkiewki, truskawek, poziomki, czarnej porzeczki i malin
Natka pietruszki, marchewki

Suche:
Ziarenka (wszystkie jakie można kupić w sklepie zoologicznym)
Sianko
Kolby (też w niwielkich ilościach, dlatego bo zawierają sztuczny miód)
Orzechy (włoskie, laskowe, migdały)
Nasiona (arbuza, dyni, słonecznika)
Gałązki drzew owocowych (do ścierania ząbków)
Sól (taką z zoologicznego:))
Dropsów lepiej śwince nie podawać, są one poprostu nie zdrowe (zawierają barwniki i cukier), ani ziemniaków. Wapno naturalnie można kupić ale nie ręczę wam że świnki je tkną




Temat: Portal i Forum Sadowników
Ja mam z 50 arów do szaleństwa - na posadzenie różnego rodzaju drzew i krzewów.
I sadę co roku coś zawsze.
mam
owocowe:
jabłoń - antonówka (1 rok), 2 papierówki (oliwki zółte 2 rok), malinowa (1 rok), idaret 2 szt (3-4 lata), reneta złota (1 rok), 2 goldeny (3 i 5 lat - owocują - ale ?)
czereśnie:
5 szt różne odmiany - 2 z nich sam szczepiłem (m.in. zółtą), mam też porarańczową ale jeszcze nie owocowała
śliwy:
4 renklody (2 żólte i 2 czerwone) - od 7 do 4 lat - ale coś do nich nie mam szczęscia - jeszcze nie owocują, a jak mają jakieś kilka owoców to (?).
Kilkadziesiąt śliw węgierek - jeszcze po niemieckich (jedne stare, inne wycinam a ich miejsce wyrastają młode, z owocewaniem jest różnie,
2 węgierki (1 dąbrowicka -5 lat - ładnie owocuje, 1 wczesna - 7 lat - mam zastrzeżenia do jej owocowania)
mam też śliwę japońską (2 lata - w tym roku było 3 owoce)
mirabelke czerwoną
Grusze:
1 lipcówkę (1 rok)
2 faworytki (2 lata - (1 na podkładce coś tam syberyjskiej - podobnao dlatego będzie później wchodzić w okres owocowania, druga chyba na ałyczy (?))
2 (9 letnie odmian nie pamietam nazwy odmian)

Brzoskwinie:
3 szt - z pestek z samosiewu (1 już w tem roku owocowała) - wszcześniej przez kilka lat sadziłem ze szkółki ale mi wymarzały.

Ogrąmny orzech włoski
Kilka leszczyn

Krzewy owocowe:
porzeczki czerwone i czarne - po kilka krzaków
agrest - kilka krzaków - ale od kilku lat nie zbieram owoców (mam rózne odmiany, również stare poniemieckie)- na owocach pojawia sie siwy nalot, potem czarnieją i zamierają - jak by ktoś wiedziałjak temu zapobiec prosze o informację.

miełem kilka lat temu wiśniośliwę - tak mi to określił sprzedawca (owoce miała okrągłe, skórka czerwona do purpurowej, miąsz jak wiśnia czerwony, owoce miękkie, bardzo słodkie) ale po kilku latach owocowania zmarzła. Nie mogę znaleść ponownie takiej odmiany. Niektórzy ogrodnicy mi mówią że nie ma czegoś takiego, w zastępstwie wcisnęli mi śliwę japońską ale to nie to.

Od kilku lat sadze również inne drzewa i krzewy.
Mam:
- platana
- kasztana jadalnego
- tulipanowca
- morwę
- rózne wierzby
- leszczyne turecką
- amorfę
- i wiele wiele innych
i mysle że jeszcze duzo posadzę, jak nie ja na tym skorzystam, to może dzieci, czy dzieci moich dzieci.



Temat: Jak zalesić 3000m2
witam,

mam wiele koncepcji zalesienia czesci dzialki. postaram sie zadac wszystkie pytania zwiezle i w jednym watku...

dzialka o powierzchni 1 ha na okolo 3000m2 bedzie zalesiona juz na wiosne. bedzie to polnocno wschodni narożnik. mam liste okolo 20 drzew i tyle samo krzewow. wybralem gatunki rodzime (prawie wszystkie ) i malo wymagajace...

czy ma sens doboru roslin bardziej cienioznosnych na polnocnej czesci dzialki, a swiatlorzadnych na poludniowej nasloneczninej czesci ?

czy istnieje w lesnictwie cos takiego jak "dobry" i zly "sasiad" roslin ( na przyklad wyczytalem, ze kora i liscie orzecha wloskiego zawieraja juglon, ktory moze przeszkadzac innym roslinom) ?

w poludniowej czesci obok lipy drobnolistnej, (akacje juz tam sa), jarzebiny, kruszyny, czeremchy, glogu, chcialbym posadzic drzewa i krzewy owocowe, czy ten "naturalistyczny sad musi byc w jakiejs odleglosci od lasu wlasciwego ? wolalbym, zeby las mogl płynnie przejsc w lasek owocowy ( sad) ?

wyzej wymienione rosliny sa miododajne i tam w przyszlosci zapanowalem pasieki... czy dobrze jest zrobic taki miododajny rewir czy lepiej rozlozyc te gatunki po calym :ogrodzie lesnym ?

na zachodnio poludnowym skraju zaplanowalem rewir orzechowy z wymienionym juz wczesniej orzechem wloskim i leszczyna oraz orzesznikami, oraz roslinami , ktore podobno toleruja obecnosci juglonu, czyli morwa biala, dab, glog, glediczja, dzika roza etc. czy to dobry pomysl ?

gdzie mozna kupic sadzonki orzesznikow (carya) albo jak kto woli hikory ? szkolki kornickie, ani arbotreum poznanskie mnie nie uszczesliwia, na razie mam mnostwo orzechow i czekam az zaczna dawac znaki zycia...

w tej chwili jest to puste , zaorane pole. czy stosuje sie jakis przedplon przed posadzeniem lasu ? ja wymyslilem, ze obsypie to wszystko nasionami na typowe pastwisko z dodatkiem koniczyny, gorczycy etc. ? ( co wedlug mnie bedzie trzymac wilgoc i wzbogaci glebe )

czy mlody las w ogole sie nawozi, sciolkuje, kompostuje ?

nie jest to duzy obszar wiec podlewanie w czasie najwiekszych upalow nie sprawi mi problemow... czy mlody las sie podlewa ?

czy sadzic drzewka co 8-12 metrow z mysla przyszlosci, czy gesto z mysla o pozniejszym wybraniu najzdrowszych i przetrzebieniu ?

czy warto inwestowac w bardziej dojrzale osobniki za 40-60 zl, czy sadzic mniejsze ?

dzialka znajduje sie na tereniu Wielkopolskiego Parku Narodowego, ktora prawdopodobnie zarzadza tym nadlescictwem, czy powinni wiedziec o moich planach ?

w zasadzie planuje juz zagospodarowanie calego hektara i rodzi sie pytanie, czy ogrod warzywny nie w bliskim sasiedztwie nie bedzie przenosil chorob i nieporzadaych organizmow ( i na odwrot )

bede wdzieczny za kazda sugestie

pozdrawiam



Temat: Alergia
ALERGIA to nieprawidłowa reakcja na jeden lub kilka czynników środowiska lub substancji nieszkodliwych dla większości ludzi. Jest to reakcja wynikająca z nadwrażliwości. Jest wyzwalana na czynniki na ogół nieszkodliwe, takie jak pyłki (a nie np. drobnoustroje ) a odpowiedż taka trwa dłużej, niż jest to potrzebne do zlikwidowania szkodliwego czynnika.
Reakcje prawidłowe powodują natomiast szybką likwidację antygenu, trwając nie dłużej, niż jest to niezbędne.

Istnieją trzy drogi, którymi alergeny przenikają do organizmu :
- mogą być wdychane - są to alergeny wziewne
- połykane - sąto alergeny pokarmowe
- wchłaniane przez skórę i błony śluzowe - są to alergeny kontaktowe, np. nikiel, chrom itp.
Jest to istotne, gdyż od drogi, jaką alergeny wnikają do ustroju, zależą objawy, na które cierpi potem osoba uczulona.

Najczęstsze alergeny wziewne to :
- pyłki roślin roznoszone przez owady i wiatr. Są to pyłki drzew i krzewów, których sezon pylenia obejmuje przeważnie miesiące wiosenne, głównie kwiecień i maj. W Polsce najczęściej alergizują pułki bzu, jaśminowca, lipy, topoli, brzozy i orzecha włoskiego.
- trawy, których okres pylenia trwa w Polsce od maja do końca lipca. Objawy nadwrażliwości wywołują m. in. tymotka łąkowa, kupkówka pospolita, żyto.
- chwasty, których pylenie odbywa się przeważnie w sierpniu i wrześniu. Najczęściej uczula bylica pospolita, mniszek i szczaw.
Alergenami wziewnymi są też : zarodniki grzybów pleśniowych, roztocze, pióra, pyły przemysłowe.

Drugą ogromną grupę alergenów stanowią alergeny pokarmowe.
Właściwie każdy pokarm może uczulać. Bardzo silnymi właściwościami alergizującymi charakteryzują się : białko jaja kurzego, mleka, ryby i mięsa,a także owoce morza, kakao, orzechy, migdały. Wśród warzyw najczęściej uczulają pomidory i cebula, wśród owoców - cytrusy, truskawki i poziomki.

PROFILAKTYKA ALERGII to przede wszystkim unikanie ekspozycji na alergeny wziewne i pokarmowe oraz eliminacja objawów, poprzez podawanie leków. Największą grupę stanowią tzw. antyhistaminiki, np. Zyrtec, Claritine, Clemastinum, Fenistil,a w ciężkich przypadkach - kortykosteroidy.
IMMUNOTERAPIA to odczulanie przy pomocy szczepionek. Polega ona na podawaniu alergenu w wielu zróżnicowanych dawkach, co w konsekwencji prowadzi do jego tolerancji. Odczulenie daje wyrażną korzyść przede wszystkim przy alergiach wziewnych, trochę mniejsze efekty przy alergiach skórnych.



Temat: Warsztaty budkowe dla Ptaków
kos, śpiewak, kwiczoł, szpak, rudzik, strzyżyk, trznadel, dzierlatka
owoce i nasiona roślin dziko żyjących: mniej wartościowe zboża, nasiona owsa, prosa, lnu i konopi, suche lub namoczone płatki ryżowe i owsiane, pokrojone jabłka i gruszki, jarzębina, ogryzki, jerzyny gotowane bez soli, także małe kawałki mięsa

szczygieł, dzwoniec, zięba, jer, czeczotka, czyżyk, gil, grubodziób, makolągwa, rzepołuch
nasiona oleiste: konopia, rzepik, słonecznik, len, mak, nasina rośłin dziko żyjących, nasiona prosa, owsa, pestki owoców, nasiona sałaty siewnej, kapusty polnej, rzepy, rozdrobnione nasiona dyni

sikory, kowalik, dzięcioły
mieszanka tłuszczowa z nasionami oleistymi: łój (nie należy użyać margaryny i tłuszczów technicznych)+nasiona oleiste (konopia, słonecznik, rzepik, ale także len, mak, rzepak, rozdrobnione pestki dyni i ogórka, kukurydza, pszenica oraz nasiona drzew iglastych dla sikor leśnych)

kaczki, łabędzie
gotowane ziemniaki i warzywa BEZ SOLI, poślady zbożowe, kapusta, buraki pastewne

kuropatwy i bażanty
buraki pastewne i cukrowe, kapusta pastewna i jadalna, marchew w powiązaniu z pośladem z grykią, prosa, jęczmienia, pszenicy, owsa, z odpadami zbożowymi z nasionami chwastów, rzdrobniona bukiew

Dodatkowo warto stosować niezależnie lub w mieszance tłuszczowej rozdrobnione orzechy włoskie i laskowe, suszone owady

Pokarm o dużej zawartości wody podajemy tylko w wyższych temperaturach. Warto też zadbać o stały dostęp do czystej, niezamarzniętej wody

NIGDY NIE STOSOWAĆ! pokarmów solonych (warzyw, słoniny itp.), samych ziemniaków, zepsutego pieczywa oraz pieczywa robionego na kwasie chlebowym, suchych owoców, potraw zepsutych czy zjełczałych.



Temat: Co potrzebujemy na Tu B"Shvat
Mosze podal dwa bardzo dobre teksty na temat Tu B'Shvat. Sa jednak tak dlugie, ze postanowilam dla ulatwienia przygotowan do swietowania podac - mam nadzieje ze przydatny - skrot.

8 lutego 2009, w niedziele wieczorem zaczyna sie polswieto Tu B'Shvat 5769. Polswieto oznacza, ze zabroniony w tym dniu jest post. Urzadzamy Seder na wzor Sederu Pesachowego.
Potrzebujemy biale i czerwone wino w ilosci tylu butelek, by dla swietujacych wystarczylo po 5 kielichow. Poza tym nalezy zaopatrzyc sie w 15 roznych owocow w ilosci pomnozonej przez ilosc biesiadnikow. najlepiej, gdyby byly to owoce z Erec Israel, jesli jest to niemozliwe - nabywamy takie, z ktorych slynie Israel.

Stol nakrywamy bialym obrusem i dekorujemy galazkami mirtu, liscmi i kwiatami. W Izraelu zaczyna kwitnac migdalowiec, ale w Polsce najlatwiej sciac dzis kilka galazek forsycji i wstawic do cieplej wody. Do Swieta na pewno zakwitnie...
Przygotowujemy Tore, a poniewaz prawdopodobnie nie mamy stosownych Pijutim, mozna zgromadzic kilka wierszy na temat wiosny, kwitnienia drzew i w ogole wychwalajacych Stworce i dzielo stworzenia.

Wino pijemy w ten sposob: pierwszy jest kielich bialego wina, drugi: biale z odrobina czerwonego, trzeci: czerwone z odrobina bialego i czwarty: czerwone. Kabalisci zalecaja dla podkreslenia, ze natura rokrocznie zatacza krag i znowu wraca do zimy, wypic na zakonczenie piaty kielich wina, ponownie bialego...

Jesli nie mamy swiezych owocow, a za to dysponujemy suszonymi lub przetworami, zwlaszcza jesli pochodza z Izraela - mozna sie nimi posluzyc. W tym dniu bardzo stosowne jest spozywanie konfitury z etrogu, jaki mielismy na Sukkot. Przyrzadza sie potobnie jak konfitury z pomaranczy. Teraz prawdopodobnie juz za pozno, ale pamietajmy o tym zwyczaju na przyszle lata i odlozmy nasz etrog w tym celu.
W kazdym razie nalezy przed ucztowaniem wzniesc modlitwe aby etrog na Sukkot 5770 wyrosl pieknie i byl dorodny...

Do zwyczaju nalezy, zeby ciasto bylo dwojakiego rodzaju, pszeniczne i jeczmienne. Jesli nie dostaniemy maki jeczmiennej, a dostepna bedzie kasza, mozna sporzadzic kasze z maslem, miodem i rodzynkami. Pamietajmy tylko, gdybysmy chcieli jesc i mieso, ze maslo to produkt mleczny, nie jedzony z miesnym!!

Jakie owoce sa preferowane? Oliwki, daktyle, winogrona, figi, jablka, granaty, rajskie jabluszka, orzechy wloskie, laskowe, migdaly czy kasztany, karob (chleb swietojanski), gruszki, jablka plonki, pigwy, czeresnie, orzeszki ziemne.

Tu B'Shvat nie jest w pelni swietem religijnym, dlatego mozna wprowadzac nowe zwyczaje, aktualne teksty, wlasne modlitwy czy wiersze, piesni...

W Talmudzie (Taanit 5b) jest piekne blogoslawienstwo dla drzewa, polaczone ze stosownym midraszem:

' Czlowiek wedrujacy przez pustynie uczul glod, zmeczenie i pragnienie. Wkrotce znalazl dorodne drzewo ze slodkimi owocami, rzucajace przyjemny cien. Roslo nad obfitym potokiem. Wedrowiec zjadl kilka owocow, napil sie wody, spoczal w cieniu. Przed podjeciem wedrowki zwrocil sie do drzewa: 'Drzewo, drzewo, jak mam cie poblogoslawic? Czyz powiem ci: OBY TWOJE OWOCE BYLY SLODKIE? Wszak sa slodkie. OBYS DAWALO PIEKNY CIEN? Wszak dajesz piekny cien. OBY POPLYNAL POD TWOIMI KONARAMI POTOK? Przeciez juz plynie pod toba. Powiem: OBY WOLA BOZA SPRAWILA, ZEBY TWOI POTOMKOWIE BYLI TACY, JAK TY'

To, co napisane drukowanymi literami, moze posluzyc jako blogoslawienstwo, szczegolnie jesli mozecie pojsc do wlasnego ogrodka i wymowic je nad wlasnym drzewem...
Pamietajmy jednak rowniez o blogoslawieniu drzew Izraela.
Na zakonczenie spozywamy jeszcze raz fige, znak TORY.

Po uczcie pozegnajmy sie swietymi slowami: LE SHANA HABAA BIRUSHALAIM! NASTEPNEGO ROKU W JERUSHALAIM! I oby sie to dla nas spelnilo! Pozdrawiam przedswiatecznie




Temat: utrudniony przejazd przy G3
Nie ma przepisów określających, w jakiej odległości od ogrodzenia albo od budynku można posadzić krzew, a w jakiej drzewo.

Jedyne przepisy, jakie w tym zakresie obowiązują, dotyczą rodzinnych ogrodów działkowych. Warto się z nimi zapoznać, bo polskie sądy niekiedy posiłkują się regulaminem rodzinnych ogrodów działkowych (w skrócie ROD).Sadzenie drzew i krzewów owocowych precyzuje § 118 tego regulaminu, natomiast sadzenie drzew i krzewów ozdobnych § 119 regulaminu ROD. Przepisy określają minimalne odległości od granicy działki, w jakiej można sadzić drzewa i krzewy, zarówno owocowe, jak i ozdobne.

Zgodnie z § 118 ROD gatunki i odmiany drzew owocowych słabo rosnących i karłowych należy sadzić w odległości co najmniej 2 metrów od granicy działki. W przypadku moreli należy zachować odległość co najmniej 3 metrów. Czereśnia i orzech włoski nie mogą być sadzone bliżej niż 5 metrów od granicy działki, z wyjątkiem szczepionych na podkładach słabo rosnących, które można sadzić w odległości nie mniejszej niż 3 metry. Krzewy owocowe należy sadzić w odległości nie mniejszej niż 1 m od granicy działki, a krzewy leszczyny – 3 metry.

Natomiast zgodnie z § 119, mówiącym o drzewach ozdobnych, dopuszcza stosowanie w ogrodach działkowych tylko słabo rosnących odmian drzew i krzewów ozdobnych. Trzeba je sadzić co najmniej 2 metry od granic działki. Możliwe jest sadzenie drzew ozdobnych 1 metr od granicy działki, jeżeli ich wysokość nie przekroczy 2 metrów.

Z kolei silnie rosnące krzewy ozdobne trzeba sadzić w odległości co najmniej 2 metrów, a krzewy słabo rosnące i rozłożyste iglaki co najmniej 1 metr od granic działki. Ponadto w odległości do 2 metrów od granicy działki drzewa i krzewy ozdobne nie powinny osiągać większej wysokości niż 3 metry.

Nie znaczy to, że w przydomowym ogrodzie nie można mieć okazałego drzewa. Lepiej jednak sadzić je dalej od granicy działki, np. w odległości 5 metrów, tak jak drzewa ozdobne. Ponieważ jednak coraz częściej domy powstają na małych działkach, na których nie ma możliwości zachowania przyjętych za właściwe odległości, najlepiej porozumieć się w tej kwestii z sąsiadami. Nie ma też przepisów określających odległość drzew czy krzewów od budynku.

Owoce spadające z cudzego drzewa

Najczęściej spotykane sąsiedzkie spory dotyczące drzew i krzewów reguluje kodeks cywilny.

Owoce spadłe z drzewa lub krzewu na grunt sąsiedni stanowią jego pożytki (art. 148 k.c.). Chodzi o zapobieżenie konfliktom sąsiedzkim. Do sporów mogłoby dochodzić wtedy, gdyby właściciel wielokrotnie wchodził na grunt sąsiadów, by zebrać plony. Zgodnie z przepisem sąsiad może bez pytania korzystać z tych owoców, które same spadły na ziemię. Natomiast owoce są własnością właściciela drzewa, dopóki nie opadną — sąsiad nie powinien ich więc zrywać czy strząsać. Z literatury dotyczącej tego przepisu wynika, że chodzi nie tylko o jadalne owoce, ale i o szyszki, kasztany czy żołędzie, a także o kwiaty. Przepisu tego nie stosuje się, gdy sąsiedni grunt jest przeznaczony na użytek publiczny. W takiej sytuacji nie dochodzi bowiem do konfliktów sąsiedzkich.

Nie zawsze można wyciąć korzenie

Z kolei art. 149 pozwala właścicielowi gruntu, na którym stoi drzewo, wejść na posesję sąsiada i usunąć zwieszające się z jego drzew gałęzie bądź owoce. Jednak sąsiad może zażądać naprawienia wynikłej z tego powodu szkody. Natomiast zgodnie z art. 150 ten, na którego grunt przechodzą gałęzie czy owoce, ma również prawo je obciąć lub zerwać i zachować dla siebie. Ale zanim to zrobi, ma obowiązek wyznaczyć właścicielowi drzewa odpowiedni termin do ich usunięcia. Przepisy nie mówią natomiast, na czyj koszt ma się to odbyć. Warto się zastanowić, co znaczy odpowiedni termin. Na ogół chodzi o taki, w którym sąsiad zdąży zorganizować cięcie. Ale niektórych roślin nie wolno ciąć przez część roku, gdyż mogą zginąć (dotyczy to choćby śliw). Wówczas termin musi też uwzględniać wiedzę ogrodniczą. Przepis art. 150 pozwala również na wycięcie korzeni z drzewa stojącego na sąsiednim gruncie, i to bez zawiadamiania sąsiada. Nie dość tego, nie daje właścicielowi drzewa prawa do wycięcia korzeni. Trzeba pamiętać, że takie działanie może doprowadzić do śmierci rośliny. Dlatego autorzy niektórych komentarzy twierdzą, że jeżeli przejście korzeni na parcelę sąsiada nie zakłóca korzystania z nieruchomości, a wycięcie korzeni mogłoby doprowadzić do śmierci drzewa, to korzeni jednak wycinać nie wolno.

Jeśli chodzi o odległość 10m to jest taki przepis ale dotyczy odległości od trakcji kolejowej co w naszym przypadku nie ma sensu chyba że gdzieś na patio mamy tory kolejowe o których nie wiem

Przy okazji taki mały podgląd na drzewa i tempo wzrostu:





Temat: Smakowo - zapachowy


Orzechy są owocami niejako z definicji :-)


Niby tak.
Ale jednak nie jest to az tak oczywiste, jakby sie wydawalo.
Bo czy orzechy nie sa raczej nasionami bardziej niz owocami?

Przeciez  -  logicznie rzecz biorac - bezposrednio z orzecha, po peknieciu jego
skorupy, wyrasta kielek!:)
I ta "bezposredniosc" powoduje watpliwosci przed zbyt pochopnym
zakwalifikowaniem orzecha jako owocu.

Wezmy orzech wloski: ta zielona , niejadalna, gorzka i zostawiajaca brazowe
plamy na palcach skorka PLUS nasiono wielkie, a w nim jadro - to jest owoc.
Ale sam orzech, to jest juz tylko to jadro w skorupie, razem ze skorupa!
Czyz nie tak?

A owoc to jest nasiono nie obudowane wylacznie skorupa /jak pestka jabloni/ ale
calosc.
Owoc - jako calosc wyprodukowana przez rosline po zapyleniu.
Choc nie kazda, co najmniej jezykowo: bo zyto, czy pszenica nie produkuja
owocow, ale nasiona!
To moze roznica jest w sposobie zapylenia?
Te zapylane przez owady - maja owoce, a te przez wiatr - nasiona?
Nie!
Bo przeciez lubin jest zapylany przez owady, a nie ma owocow.
Wiec pewnie inne kryterium decyduje: owoce sa na drzewach i krzewach, a nasiona
na pozostalych.
Odpada!
Przeciez klon jest drzewem, ale nikt na te smigielka zielone klonu nie powie,
ze to owoce w takim sensie, jak jablko lub gruszka.

Wracajac jednak do naszych orzechow:

- ta skorupa twarda jest konieczna do zdefiniowania orzecha, bo inaczej trzeba
by za orzechy uznac nasiona slonecznika rowniez:)
Ale nasiono slonecznika znajduje sie w lusce, a nie w skorupie, natomiast
zarowno orzechy wloskie, jak i pistacjowe, migdalowe, laskowe, brazylijskie,
wodne, arachidowe,  makademia i inne siedza sobie w skorupach twadych.
Wyjatkiem jest jednak fistaszek, ktory nie ma twardej skorupy, ale dosc krucha
i delikatna.
Czyzby wiec fistaszek- indywidualista  byl gdzies pomiedy orzechem a ziarnem
slonecznika?
Nie!
Nic bardziej mylnego pod sloncem /z malymi wyjatkami oczywiscie/.
Bo orzechy sa nasionami owocow indywidualnych, a nasiona slonecznika zbiorowo
siedza w jego kwiecie.

Jednak notoryczny  indywidualizm plus twarda skorupa nie wystarczaja, bo na tej
zasadzie orzechem bylaby tez pestka moreli lub brzoskwini.
A przeciez jest to pestka, a wiec niejadalna w zasadzie czesc owocu.
Wiec tak patrzac, to orzechem jest nasiono,  ktore nie ma jadalnego miazszu
dookola swojej pestki.
I koniecznie te twarda skorupe!

I fakt, ze  mozna mowic o pestkach slonecznika, nie przeszkadza, bo to  w
metaforycznym sensie _jedynie_.

A propos "jedynie": dynie maja pestki w twardej skorupce, jadalne, a mowi sie o
nich takze czasami "nasiona" dyni.

Morfologicznie sa nasionami, ale jednak kulinarnie to zdecydowanie pestki.
Choc nawet tego nie jestem pewien, bo dlaczego kulinarnie pestki, skoro pestki
bywaja zdecydowanie niejadalne /brzoskwinia/ albo jadalne na zasadzie
pogodzenia sie z nieuniknionym /jablka, maliny, porzeczki, agrest/ lub z powodu
mikroskopijnosci /jagody czarne/?

Czyli byc moze przeznaczenie sie liczy tez choc troche, ale nie az tak, jakby
sie to wydawalo?

Gdy chcemy je  zjesc, albo gdy godzimy sie na ich zjedzenie, lub gdy je
wypluwamy z niechecia -  staja sie pestkami, gdy chcemy z nich uzyskac owoce
dyni lub jabloni - zamieniaja sie w nasiona.
Co najmniej powinny.
Podobnie ze slonecznikiem.

A co z zoledziem?
W twardej skorupie, a nie orzech.
Nie ma otoczki jadalnej, a wiec nie pestka.
Nasiono debu wiec?

Niby nie jest jadalny, ale nie do konca jednak, bo mozna kawe z niego,
popularna w okresie okupacji - robic, wiec jakos jednak jadalny jest.
A co z kasztanami? Tymi jadalnymi?
Nie orzechy, nie pestki, nie nasiona.

 Zawsze ciekawiły mnie zawiłości podziału jadalnych części


roślin na owoce, warzywa, orzechy itp.


A mnie nie za bardzo.

Staram sie o tym nie myslec, bo pozniej nie mozna spokojnie zjesc ani owocu
avocado, ani orzecha kokosowego, ani kalarepki nawet, nie mowiac juz o arbuzie
i rozlicznych melonach, ktore maja jadalne pestki w skorupach twardych jak
orzechy.

Pozdrawiam

Rudy Wirek





Temat: Jak suszyć drewno?
Witam wczystkich,

co do robienia noży, to jestem zielony, ale o drewnie coś tam wiem ( rok w pracy w stolarni), może się komuś przydać:

- co do materiału z wędzarni, to odpada, jak ma być suszone to w odpowiedni ch warunkach,
- prosto,tanio i skutecznie- wybrać się do stolarza, spytać o suszarnie, jak ma to szukać jakichś odpadków,
- można także wyhaczyć ciekawe forniry przeróżnej grubości, ścinki
-wg mnie to klocek 5x5x10 powinien się nadać na większość rękojeści, a jak postawisz szefowi 2 piwa, to pewnie powie cobyś częściej wpadał i to razem z kolegami,
-możliwość sklejenia na prasach różnych gatunków drewna, np.3x fornir + grubsza okładzina na strone - tu już pracochłonne,
-co do suszenia :
*kije, gałęzie fi 5-7 cm, ciąćw zimie, zamalować końce, leżakować min. rok,
* cięte profile(foszty,deski) ułożone na sztaplach z przekładkami, dobrze dociśnięte, dobrze jakby były osłonięte od słońca i deszczu, min rok
* po takim czasie materiał traci wewn. naprężenia, jest powietrzno-suchy (wilgotność ok 22%)
*no i w tym momencie domowym sposobem już nic nie narobimy za wiele. Można brać i działać.
* Ale chcący wycisnąć maksa, to spacer do stolarza i podrzucenie mu klocka do nowej partii na wjazd do suszarni. Do dwóch tygodni i po temacie. Wtedy drewno uzyskuje optymalną wilgotność ( ok 10-13%)
* Po wstępnej obróbce trzeba je odłożyć na ok.2 tyg. coby nabrało wilgotności otoczenia ( nie więcej, np. w pokoju na półce, a nie jakiejś zagrzybionej piwnicy)
* !!! Odpada jakiekolwiek suszenie na kaloryferach, nad kuchenkami, pod sufitem ( nie dziwcie się jak wam popęka) - tylko pole, przewiew, pod zadaszeniem.
* Co do korowania to odradzam, bo zbyt szybko traci wilgoć i pęka. Cięte w zimie, na przedwiośniu - nie ma potrzeby. Jak już zaczną krążyć soki to lepiej je oskórować, bo jakieś zwierzątka mogą się tam zagnieżdzić i nasmarować tłuszczem.
O suszeniu to tak w skrócie tyle.

-drzewa (po mojemu) :
* raczej na rękojeść to brać twarde ( ale nie łupliwe)
* dąb-jak najbardziej, ładnie się wyrabia od dłoni
* jesion- j.w. ( no i tradycja słowiańska)
* buk- twarde ale łupliwe, jest wybrać w czym innym
* ciekawostka - akacja- super sprawa - ładne odcienie od żółto-zielonego po ciemny brąz, ciekawy wkład słojów, polecana na rączki do młotów, toporów (twarda ale i sprężysta) to i w nożach się powinna sprawić
* bardziej ozdobne- to większość drzew owocowych - czereśnia, wiśnia, jabłoń, grusza, śliwa twarde, ciekawe wzory i kolory,
* jako ciekawostke - można poeksperymentować z takimi kawałkami drewna, gdzie były jakieś narośle, zgrubienia, fuby itp. - to już nie byle co,
* o tych bardziej egzotycznych to nie wiem za wiele,
- jakby co to mogę popytać o jakieś klocki, do Krakowa mogę podrzucić przy okazji,
- co do bardziej egzotycznych to wiem,że gdzieś koło Huty była składnica materiałów dla konserwatorów zabytków itp. Mieli na składzie to co przeważnie w kościołach, zamkach. Gadać dobrze z konserwatorami sztuki.

No to kończę przydługawego posta, który był pisany z punktu widzenia stolarskiego a nie knajfmejkingu, weźcie to pod uwagę. Może akurat komuś coś to pomoże.

lucek

P.S. ciekawym materiałem z tych łatwiej dostępnych jest jeszcze orzech włoski



Temat: zywienie szynszyli
Od rodzaju diety naszego ulubieńca będzie zależało jego zdrowie, samopoczucie, a nawet długość życia. Zaspokojenie potrzeb żywieniowych szynszyli jest kluczem do udanej hodowli w domu, przynoszącej właścicielowi radość, a szynszyli zdrowie i długowieczność. W jego naturalnym środowisku dieta składa się z różnych traw, bulw, liści, konarów, nasion, kory drzew, tak, więc prawidłową oraz zdrową karmą dla szynszyli hodowanej w domu, będzie ta, która jakościowo najbardziej przypomina codzienny jadłospis zwierzęcia mieszkającego na wolności.

Ich codziennym pożywieniem powinien być przede wszystkim właściwie dobrany granulat dla szynszyli, siano, smakołyki (np. suszone owoce), które podawać trzeba w ograniczonej, rozsądnej ilości, oraz woda do picia. Wszystkie podane wyżej rzeczy można dostać w każdym sklepie zoologiczny. Pozostaje jedynie wybranie najodpowiedniejszego jedzenia. W granulatach najczęściej są też nasiona zbóż, siano oraz potrzebne witaminy. Powinien on stanowić bazę diety naszej szynszyli. Dwie czubate łyżki stołowe w zupełności zaspokoją zapotrzebowanie naszego pupilka. Warto jest też kupować specjalne kostki wapienne dla szynszyli - nie tylko w czasie ciąży i karmienia młodych. Pokarm jest najlepiej podawać wieczorem, gdy zwierze staje się aktywne. Należy też ustalić stałą porę podawania pokarmu, aby uniknąć niepotrzebnych zaburzeń w rytmie dnia szynszyli.

Szynszyle mają bardzo wrażliwy system trawienny, więc każda innowacja w diecie powinna być wprowadzana stopniowo, a przy tym powinno się bacznie obserwować jak nowy pokarm jest przyjmowany przez organizm. Zmiana pokarmu nie może nastąpić z dnia na dzień. Powinno się stopniowo do poprzedniego pokarmu dodawać nowy, aby zwierzak się przyzwyczaił i aby mu nic nie zaszkodziło.

Drugim, bardzo ważnym składnikiem diety szynszyli jest siano, które jest źródłem błonnika. Można je dawać w dowolnych ilościach, stale je uzupełniając. Przy jego zakupie trzeba uważnie popatrzeć, czy nie jest pokryte pleśnią, lub za bardzo wysuszone. Nie wskazane jest samodzielne suszenie trawy, ponieważ nigdy nie mamy pewności, czy nie jest ono przypadkiem spryskane jakimiś środkami chemicznymi, które mogą poważnie zaszkodzić naszemu pupilowi, a nawet spowodować śmierć. Dlatego polecam kupowanie specjalnego siana w sklepach zoologicznych.

Smakołyki podawane w rozsądnych ilościach i z odpowiednią częstotliwością nie wyrządzą naszemu ulubieńcowi krzywdy. Natomiast ich nadmiar może zaszkodzić szynszyli na jej układ trawienny. Jeden przysmak dziennie w zupełności wystarczy. Szynszyle uwielbiają rodzynki, ale nie pogardzą kawałkiem jabłka, marchewki, selera, czy orzeszkiem lub nasionami słonecznika. Rodzynki, tak jak i inne suszone owoce pomagają zapobiec zaparciom, a nasionka słonecznika nadają futerku śliczny, zdrowy, lśniący wygląd. Przed podaniem owoców i warzyw trzeba je dokładnie umyć pod strumieniem gorącej, bieżącej wody. Nie powinno się karmić szynszyli produktami wzdymającymi, jak np. kukurydza, czy kapusta. Trzeba pamiętać, żeby usunąć nie zjedzone, szybko psujące się resztki owoców i warzyw. Przysmaki warto jest zastosować w okresie oswajania i zdobywania zaufania gryzonia.
Ważną czynnością jest codzienna zmiana wody w poidełku. Musi być to mineralna woda niegazowana lub z kranu, ale wcześniej przegotowana. Poidełko powinno się dokładnie czyścić, a od czasu do czasu wyparzyć. Trzeba jednak pamiętać, że popularne, plastikowe poidełka pod wpływem wysokiej temperatury ulega zdeformowaniu.

Gotowym pożywieniem dla tego uroczego malca, które można dostać w sklepach zoologicznych są:

* Granulat - 25-30g w ciągu doby.
* Mieszanki sypkie (nasiona, zboże, suszone owoce i warzywa).
* Siano - 30-50g na dobę.
* Gryzadełka (kolby) - szczególnie miodowa.
* Witaminy - większośc witamin zawarta jest w wyżej wymienionych składnikach w miarę potrzeby można dokupic witaminy np. firmy "Vitakraft".
* Woda do picia - nie powinno się podawać zwierzakowi wody z kranu gdyż zawiera ona wiele bakterii, najlepiej podawać wodę źródlaną niegazowaną

Poza tym szynszyla lubi: pestki słonecznika, dyni, rodzynki, orzechy laskowe i włoskie, migdały, otręby, płatki kukurydziane, siemie lniane (dobrze wpływa na śierść) oraz pasze soczyste (marchew, pietruszka, seler, jabłko, buraki czerwone) i zielonki takie jak: (sałata ogrodowa, szpinak).




Temat: Co świnka jeść powinna, a czego nie powinna
Pożywienie bogate w witaminę C:

-granulaty dla świnek morskich wzbogacone w stabilna witaminę C:
-oparte na lucernie dla młodych świnek, samic ciężarnych i karmiących, wychudzonych lub chorych
-oparte na tymotce dla świnek zdrowych, dorosłych, dobrze odżywionych (nie podawać granulatów przeznaczonych dla królików, szynszyli, unikać granulatów zawierających orzechy, nasiona i kolorowe dodatki)

-liście buraka
-słodka papryka-czerwona, zielona, żółta, unikać ostrej i chilli
-brokuł chiński
-brokuły (łodygi są jadane chętniej niż kwiat)
-kiełki brukselki
-kapusta pekińska z umiarem
-kantalupa (melon kantalupański)
-nać marchewki
-kalafior
-nać selera
-kolendra
-jarmuż
-porzeczki w różnych odmianach również z liśćmi
-liście mniszka lekarskiego(mlecza)
rukiew
-agrest
-pomarańcza, grapefruit, mandarynki(mogą powstawać podrażnienia wokół warg)
-pędy pszenicy i żyto ozime (z własnej hodowli w doniczkach)
-melon
-kapusta włoska
-kiwi
-nać kalarepy
-cytryna, limonka (z doniczki, lub ostrożnie)
-mango
-liście gorczycy
-papaya
-pietruszka (bogata również w wapń)
-świeże łupiny grochu
-persimona
-owoce róży
-szpinak (karmić z umiarem-ryzyko powstawania kamieni w nerkach i pęcherzu moczowym)
-truskawki
-burak liściowy, botwina
-pomidory (mogą być podrażnienia wokół warg) LIŚCIE SĄ TRUJĄCE!
-rukiew wodna

Pożywienie ubogie w witaminę C:
-anyż
-jabłko (unikać nasion)
-morela
-rukola
-gruszka
-szparag
-banan (może powodować zatwardzenie)
-bazylia
-buraki
-seler i pocięte na małe kawałki łodygi selera
-wiśnie i czereśnie bez pestek
-szczypiorek ostrożnie
-kukurydza-kolby, nitki, łodygi
-owoc żurawiny (nie koncentrat i nie sok)
-świeży ogórek
-daktyle, figi(suszone mają dużo cukru więc uwaga)
-koper
-zielone części pora i cebuli (ostroznie0
-bulwa kalarepy
-sałaty, unikać lodowej
-mięta
-nektaryny
-pasternak
-passiflora
-brzoskwinia
-świeży ananas (podrażnienia wokół warg)
-śliwka świeża i suszona (suszona jako przysmak ze względu na wysoką zawartość cukru)
-dynia
-łagodne rzodkiewki
-maliny
-kabaczek
-tymianek
-rzepa
-arbuz (ze względu na wysoką zawartość wody może powodować biegunkę)
-cukinia

Jadalne trawy, rośliny i zioła:

Zbieraj rośliny tylko w miejscach wolnych od zanieczyszczeń takich jak pestycycy, spaliny, odchody innych zwierząt. Zrywaj tylko te rośliny, które nie są nadjedzone przez insekty, wyglądają zdrowo, nie mają śladów grzybicy, nie są więdnące.

-anyż
-liście jeżyny
-kminek zwyczajna
-rumian szlachetny
-gwiazdnica pospolita
-przytulia czepna
-biała koniczyna i koniczyna łąkowa (uwaga, nie może być "zaparowana")
-kolendra
-trybula leśna
-mniszek w całości
-dojrzałe owoce dzikiej róży
-rzęsa drobna (roślina wodna)
-koper włoski
-fiołek trójbarwny
-trawa (unikać traw ozdobnych)
-starzec zwyczajny
-melisa
-lipa drobnolistna i szerokolistna (kwiaty z jasnożółtymi listkami)
-klajtonia przeszyta (szpinak kubański, zdrojek przeszyty)
mięta pieprzowa
-babka zwyczajna i lancetowata
-młode liście i pędy maliny (hehe a w sprzedaży liście suszone)
-tasznik pospolity
-pięciornik gęsi
-pokrzywa zwyczajna
-owoce czarnej jagody
-rumianek pospolity
-poziomka-owoce i liście
-krwawnik pospolity

UNIKAĆ- pożywienie niebezpieczne:

-awokado, kokos (za dużo tłuszczu)
-suszona fasola i groch suszony
-kwiaty (zawierają duże ilości konserwantów i pestycydów, są sztucznie pędzone)
-smażone i gotowane pożywienie
-soki owocowe (bez cukru mogą być)
-czosnek i cebula
-ostre zioła i przyprawy
-chrzan (korzeń za ostry)
-sałata lodowa (mało wartości odżywczych a dużo wody)
-dżemy, galaretki i przetwory z owoców
-mleko i produkty mleczne
-grzyby
-orzechy (za dużo tłuszczu)
-masło orzechowe, ciasta, ciasteczka, wypieki, czekolada
-marynaty i peklowane warzywa
-ziemniaki
-rabarbar TRUJĄCY!
-nasiona (możliwość zakrztuszenia)
-herbata, kawa, cola
-nieznane rośliny, trawy, zioła
-winogrona (ostrożnie, zdania podzielone)

Rośliny trujące:
-tojad
-amarylis
-ostrokrzew
-pokrzyk wilcza jagoda
-zawilec
-drzewo datury(trąby anielskie)
-wyżlin większy
-azalia
-strelicja królewska
-pierwiosnek omaczony
-dławisz okrąglisty
-lobelia (stroiczka)
-dzwonek
-przestęp
-bulwy(dotyczy każdej rośliny rosnącej z bulw)
-jaskier
-kaladium
-liście wiśni i czereśni (zawierają cyjanki) a także liście innych roślin, które maja duże pojedyncze pestki
-chryzantemy
-powojnik
-orlik pospolity
-krokus
-fiołek alpejski
-żonkil, narcyz
-dalia
-szczyr trwały
-zimozielone drzewko
-figowiec
-trędownik
-blekot pospolity(szaleń, psia pietruszka)
-naparstnica
-ciemiernik wschodni
-szalej jadowity (cykuta)
-hiacynt
-hortensja
-irys
-bluszcz
-psianka
-jałowiec
-jaskier
-złotokap pospolity
-cyprys
-lilia-wszystkie gatunki
-obrazki plamiste
-łubin
-kaczeniec
-zimowit jesienny
-jemioła
-wilec
-oleander
-cebula
-filodendron
-komosa (amarant)
-poinsecja
-ziemniaki(zielone i wykiełkowane są trujące)-słodkie ziemniaki pataty sa w porządku
-ligustr
-krostawiec
-liście czerwonego kopru
-rabarbar
-wilczomlecz (ostromlecz)
-dziurawiec kielichowaty
-liście i kiełki pomidora
-wyka
-orzech włoski i czarny orzech włoski
-biała koniczyna (czerwona może być podawana w niewielkich ilościach)
-wisteria
-tojad lisi
-cis



Temat: Miód - dobry na wszystko
W chorobach dolnych dróg oddechowych, m.in. w zapaleniu oskrzeli, miód stosowany jest ze względu na jego właściwości wykrztuśne. Zauważono, że zdolność miodu do upłynniania i usuwania na zewnątrz wydzieliny oskrzelowej potęguje się przy dodaniu do naparów z następujących surowców zielarskich: korzeni omanu wielkiego, prawoślazu i lukrecji, liści babki zwyczajnej, szałwii i podbiału, ziela miodunki, tysiącznika, bylicy pospolitej, lebiodki i tymianku oraz kwiatu koniczyny czerwonej. Powyższe zioła można stosować oddzielnie lub w postaci mieszanek. Poza tym przyjmuje się miód rozpuszczony w wodzie, ciepłym mleku, sokach z owoców i warzyw oraz w połączeniu z syropem z cebuli i wyciągiem z propolisu.

Ostatnio w stanach zapalnych gardła stosuje się płukanie 5% roztworem miodu ogrzanym do temperatury 37-43oC. Zabieg wykonuje się 3-4 razy dziennie. Jego zadaniem jest nawilżenie błon śluzowych, ich lepsze ukrwienie i pobudzenie czynności gruczołów wydzielniczych. Do tego celu można stosować także zwykłe rozpylacze.

Do leczenia ostrego i przewlekłego zapalenia oskrzeli równolegle z kuracją doustną stosuje się inhalacje oraz jonoforezę z użyciem miodu.

Miód od dawna stosuje się w zapaleniu płuc. Kuracja przy użyciu miodu ma w tym przypadku zazwyczaj charakter wspomagający podstawową terapię. Bardzo cenione w tym schorzeniu są napary z surowców zielarskich o działaniu wykrztuśnym i napotnym z dodatkiem miodu. Podobnie jak w innych schorzeniach dróg oddechowych, w zapaleniu płuc stosuje się również miód z dodatkiem soków owocowych i warzywnych, a także propolisu. W trakcie kuracji obserwuje się ustępowanie kaszlu, poprawę obrazu krwi, a także przyrost masy ciała i polepszenie ogólnego samopoczucia chorego.

Do leczenia schorzeń dolnych dróg oddechowych służą szczególnie następujące miody odmianowe: lipowy, koniczynowy, lawendowy, tymiankowy, szałwiowy, macierzankowy i ze spadzi z drzew iglastych.

Wspomagająco w schorzeniach dolnych dróg oddechowych (zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc) stosowany jest ziołomiód sosnowy i świerkowy.

Pomocne jest także stosowanie miodu w gruźlicy płuc. Nieswoistą rolę miodu w tym schorzeniu wyjaśnić można jego działaniem ogólnie wzmacniającym i podwyższającym odporność organizmu na zakażenie. Miód łączy się zazwyczaj z sokami z rzodkwi, chrzanu, aloesu, jak również z innymi produktami o działaniu wzmacniającym i wykrztuśnym, takimi jak czerwone wino, zmielone orzechy włoskie, kakao. Cenne właściwości wspomagające leczenie gruźlicy wykazują miody spadziowe.

Chorym na gruźlicę poleca się także picie naparów z surowców zielarskich o działaniu wykrztuśnym, a mianowicie: liścia podbiału, korzenia omanu i kwiatu białej pokrzywy z dodatkiem miodu. Włączenie miodu do terapii wspomagającej leczenie gruźlicy płuc pozwala na złagodzenie kaszlu, polepszenie obrazu krwi, wzrost łaknienia oraz poprawę ogólnego samopoczucia chorego.

Korzystne działanie miodu w kaszlu polega na zwiększeniu sekrecji gruczołów oraz upłynnieniu wydzieliny oskrzelowej. Prowadzi to w efekcie do usunięcia wydzieliny z dróg oddechowych. Stosowanie miodu jest cenne, zwłaszcza u dzieci, gdyż pozwala na ustąpienie nawet bardzo uporczywego kaszlu. Szczególnie korzystne jest dodawanie do miodu naparów z surowców zielarskich łagodzących podrażnienia i rozrzedzających śluz, takich jak liść szałwii, liść podbiału, liść i korzeń prawoślazu, ziele tymianku, ziele lebiodki, owoc kopru włoskiego i kwiat lipy. Miód można także przyjmować po rozpuszczeniu w wodzie, mleku, sokach owocowych i warzywnych lub w odwarze z cebuli.

Działanie wykrztuśne wykazują także miody odmianowe: lipowy, koniczynowy, tymiankowy, nostrzykowy i ze spadzi z drzew iglastych.
Dawkowanie

Zazwyczaj w chorobach układu oddechowego miód przyjmuje się doustnie w ilości 4-6 łyżek stołowych dziennie (80-120 g), w 3 dawkach. Dzieciom podaje się odpowiednio mniejszą ilość, na ogół 3-6 łyżeczek od herbaty na dobę (25-50 g).

Najczęściej miód przyjmuje się po rozpuszczeniu w ciepłej wodzie, mleku lub herbacie z cytryną, w proporcji 1-2 łyżki stołowe miodu na szklankę płynu, na godzinę przed jedzeniem. Powyższą kurację stosuje się przez 1-2 miesiące i powtarza po upływie miesiąca (2-3 razy w ciągu roku).

Miodowe komponenty (ziołomiody) przyjmuje się 3 razy w ciągu dnia po rozpuszczeniu w wodzie lub mleku w ilości 25-50 g na dobę (niekiedy 60 g na dobę), co odpowiada w przybliżeniu 2-3 łyżkom stołowym. Najodpowiedniejsze w schorzeniach górnych i dolnych dróg oddechowych są ziołomiody: sosnowy, świerkowy i rumiankowy.

Podwyższenie siły działania miodu można uzyskać, przyjmując go łącznie z naparami z surowców zielarskich, sokami z owoców i warzyw, sokiem z aloesu, a także innymi produktami odżywczymi i pszczelimi.

Napar przygotowuje się na ogół z 1-2 łyżek stołowych rozdrobnionego surowca (lub mieszanki ziołowej), zalewa szklanką wrzątku i po odsączeniu i ostudzeniu dodaje 1-2 łyżki stołowe miodu. Otrzymany napar przyjmuje się w ilości 1/4 lub 1/2 szklanki 2-3 razy dziennie, zwykle przed jedzeniem.

Miód łączy się z sokami z owoców i warzyw najczęściej w proporcji 1:1 i zażywa 2-3 razy dziennie po łyżce stołowej (dorośli) lub małej łyżeczce od herbaty (dzieci).

W handlu dostępny jest ponadto miód z dodatkiem 1% koncentratu z podbiału. Odznacza się on działaniem osłaniającym, ściągającym i przeciwzapalnym w lekkich stanach zapalnych gardła i krtani, a także łagodzącym kaszel i ułatwiającym odkrztuszanie. Podobne działanie wykazują miody lecznicze w postaci płynnej, a mianowicie: podbiałowy, prawoślazowy i koperkowy, przeznaczone między innymi dla dzieci. Produkowane są także syropy o właściwościach przeciwkaszlowych i wykrztuśnych pod nazwą Apipulmol (dla dorosłych) i Apitussic (dla dzieci).

W chorobach układu oddechowego szczególnie skuteczne jest stosowanie miodu sekcyjnego lub plastrowego. Leczniczo poleca się żucie kęsów tych produktów przez 15 minut, 4-6 razy dziennie, przez 7-14 dni. Po ustąpieniu ostrych objawów wskazane jest kontynuowanie kuracji poprzez żucie miodu plastrowego jeden raz dziennie i przyjmowanie łyżki stołowej świeżego miodu wraz z posiłkami.

MIÓD



Temat: wszystko o koszatniczce
Koszatniczka (Octodon degus) - gatunek gryzonia z rodziny koszatniczek, pochodzący z Chile, zamieszkujący zachodnie zbocza Andów do wysokości 1200 m n.p.m. Prowadzi stadny tryb życia. Zwierzę o smukłej budowie, pysk zaokrąglony, uszy średniej długości, ogon pokryty sztywną szczeciną z charakterystycznym dla tego gatunku 'pędzlem'. Ze względu na pewne cechy, gatunek ten stał się modelem laboratoryjnym w badaniu zaburzeń więzi emocjonalnych na linii rodzice - dziecko. Do tych cech, według niektórych naukowców upodabniających koszatniczki do ludzi, a odróżniających ten gatunek od np. myszy, należą: dobrze wykształcone i funkcjonujące tuż po urodzeniu zmysły słuchu i wzroku, powolny rozwój po narodzinach, późno osiągana dojrzałość płciowa i zdolność do rozrodu, obecność skomplikowanych struktur hierarchicznych zarówno w rodzinie, jak i w grupie, zaawansowany system dźwięków służący członkom grupy i rodziny do porozumiewania się ("mowa"), zaangażowanie obojga rodziców do opieki nad młodymi. Koszatniczka jest zwierzęciem bardzo żywotnym. W hodowli wymaga dużo wolnej przestrzeni. Zdaniem doświadczonych hodowców koszatniczka jest odpowiednia dla alergików, ponieważ jej sierść nie jest silnym alergenem. Śpi w cyklach 20-minutowych, chociaż i tak ma oczy na pół otwarte.

Cechy gatunku
Organizmy koszatniczek w ograniczonym zakresie trawią cukry, dlatego hodowcy ograniczają w ich diecie węglowodany do minimum. Jest to jedna z kluczowych cech odróżniających koszatniczki od innych gryzoni. Koszatniczka jest modelem laboratoryjnym w badaniach nad cukrzycą. W przypadku silnego złapania, przygniecenia część ogona koszatniczki może odpaść. Nie odrasta on jednak tak, jak na przykład w przypadku jaszczurek.

Długość ciała bez ogona
Długość koszatniczki jest zróżnicowana. Zależy to od liczby młodych w miocie. Najczęściej jednak wynosi ona od 9 cm do 13 cm.

Długość ogona
9 - 13 cm

Masa ciała
150 - 350 gramów.

Długość życia
W stanie wolnym żyją 1 - 4 lat, a w niewoli, o ile mają odpowiednią dietę, 5 - 8 lat. Najdłużej żyjąca koszatniczka miała 18 lat[potrzebne źródło].

Umaszczenie
Jednolite, brązowe przechodzące w szarości, na brzuszku futerko kremowo-brązowe, jaśniejsze dookoła oczu. Umaszczenie brzuszka zależy od pory roku. Zazwyczaj zimą jest jasniejsze niż latem.

Rozród
Zdolność do rozrodu osiąga w wieku 5-6 tygodni; ciąża trwa około 3 miesięcy; w miocie 1 - 12 młodych, które rodzą się okryte delikatnym meszkiem, z lekko otwartymi oczami. Przed uzyskaniem przez młode zdolności rozrodczej należy bezwzględnie rozdzielić samce i samice, w przeciwnym przypadku istnieje wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia błędów genetycznych u potomstwa tzw. chów wsobny.

Żywienie
Podstawą żywienia koszatniczek jest siano (koniecznie świeże i bez zapachu stęchlizny), które nie może być jednak ściółką. Oprócz tego można karmić zwierzęta nasionami traw, liśćmi drzew i krzewów dozwolonych (brzoza, grusza, grab, jabłoń, leszczyna, lipa, orzech włoski, wierzba płacząca, dąb) i ziołami, jak również specjalnymi karmami (po uprzednim sprawdzeniu składników - często firmy stosują w karmach orzechy, ziarna słonecznika itp.). Niedopuszczalne są: słodycze pod jakąkolwiek postacią, owoce (figi, rodzynki, banany, gruszki). Orzechy (dowolnego gatunku) dozwolone są wyjątkowo (nie częściej niż raz w miesiącu jeden orzech dla jednego osobnika). Można karmić koszatniczki świeżymi i suszonymi warzywami - porem, selerem, marchewką i pietruszką (dwa ostatnie w niewielkich ilościach, marchewka zawiera cukry, pietruszka jest moczopędna).

Hodowla
Koszatniczki nie powinny być trzymane pojedynczo. Hoduje się kosze tej samej płci, by nie doprowadzać do ciężkich i wyczerpujących porodów. Koszatniczki wymagają dużej klatki 65 x 65 x 40 cm (wys. x dług. x szer.) i miejsca do wybiegania się. Klatka musi być ocynkowana (absolutnie nie malowana!) i wyposażona w:

pojemniki na pokarm (ceramiczne, stalowe, z orzecha kokosowego);
poidełko z wodą (zmienianą codziennie i dostępną non-stop);
kostkę wapienną (bezsmakową, warzywną lub z muszelkami - nie wolno stosować owocowych!);
konary z drzew dozwolonych (jako miejsca do biegania i do ścierania zębów przy ogryzaniu z kory);
może być kołowrotek (nie plastikowy) o średnicy minimum 25 cm i z konstrukcją zabezpieczającą przed zakleszczeniem ogona lub łapki.
półeczki np. z naturalnego drewna (trzeba dość często myć ze względu na wsiąkający mocz)
Koniecznie należy zwrócić uwagę, aby zwierzęta nie miały dostępu do plastikowych elementów wyposażenia (misek, kołowrotków, półek, domków, kuwety itp). W klatce może znaleźć się też hamaczek (najlepiej polarowy), rury tekturowe o średnicy co najmniej 10cm. Powinniśmy kontrolować (samemu) ich sierść co najmniej co 2 tygodnie.

Zachowanie
Warto pamiętać, że koszatniczki to nie zwierzęta dla dzieci. Nie usiedzą spokojnie 2 minut na kolanach i nie poddadzą się godzinnym spacerkom na rękach, choć oczywiście są wyjątki (b. rzadko zdarzają się przypadki, gdy koszatniczka zasypia na rękach zaufanego hodowcy). Koszatniczkę trzeba od razu oswajac, bo potem możemy nie zdołac tego zrobić. U koszatniczek dość często można zaobserwować ustalanie hierarchii (naskakiwanie na siebie i wykonywanie ruchów wyglądających na kopulację), podgryzanie, kłótnie przy misce i charakterystyczną zabawę-walkę - stanie na tylnych łapkach i zapasy przednimi łapkami.




Temat: Wymagania chomikA
Żywienie chomika

Chomiki są zwierzętami wszystkożernymi. Oprócz ziarna, które jest podstawowym daniem, chętnie jedzą jabłka, marchew, biały i żółty ser, rzepę, szpinak, orzechy, seler oraz inne warzywa i owoce a także pieczywo (najlepiej wysuszone). Chomik powinien dostawać przede wszystkim pokarm roślinny z niewielkim dodatkiem produktów pochodzenia zwierzęcego. Należy podawać małe porcje, o temperaturze pokojowej.

Podstawą dobrej pielęgnacji jest między innymi właściwie żywienie. Pokarm podawany chomikowi nie może być przeterminowany, spleśniały czy zanieczyszczony np. odchodami zwierząt lub nasionami trujących roślin. Nie mogą to być również resztki obiadu, którego nie zjedliśmy. Każda rzecz musi być dokładnie umyta i osuszona. Nawet nieznaczna ilość toksyn może okazać się zabójcza dla małego gryzonia.

Sposób żywienia decyduje w dużej mierze o tym, czy zwierzątko będzie zdrowe i jak długo będzie żyło .

Pokarm można kupić już gotowy w sklepie zoologicznym lub samemu przygotować mieszankę.

Pokarmy dla chomików kupowane w sklepie składają się przede wszystkim z nasion różnych zbóż, mają skład dobrany do potrzeb chomika, często wzbogacone w potrzebne witaminy niezbędne do prawidłowego rozwoju. Są to przede wszystkim witaminy D i E.

Można również samemu przyrządzać pokarm dla chomików pamiętając o tym, że nie wszystkie ziarna są jednakowo lubiane. Najbardziej smaczne są ziarna pszenicy, żyta, owsa i prosa oraz nasiona słonecznika i dyni. Można tworzyć różnorodne kompozycje używając różnych składników w różnych proporcjach – jednak tak, żeby ogólna ilość przygotowanego pokarmu była zawsze taka sama. Mieszanki można tworzyć dodatkowo z: kukurydzy, pokarmu dla papużek falistych (dla chomików karłowatych), nasiona lnu, rodzynki, suszony makaron, orzeszki ziemne, orzechy laskowe, płatki kukurydziane, owsiane, kolby prosa, sucharki, suchy chleb (kawałki).

Najważniejsze jest urozmaicenie jadłospisu chomika. Chomiki na wolności, mają bardzo urozmaicony jadłospis, zależny również od pór roku. Lubią od czasem dostać coś nowego i smacznego do jedzenia.
Do dodatkowych produktów najchętniej jedzonych przez chomiki i zdrowych należą:

OWOCE:
jabłka (nie powinny być kwaśne), gruszki, banany i w niewielkich ilościach truskawki, maliny, wiśnie, czereśnie

WARZYWA:
marchewka, pomidory, ogórki, selery, cukinia, kalarepka, dynia, cykoria, pietruszka (dla chomików karłowatych), rzodkiewki.

UWAGA na nowalijki – w okresie zimowo-wiosennym mogą być spryskiwane bardzo szkodliwymi środkami chemicznymi i dlatego w tym okresie należy bardzo ograniczyć żywienie chomików warzywami.

POKARM ZAWIERAJĄCY BIAŁKO:
niewielkiej ilości białka zwierzęcego – gotowy pokarm dla psów, siekane chude mięso lub owady (mączniki, chrząszcze, świerszcze i szarańcze – do kupienia w sklepach zoologicznych) . Zamiast tego w zupełności wystarczy kawałek białego lub żółtego sera, chudy twarożek czy jogurt, może być również śmietana.

Pokarm należy wsypywać do karmidełka w takiej ilości, aby wystarczył na jeden dzień. Chomik przenoszą pokarm w okolice legowiska, tam go sobie gromadzą. Z tego powodu codziennie należy kontrolować legowisko i usuwać zepsute lub spleśniałe zapasy. Aby nie wzbudzać w chomiku uczucia zagrożenia – nie powinniśmy usuwać wszystkich zapasów na raz.

Pamiętajmy, że po zakupie jadłospis chomika należy urozmaicać stopniowo. Nie zmieniaj więc jego diety zbyt raptownie. Zwierzę przyzwyczajone w do ziarna, może się rozchorować, gdy nagle zacznie dostawać wiele nowych rzeczy. Przez pierwszy tydzień po zakupie powinien być żywiony podobnie jak w sklepie.

Chomik podobnie jak inne gryzonie posiada zęby bez korzeniowe, czyli stale rosnące. Musi mieć możliwość ich ścierania. Gdy żywi się głównie miękkim pokarmem, może dojść do przerostu zębów a to spowoduje kłopoty z gryzieniem. Aby tego uniknąć, podawajmy chomikowi suchary, dobrze wysuszony kawałek chleba lub bułki. W sklepach zoologicznych można dostać specjalne kolby nadające się świetnie do tego celu.

Nie powinnyśmy zapomnieć również o gałązkach do obgryzania. Co jakiś czas podarujmy naszym pupilkom gałązki z liśćmi. Najlepsze są gałęzie z wierzby, buku, leszczyny i drzew owocowych. Chomiki lubią nie tylko liście i pączki, ale również korę.
Można również podawać chomikowi specjalne witaminy, które można nabyć u weterynarza lub w sklepie zoologicznym.

Nie można karmić chomików:
sałatą (w obecnych czasach jest bardziej szkodliwa niż wartościowa z powodu zawartości dużych ilości pestycydów), ziemniakami, cebulą, kapustą, fasolą, cytrusami i owocami kiwi oraz ziarnami roślin strączkowych (groch, fasola, soja).
Chomik nie powinien również dostawać żadnych resztek ze stołu ani słodyczy a także roślin zbieranych w pobliżu dużych ulic czy okolic zanieczyszczonych.

PICIE
Oprócz jedzenia, chomiki muszą mieć przez cały czas dostępną do picia świeżą wodę (dobrze, gdy będzie przegotowna i ochłodzona), pomimo, że mało piją a niektórym wystarcza woda zawarta w owocach. Można również dawać chomikom mleko. Jest to wskazane szczególnie dla samic w ciąży i karmiących młode.

Jak żywić samiczki ciężarne i samiczki karmiące swoje młode?
Samice spodziewające się potomstwa oraz samice karmiące powinny otrzymywać o 1/3 pożywienia więcej. Pokarm powinien być wzbogacony w białko, fosfor i wapń. Podajemy więc więcej białego sera, mleka (w proszku albo świeże) oraz larwy mieczaków - w przypadku niedoboru białka samiczka może pożreć swoje młode.

Ogólny jadłospis chomika:
codziennie
2 łyżeczki mieszanki z ziaren, płatków owsianych, kukurydzianych warzywa i owoce
2 mączniaki lub kawałek sera, świeża woda lub mleko

co 2 – 3 dni
1 łyżeczki jogurtu lub twarogu

raz w tygodniu
coś do ścierania zębów (np. kolby, suchary), pokarm dla rybek akwariowych – dobrze wpływa na sierść, smakołyki(orzechy ziemne, laskowe, włoskie – 1 szt., rodzynki – 3 szt.)

nagroda
Dropsy warzywne, owocowe lub jogurtowe




Temat: Żywienie
Chomiki są zwierzętami wszystkożernymi. Oprócz ziarna, które jest podstawowym daniem, chętnie jedzą jabłka, marchew, biały i żółty ser, rzepę, szpinak, orzechy, seler oraz inne warzywa i owoce a także pieczywo (najlepiej wysuszone). Chomik powinien dostawać przede wszystkim pokarm roślinny z niewielkim dodatkiem produktów pochodzenia zwierzęcego. Należy podawać małe porcje, o temperaturze pokojowej.

Podstawą dobrej pielęgnacji jest między innymi właściwie żywienie. Pokarm podawany chomikowi nie może być przeterminowany, spleśniały czy zanieczyszczony np. odchodami zwierząt lub nasionami trujących roślin. Nie mogą to być również resztki obiadu, którego nie zjedliśmy. Każda rzecz musi być dokładnie umyta i osuszona. Nawet nieznaczna ilość toksyn może okazać się zabójcza dla małego gryzonia.

Sposób żywienia decyduje w dużej mierze o tym, czy zwierzątko będzie zdrowe i jak długo będzie żyło .

Pokarm można kupić już gotowy w sklepie zoologicznym lub samemu przygotować mieszankę.

Pokarmy dla chomików kupowane w sklepie składają się przede wszystkim z nasion różnych zbóż, mają skład dobrany do potrzeb chomika, często wzbogacone w potrzebne witaminy niezbędne do prawidłowego rozwoju. Są to przede wszystkim witaminy D i E.

Można również samemu przyrządzać pokarm dla chomików pamiętając o tym, że nie wszystkie ziarna są jednakowo lubiane. Najbardziej smaczne są ziarna pszenicy, żyta, owsa i prosa oraz nasiona słonecznika i dyni. Można tworzyć różnorodne kompozycje używając różnych składników w różnych proporcjach – jednak tak, żeby ogólna ilość przygotowanego pokarmu była zawsze taka sama. Mieszanki można tworzyć dodatkowo z: kukurydzy, pokarmu dla papużek falistych (dla chomików karłowatych), nasiona lnu, rodzynki, suszony makaron, orzeszki ziemne, orzechy laskowe, płatki kukurydziane, owsiane, kolby prosa, sucharki, suchy chleb (kawałki).

Najważniejsze jest urozmaicenie jadłospisu chomika. Chomiki na wolności, mają bardzo urozmaicony jadłospis, zależny również od pór roku. Lubią od czasem dostać coś nowego i smacznego do jedzenia.
Do dodatkowych produktów najchętniej jedzonych przez chomiki i zdrowych należą:

OWOCE:
jabłka (nie powinny być kwaśne), gruszki, banany i w niewielkich ilościach truskawki, maliny, wiśnie, czereśnie

WARZYWA:
marchewka, pomidory, ogórki, selery, cukinia, kalarepka, dynia, cykoria, pietruszka (dla chomików karłowatych), rzodkiewki.

UWAGA na nowalijki – w okresie zimowo-wiosennym mogą być spryskiwane bardzo szkodliwymi środkami chemicznymi i dlatego w tym okresie należy bardzo ograniczyć żywienie chomików warzywami.

POKARM ZAWIERAJĄCY BIAŁKO:
niewielkiej ilości białka zwierzęcego – gotowy pokarm dla psów, siekane chude mięso lub owady (mączniki, chrząszcze, świerszcze i szarańcze – do kupienia w sklepach zoologicznych) . Zamiast tego w zupełności wystarczy kawałek białego lub żółtego sera, chudy twarożek czy jogurt, może być również śmietana.

Pokarm należy wsypywać do karmidełka w takiej ilości, aby wystarczył na jeden dzień. Chomik przenoszą pokarm w okolice legowiska, tam go sobie gromadzą. Z tego powodu codziennie należy kontrolować legowisko i usuwać zepsute lub spleśniałe zapasy. Aby nie wzbudzać w chomiku uczucia zagrożenia – nie powinniśmy usuwać wszystkich zapasów na raz.

Pamiętajmy, że po zakupie jadłospis chomika należy urozmaicać stopniowo. Nie zmieniaj więc jego diety zbyt raptownie. Zwierzę przyzwyczajone w do ziarna, może się rozchorować, gdy nagle zacznie dostawać wiele nowych rzeczy. Przez pierwszy tydzień po zakupie powinien być żywiony podobnie jak w sklepie.

Chomik podobnie jak inne gryzonie posiada zęby bez korzeniowe, czyli stale rosnące. Musi mieć możliwość ich ścierania. Gdy żywi się głównie miękkim pokarmem, może dojść do przerostu zębów a to spowoduje kłopoty z gryzieniem. Aby tego uniknąć, podawajmy chomikowi suchary, dobrze wysuszony kawałek chleba lub bułki. W sklepach zoologicznych można dostać specjalne kolby nadające się świetnie do tego celu.
Nie powinnyśmy zapomnieć również o gałązkach do obgryzania. Co jakiś czas podarujmy naszym pupilkom gałązki z liśćmi. Najlepsze są gałęzie z wierzby, buku, leszczyny i drzew owocowych. Chomiki lubią nie tylko liście i pączki, ale również korę.

Można również podawać chomikowi specjalne witaminy, które można nabyć u weterynarza lub w sklepie zoologicznym.

Nie można karmić chomików:
sałatą (w obecnych czasach jest bardziej szkodliwa niż wartościowa z powodu zawartości dużych ilości pestycydów), ziemniakami, cebulą, kapustą, fasolą, cytrusami i owocami kiwi oraz ziarnami roślin strączkowych (groch, fasola, soja).
Chomik nie powinien również dostawać żadnych resztek ze stołu ani słodyczy a także roślin zbieranych w pobliżu dużych ulic czy okolic zanieczyszczonych.

PICIE

Oprócz jedzenia, chomiki muszą mieć przez cały czas dostępną do picia świeżą wodę (dobrze, gdy będzie przegotowna i ochłodzona), pomimo, że mało piją a niektórym wystarcza woda zawarta w owocach. Można również dawać chomikom mleko. Jest to wskazane szczególnie dla samic w ciąży i karmiących młode.
Jak żywić samiczki ciężarne i samiczki karmiące swoje młode?

Samice spodziewające się potomstwa oraz samice karmiące powinny otrzymywać o 1/3 pożywienia więcej. Pokarm powinien być wzbogacony w białko, fosfor i wapń. Podajemy więc więcej białego sera, mleka (w proszku albo świeże) oraz larwy mieczaków - w przypadku niedoboru białka samiczka może pożreć swoje młode.
Ogólny jadłospis chomika:

codziennie

2 łyżeczki mieszanki z ziaren, płatków owsianych, kukurydzianych warzywa i owoce
2 mączniaki lub kawałek sera, świeża woda lub mleko

co 2 – 3 dni

1 łyżeczki jogurtu lub twarogu

raz w tygodniu

coś do ścierania zębów (np. kolby, suchary), pokarm dla rybek akwariowych – dobrze wpływa na sierść, smakołyki(orzechy ziemne, laskowe, włoskie – 1 szt., rodzynki – 3 szt.)

nagroda

Dropsy warzywne, owocowe lub jogurtowe

źródło - chomiki.pl