They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla frazy: drzewo dzierżawy





Temat: Na nartach jeszcze nie pojeździmy
Dzierżawca nie jest głupi :)
Jako, że stok uznany został za niezbyt bezpieczny i było zalecenie wycięcia
drzew, dzierżawca był w dylemacie. Był w dylemacie, dlatego że z wycinką drzew
łatwo nie było, a jeżeli już, to trzeba by za to sporo zapłacić.
Ale dzierżawcy przyszły z pomocą niebiosa. Niebiosa sprawiły, że drzewa wzdłuż
stoku zostały fachowo ponacinane (nacięcia na kilka milimetrów wokół pnia).
Teraz drzewa uschną. Jako uschnięte będzie je można wykarczować za darmo.

A dlaczego dzierżawca mądry jest?
To proste – dzierżawca modlił się o bezpieczeństwo klientów i modły dzierżawcy
zostały wysłuchane :)





Temat: uschnięte drzewa w stadninie
uschnięte drzewa w stadninie
Czy zastanawialiście się moze czy mozna coś zrobic w sprawie stanu drzew w
stadninie: tych jeszcze zdrowych i tych uschniętych. KKJK zupełnie o nie nie
dba - robi coś dopiero wtedy gdy drzewo sie złamie.
Uschnietych drzew jest około 10, a pozostałych nie skalała jakakolwiek
troskliwa ręka.
Teren stadniny w okolicy jest jedynym naprawdę zielonym miejscem do
pochodzenia i szkoda, żeby się zmarnował.
Zastanawiam sie nad wystosowaniem jakiejś petycji do Gminy - w końcu
dzierżawca powinien dbac o przedmiot dzierżawy, przynajmniej tak, by zachować
to co jest. Nie wspomnę, że uschniete drzewo może się w każdej chwili złamać
i nieszczęście gotowe.
Z drugiej jednak strony wydaje mi sie ze to nic nie da. Może zatem mały
donosik do jakiś służb odpowiedzialnych "z urzędu" za przyrodę?





Temat: Drzewo schronienia
dzierżawcy linii przekazu

1.Proponuję zainteresowanym szczegółami lekki tekst z Diamentowej
Drogi nr 37 o dzierżawcach linii przekazu Kagyu - a trochę o innych
historiach :)

www.diamentowadroga.pl/dd37/dzierzawcy_linii_przekazu_kagyu
2.Wstrzymac się z prowadzeniem jalowego sporu nt kto dla kogo jest
Karmapą ,ocenami postaw i kto ma rację - jak wiemy z poprzednich
wątków spory te trwają długimi postami i cytatami i nic nowego nie
wnoszą.
Zonatyfacet juz nam przedstawił swoje propozycje, pojawiły się
kontrodpowiedzi i...dobrze by było gdybyśmy mogli przeczytac jeszcze
coś interesujacego o Drzewie Schronienia.

Macie coś jeszcze ciekawego o Drzewie?

A są tu na forum buddyści Zen lub innych niż Karma Kagyu szkół
buddyzmu tybetańskiego? Jak u Was wyglada sprawa "Drzewa?"

pozdrawiam!




Temat: Dziesiątki okaleczonych drzew
Jak już pisałem troszkę wyżej. Drzewa te przycinają kompletni amatorzy, bez
szkoleń oraz uprawnień i do tego często kompletnie pijani. Wiem sam pracowałem w
tej branży. Nie mówię, że wszyscy są źli. Bo nie są.

Problem rzeźnickich zabiegów ma kilka różnych przyczyn.

1) Amatorszczyzna pijanego pana Mietka i ograniczony zasięg jego podnośnika!!!!
2)Wyznawanie maksymy "Nasz klient nasz pan". Często właściciele terenów, życzą
sobie bardzo radykalnych zabiegów na drzewach. Wolno im :( Pamiętam jak 2-3 razy
obniżaliśmy topole aby prezes pewnej firmy mógł łatwiej lądować helikopterem.
Jako właściciel miał takie prawo bo teren był jego więc i drzewa też.

Nie ma na to bata. Dopilnować poprawnego wykonania zabiegów może tylko
właściciel,dzierżawca, gospodarz danego terenu. Teoretycznie po skargach
mieszkańców oraz oględzinach drzew powinno się firmie podziękować i nie zapłacić
za źle wykonaną robotę. Ale często na straży takiego chorego porządku stoi
lokalny spółdzielczy układ spajany tzw. "kopertą".

Na koniec dodam, że nie bez znaczenia jest fakt iż o dobrego pracownika trudno w
obecnych czasach. Fachowców jest jak na lekarstwo, a robotę trzeba zrobić. Pan
Mietek pijany jest niezwalnialny bo na jego miejsce nie ma nikogo a robote
trzeba zrobić aby zarobić!!!!



Temat: Sprawa poszerzenia kieleckich stoków
To co napisałeś to poważne są argumenty
Przecież wiadomo, że drzewa i tak trzeba ciąć, ale i sadzić. Jasne, że wszędzie
nie mogą byc drzewa. Więc trzeba zwaloryzować(ocenić) nasz Telegraf. Może tam
nie ma nic cennego? To dlaczego tam jest Park Krajobrazowy?
Bałbym się tej cholernej lawinki błota i spłynięcia góry w dół. Czy dzierżawca
pokryłby takie wielkie koszty? Czy Kielczanie chcieliby aby z kasy miasta
naprawiać, zabezpieczać ten stok skoro dzieci tu głodują?

Gość portalu: q napisał(a):

> OK Zbóju , ale co ma wspólnego z ochroną przyrody koncert krzykaczy w obronie
> kilku drzew których istnienie uniemożliwia lub utrudnia tysiącom ludzi
> uprawianie sportu , rekreację itp.?
Ktoś na forum napisał, że na drzewach na autostradzie koło Opola to byli
wariaci czy coś takiego.
A co oni mieli robić? Słyszałeś jakie wałki wychodziły ostatnio z autostradami
koło Gdańska? Dotyczyło to przetargów w których wygrywali drożsi.
Koło Opola nie wiem, ale na pewno nie zadbano o przyrodę.
Koło Opola rósł o ile pamiętam len austriacki. Jedyny w Polsce. Naturalne
stanowisko od tysięcy a może więcej lat. Czy to ma wartość? Dla mnie tak.
Tatry są 1000 razy mniejsze od Alp. A górale chcą tam całą Polskę i nabić sobie
kabzę. Ale to ma konsekwencje. Tatry już nigdy moga nie byc takie jakie były.
Dlatego jestem zwolennikiem rozpraszania turtystyki. Jak jest dziesieciu
turystów to kozica ich przeczeka. A jak jest 10.000 ?



Temat: Na nartach jeszcze nie pojeździmy
a aja jestem fanką narciarstwa zjazdowego, która mieszka w jednym z domków
jednorodzinnym u stóp Telegrafu. i wiecie co śmiać mi się chce gdy czytam w
gazecieo "zapalonym narciarzu" poszerzającym stok na własna rekę.Wielką
tajemnicą jest kto dokonuje tej dewastacji na Telegrafie, podcina w sposób
fachowy wyselekcjonowane drzewa a w sezonie zimowym armatki śnieżne kieruje na
drzewa- cwany lis- bo potem to jest już koniecznością pozbyć się drzewa, które
zagraża narciarzom i bywalcom telegrafu. ale... według mnie najbardziej
zagrażające są w tej chwili betonowe słupy energetyczne, które są na trasie
zjadowej, po tym jak pozbyto się woiększości drzew w bezpośrednim sasiedzwtie
Telegrafu.
Nie chodzi mi o politykę czy względy gospodarzcze ale jeżeli ktoś pamięta ten
las sprzez kilku lat to wie, że nie ma ok. 50% drzeostanu. to my dajemy cichą
zgodę na taką rabunkową politykę, a czy media i prasa społeczna coś z tym zrobi-
najłatwiej wszystko zrzucić na "zapalonego anonimowego amatora narciarstwa" a
dzierżawcy niech zacierają ręce i się cieszą że tacy naiwniacy chodzą po tym
świecie.



Temat: Błąd logiczny w wyborze ogrzewania?
witam, mam podobnej wielkosci budynek wg. projektu 135m², podczas
budowy pozmienialem troche i wyszlo 210m². sciany zewnetrzne cegla
30cm + 12cm styropian, dach izolowany welna 16-18cm. ogrzewanie mam
takie: w kuchni piec na drzewo z wymiennikiem 7,6 kW do tego piecyk
na gaz z butli i jeszcze kolektory sloneczne. to wszystko podlaczone
jest pod bufor 1300 L. z bufora sa zasilane podlogi i sciany oraz
CWU w systemie przeplywowym. cala ta instalacja troche kosztowala,
ale teraz place srednio 200 pln/m-c za CO+CWU. nie licze czasu i
kosztow zeby przygotowac drzewo opalowe. dzierzawa za butle 2,7t to
22pln/m-c; drzewo 8m koszt 800pln



Temat: Drzewo schronienia
od M.Bojan - Karma Kagyu :

Owszem na pełnym drzewie występują inkarnacje Situ Rinpocze.

Tu chodzi o to w jaki sposób przebiega linia przekazu - tzn.kto po
kim jest dzierżawcą nauk.

Aktualnie dla Karma Kagyu dzierżawcy naszych czasów to 16 Karmapa -
Szamar Rinpocze - 17 Karmapa Taje Dordże.




Temat: przebudowa Świętojańskiej
Gość portalu: koprofag napisał(a):

> jedyne co mi przychodzi do glowy to to ze po planowanym poszerzeniu chodnikow
> bylaby to prawdopodobnie jedyna ulica na swiecie z drzewami rosnacymi posrodku
>
> chodnikow

Lepszy tunel ?
Czy planisci "Nowego Swiatu BIS" mieszkaja na Swietojanskiej?
Nie jeden na swiecie widzialem chodnik z drzewami... i to na jego srodku. Szczyca
sie tym najwieksze deptaki swiata.
Tworcy nowej ulicy nie dozyja efektow nowych nasadzen a czy one sie przyjma to
zagadka dla nastepnej generacji gdynian. Wycieto kawal historycznej patyny. Tego
nie da sie namalowac na elewacjach.
No coz, ale parasole "Coca Coli itp" musza chyba miec miejsce ma rozwiniecie.
Drzewa podatku nie placa i to jest zmartwienie dla tych ktorych metra kwadratowy
ma "okreslona" wartosc dzierzawy.




Temat: Kontrowersje wokół dębu Bartek
Dziś tzn. 28-04-09 naukowcy dendrolodzy z kilku krajów Europy
przystąpili do badania Bartka, a dokładnie sprawdzenia jego kondycji
zdrowotnej, która polega na określeniu grubości masy pnia głównie
na przykorzeniu, która waha się podobno w zależności od miejsca od 4
do 20 cm. Gdyby nie podpory taka ilośc tkanki drzewa (pnia) nie
byłaby w stanie utrzymac całego drzewa. Parking, teren wokół dęba i
duża częśc doliny Bobrzy w kierunku wschodnim należy do Nadleśnictwa
Zagnańsk i to właściciel terenu, ma obowiązek dbac o czystośc i
porządek .A o to powinniśmy dbac wszyscy. Bo niby skąd te śmieci tam
się biorą. Do tej pory Nadleśnictwo Zagnańsk miało umowę z osobą
sprzedającą pamiątki,aby w ramach dzierżawy dbac o porządek na
parkingu. Czy forma ta obowiązuje nadal nie wiem. Sprawa ubikacji to
zupelnie inna kwestia. W budżecie gminy na bieżący rok wyasygnowano
środki na budowę ubikacji (skromnej 2 kabiny,umywalki) jednak
właściciel terenu nie wyraził zgody na ich lokalizację uważając że
toi-toi w zupełności wystarcza. Jest opracowany dośc bogaty program
tak ochrony samego Bartka jak i stwarzenia infrastruktury
turystycznej. Jednak, aby plany te zrealizowac potrzebna jest kwota
12 - 15 mln zł. Jeżeli uda się wykorzystac do tego celu środki
programu infrastruktura i środowisko realizacja będzie w miarę
szybko. Jeżeli nie realizacja nastąpi etapami, ale do tego potrzebna
jest wola wszystkich radnych, bo w kolejce czekają kanalizacje,
drogi itd. itd. Ponad Wszystko samym Bartkiem powinni się zając
fachowcy, a nie samorządowcy.



Temat: CBA kosi równo z trawą
To ja też powinnam zostać aresztowana i osadzona , ponieważ oddałam nieodpłatnie
w dzierżawę swoją hektarową działkę,coby nie zarastała mi chwastami i
samosiejkami drzew. Dopłaty oczywiście nie biorę, bierze ją dzierżawca, ale to
przecież on musi ją uprawiać, zużywając paliwo(drogie). Wcześniej
przekalkulowałam, czy dam radę uprawiać działkę i nie popadnę w długi, wyszło,
że mogłabym popaść nie posiadając własnego zaplecza sprzętowego. Ale ci z
abecadłem na plecach opanowali tylko sztukę wyciągania z łóżek o 6,00 rano i
sztukę zakładania kominiarek...odmóżdżone roboty i tyle!



Temat: Wyciągnięty z bagna
Baro, słońce ty moje. Powiedz mi tylko jedno: Czy te przepisy są bezwzględnie stosowane w każdej możliwej sytuacji? Myśl chłopie, zanim cokolwiek powiesz. Sam od czasu do czasu dzierżawię od leśnictwa kilka-kilkanaście hektarów lasu i przy pełnej zgodzie stróżów prawa rozkopuje ziemie, przenosze ściółkę i uszkadzam drzewa i krzewy organizując imprezy paintballowe. A setki tysięcy innych ludzi wycinają przeznaczone do tego drzewa w lesie, zbierają grzyby i robia tyle 'nielegalnych' rzeczy, że głowa boli. Tego typu imprezy są organizowane zgodnie z litera prawa, przy pełnym poparciu (a czasami i wsparciu finansowym) organów odpowiedzialnych za lasy itd.



Temat: Kto odpowiada za czystość na Nowym Świecie?
Szanowny kolego - wlasciciel budynku jest jednoczesnie wlascicielem (lub
dzierzawca wieczystym) takze dzialki na ktorej stoi nieruchomosc. Ale tylko po
jej obrysie.Nie jest wlascicielem terenu przylegajacego do niej a co za tym
idzie, nie na nim spoczywa utrzymanie na nim czystosci. To "dzialka" badz gminy
badz tez ZDM.
Jakis czas temu gmina Mokotow probowala wydzierzawic wspolnocie w ktorej
mieszkam obszar sasiadujacy z naszym budynkiem. Nie wyrazilismy na to zgody z
prostej przyczyny: musielibysmy ponosic nie tylko koszt dzierzawy wieczystej
ale takze utrzymania w odpowiednim stanie teren ktory dzierzawilibysmy.Cwana ta
gmina - nie dosc, ze pozbylaby sie kosztow to jeszcze by na tym zarabiala! Jak
na nas niezbyt jednak cwana.Ujmujac rzecz kolokwialnie - wyslalismy ich na
drzewo.



Temat: Puszcza przy ul. Tylżyckiej
Puszcza przy ul. Tylżyckiej - teren miejski
Ta enklawa pomiędzy spółdzielniami powstałymi z dawnego POTOKu należy
administracyjnie do miasta. Taki jest status prawny. Wycinka drzew le zy w
gestii Miasta. Za każde wycięte drzewo (zezwolenie) trzeba dość słono zapłacić.
Kto ma ponieść koszty? Możę rozwiązaniem by było powierzyć ten teren do
nieodpłatnej opieki (czy jest to możliwe?) Spółdzielni Marymont-Potok położonej
najbliżej tej dzunglii. Gdyby mieszkańcy z dzierżawę mieli płacić, to raczej
trudno będzie zdobyć poparcie dla sprawy. O ile ten temat poruszyleś, to może
zorganizujesz grupę inicjatywną dla załatwienia tej sprawy. Mam pewne koncepcje
jak to ruszyć ale potrzebne jest współdziałanie większej liczby osób.




Temat: Nadwyżki roślin
noether napisała:

> ojej, dziekuje....wiesz mam 1,5 ha do zagospodarowania i bardzo skromne
srodki:
> -
> ( powoli ruszam do boju, na te jesien zaplanowalam rozpoczecie obsadzania
> kamieni (20m2) i siatki ogrodzeniowej (narazie czesci: 50m. poszukuje
sposobow
> na zdobycie wszelkich roslinek skalniakowych (im bardziej ekspznsywne
> i "dywanowe" tym lepiej) , poza tym jakies krzewy typu pecherznica, tawula ,
> zylistek, a nawet ligustr lub co kolwiek...ech, narazie konczy sie na
> przegladaniu watkow na forum i stron szkolek:-) gdyby komus przyszlo cos do
> glowy...pozdrawiam.j ps kuj-pom

Sława!

Skalniak bedziesz budowala latami...

Teraz warto poszukac w szkólkach lesnych drzew do obasadzenia wysokiej zieleni.

W szkólkach lesnych dostaniesz material za grosze.

Ja mam w sumie z dzierzawa 3ha i nawet nie gradzam.

Na włsnym dopiero powbijam pale(graniczne) i posadze szybko rosnace drzewa, bo
podrost brzozowy ma juz 3-5m...

Forum Słowiańskie
gg 1728585



Temat: O wyższości reliktu PRL-u nad starymi drzewami
O wyższości reliktu PRL-u nad starymi drzewami
Pan Kardasz nie zna prawa, dlatego lepiej będzie, jak je pozna a
potem zabierze głos.

W postępowaniu administracyjnym mogą brać udział strony, które mają
w nim interes prawny. Interes prawny to nie to samo co
zainteresowanie sprawą, korzystanie z placu lub t.p. Może w nim
uczestniczyć właściciel, dzierżawca, ale nie przechodzień.



Temat: Ostatnie tereny zielone zabudowane:(
Popieram osiedla zamknięte ale dlatego, że w takim osiedlu wszystko ma
właściciela. Każdy element wyposażenia podlega kontroli, wszyscy zwracają uwagę
na dewastację (przy najmniej od momentu gdy się muszą złożyć na naprawę). Place
mają małe, kameralne i bezpieczne jednak popieram także budowanie dużych,
ogólnodostępnych placów zabaw, na których dziecko ma kontakt z "przekrojem"
dziecięcego społeczeństwa. Co do wzorców - większość jest wynoszona z domu,
jeśli w domu przeklinanie nie jest normą to dziecko na pewno nie nauczy się go
na placu zabaw. Może kilka razy powtórzy ale jak widzi, że w domu tego typu
słownictwa się nie używa - sam zaprzestaje. Ponadto plac na Królowej Jadwigi
jest monitorowany - co też zwiększa poczucie bezpieczeństwa.
Co do zieleni za Anatem - projektant powinien tak projektować inwestycję aby
maksymalnie chronić teren zielony i drzewa (tym bardziej że koszt usunięcia tych
drzew to wartość kilkaset tys. zł. dla przeciętnego Kowalskiego) - jednak w
przypadku inwestycji za Anatem - koszt zerowy (więc po co się przejmować) - tym
bardziej, że jako wnioskodawca z ramienia spółdzielni i zatwierdzający zgodę na
wycinkę - to ta sama osoba. Co do terenu - właścicielem jest UM - spółdzielnia
ma tylko wieczystą dzierżawę. Słyszałem także, że miasto wyraziło zgodę na
ewentualne ogrodzenie tego osiedla od strony niekomercyjnej.
Co do spółdzielców sami sobie są winni - jak się nie chce zmian to morda w kubeł
- i koniec narzekań. Było Walne - ilu ich przyszło - 1% - nieobecni prawa do
głosu nie mają.




Temat: Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach
Samosieje, bo sobie pruski dzierżawca przy trakcie sam je posadził, żeby mu plebs nie rozjeżdzał pola. I nie rozjeżdza... tyle, że bryczką już się Pan nie wozi a kilkunastotonowym TIR-em. Ot, taka różnica. Dla Ciebie żadna.

Przy okazji - poza pruskim drzewami mnóstwo szajsu samo się posadziło wzdłuż dróg. Ale nie wiesz, bo miasta nie opuszczasz.



Temat: Pytanie do Pana Prezydenta Stempy
Po pierwsze v-prezydent nazywa sie Maręk STĘPA.
A teraz ad rem. Nowy dzierżawca jest dość sprytny. Dlatego nie ma
skutecznego sposobu, by go na przykład z tej polanki usunąć....
Tworzy pewna gre pozorów, czyli co pewien czas wpuszcza jakąś kopare
czy inna machine, co ma oznaczać, że prace sa w toku.
Płaci dzierzawę jak w umowie, nie ma zaległosci, a więc i tu tez nie
ma powodu do wypowiedzenia umowy...
Mozna go zrozumiec, ze chce zmienic propjekt, bo ten stary powstał
jednak 10 lat temu, a może i dawniej... Inne sa dzis standardy, inne
materiały, inne oczekiwania. Ale wcziąż pozostaja ograniczenia,
która sa rzeczywistym powodem tej martwoy na polance.
Tu jest bardzo mało miejsca i bezposrednie sasiedztwo rezerwatu. Nie
ma miejsca na parking dla gosci hotelowyc, bo ten który istnioeje,
juz jest zatłoczony w czasie pieknego lata. A na samej działce -
krucho! Przeciez POD hotelem mają byc baseny a nie parking. Hotel
nie moze byc wyzszy niż okoliczne drzewa - to ograniczenia
konserwatorskie.
No i klops. Gdyby to był znakomity interes, to juz dawno powstało by
to, co miało powstać.I gdyby władze miasta godziły sie na sugestie,
by zamiast otwartego dla publiczności obiektu powstał ekslkuzywny
apartamentowiec...A jak widac - nie godzą sie.
Oczywiscie - wszyscy bysmy chcieli, zeby wreszcie na PolaNCE STANĄŁ
PIEKNY KOMPLEKS HOTELOWO - BASENOWY. DAJ bOZE KIEDYS JEDNAK...




Temat: fort Łapianka i inne forty
Gość portalu: OLO I napisał(a):
> Boję się tylko, że oczyszczanie zalesionych przecież fortów może wzbudzić różne
> protesty - w stylu: co tam, że rozwalone i zaniedbane, ważne, że zielone. A do
> tego niewiele potrzeba. Myśle, że warunkami dzierżawy fortów powinny być:
> uporządkowanie terenu, dostęp dla ludzi (zwiadzających) i działalność o
> charakterze użyteczności publicznej

ale prace przy forcie powinny być prowadzone pod nadzorem komserwatorskim,
a do wycinki drzew trzeba mieć zezwolenia i wnosić opłaty, zresztą większość
fortów posiadała roślinność maskującą, a obecnie porządek trzebaby zrobić z
krzakami, chorymi drzewami i tymi co zagrażają obiektom fortecznym



Temat: program rzadu kanadyjskiego???
He, he ... jak to ludziom zamet w glowach mozna zrobic. W BC to juz
prawie w ogole nie ma wycinki. Mniejszy popyt, koszta transportu (daleka
polnoc) i place dla zwiazkowych drwali (nastepne dziedzictwo po Lajmich).
W Kebeku najlepsza tajga idzie na budulec drewniakow w Stanach, co
daje Kebolom przeszlo 10 mld rocznie. Jak to sadzenie nowych drezewk
wyglada, to kiedys widzialem w dokumencie zrobionym przez stacje
Planete z Francji. Dzieciakom placa po 6 centow za sadzonke. Latwo
obliczyc, ze trzeba zasadzic 100 drzewek, zeby miec 6 dolcow na godzine!
Klawo, nie? Wiesz ile sie czeka na nowe drzewo? Cale 70 lat. Nie
wspomne juz o zwierzynie, czy o Indianach ktorzy zyli z polowania na ta
zwierzyne. Pomyslec, ze to kiedys wszystko do nich nalezalo ...

Widok z lotu ptaka jest po prostu ksiezycowy - pusto, plasko, rowno i
glucho ... Ciezarowki czekaja w kolejce na zaladunek i dawaj na poludnie.
Amerykanie czekaja ... Kanada pachnaca zywica!

Tajga kanadyjska na terenie Kebeku jest "eksploatowana" przez piec
konsorcjow papierniczych (tak, dobrze zgadles - zaden kanadyjski) na
prawach dzierzawy na 20 lat. To wszystko pojdzie w pizdu znacznie
wczesniej tak czy owak. Ludzie z kebeckiego ministerstwa zasobow
naturalnych, ktorzy te dzierzawy podpisali pracuja dzisiaj w zarzadach tych
konsorcjow za spora kase! Skad my to znamy?



Temat: pajaki atakuja!!!!!
Oj przyjemnie jest przeczytać takie słowa...
Wszyscy przecie to wiemy, że nie jesteśmy tu władcami absolutnymi, lecz mamy
ten świat w chwilowej jedynie dzierżawie.
Wiemy też, że nietaktem wielkim byłoby zwrócić ów „przedmiot dzierżawy” gorszym
niźli go nam dano.
Wiemy to. Tylko, że... czasem (coraz częściej) jakoś o tym zapominamy...

Masz rację Cath!
Należy dostrzec piękno gotyckiej katedry, lecz nie sposób nie dostrzec katedry
drzew.
Można podziwiać piękno gobelinu, lecz niemożliwym jest by przejść obojętnie
obok misternego pajęczego dzieła.
Twórczość ludzi naśladownictwem jest jedynie (często jakże mizernym) twórczości
Matki Natury.
Hmmm... Pewnie znów przesadzam?
Lecz to forum jest przecie ogrodnicze!

Najniższe ukłony!
Spoglądający z podziwem na dzieło pajęcze M.J.



Temat: przebudowa Świętojańskiej
Gość portalu: LEH napisal:
>
> Lepszy tunel ?
> Czy planisci "Nowego Swiatu BIS" mieszkaja na Swietojanskiej?
> Nie jeden na swiecie widzialem chodnik z drzewami... i to na jego srodku. Szczy
> ca
> sie tym najwieksze deptaki swiata.
> Tworcy nowej ulicy nie dozyja efektow nowych nasadzen a czy one sie przyjma to
> zagadka dla nastepnej generacji gdynian. Wycieto kawal historycznej patyny. Teg
> o
> nie da sie namalowac na elewacjach.
> No coz, ale parasole "Coca Coli itp" musza chyba miec miejsce ma rozwiniecie.
> Drzewa podatku nie placa i to jest zmartwienie dla tych ktorych metra kwadratow
> y
> ma "okreslona" wartosc dzierzawy

masz troche racji ale przypominam ze swietojanska nie ma byc deptakiem zostanie
utrzymany normalny ruch pojazdow tyle ze przy szerszych chodnikach ktore powstana
kosztem miejsc to parkowania
reasumujac bedziesz mogl swietojanska przejechac ale sie na niej nie zatrzymasz
utrzymany zostanie tez ruch trolejbusowych




Temat: i co Wy na to?
Cześć
Moim zdaniem niwela.zj owszem ,ma trochę racje,ale kolonia Kormoranów tej
wielkości nie pojawiła się tam z dnia na dzień.Chodowcy ryb decydując się na
chodowle w pobliżu tak dużej kolonii Kormoranów powinni liczyć się z ryzykiem
strat ,które ona powodóje.Zdecydowali się na chodowlę mimo to,a zapewne
wcześniej byli pracownikami Gospodarstw Rybnych i doskonale wiedzieli o
stratach powodowanych przez Kormorany.Mimo to wzieli stawy rybne w dzierżawę
obecnie lub kupili je na raty mając prawo pierwokupu jako byli pracownicy.
Takie zachowanie tych ludzi było spowodowane chęcią zwiększenia swoich zysków,
nie chęcią ratowania się przed bankructwem.Równie dobrze właściciel 3 hektarów
lasu mógłby zrzucić np.gniazdo orła ,które pojawiło się na jego drzewie ,bo w
promieniu 100m od niego nie może prowadzić wycinki.Poco wyciąć daną ilość drzew
jak można wyciąć więcej ,trzeba tylko pozbyć się orła,czy też poco odłowić daną
ilość ryb skoro można odłowić więcej ,wystarczy tylko pozbyć się
Kormoranów ...?
Ja jako miłośnik ptaków w odwecie poszedł bym na stawy i wypuścił ryby na
wolność,wiecie ,taki mały sabotaż.Najlepiej we dwóch,wyjąć kilka desek ze śluzy
przy odpływie.Połowa ryb poszła by do rzeki razem z wodą -ptaki miały by co jeść
a i wędkarze by się cieszyli...A dla zgrywu przy jednej ze śluz napisałbym
kartkę "Życzliwy Ornitolog". To by dopiero chłopisko zemścił...
Pozdrawiam. Tomek




Temat: Zakochałam się w robinii.
brynia2 napisała:

> Oj, masz cierpliwość, skoro drzewo od nasiona chcesz wyhodować, podziwiam :-)
> A, jak długo, trzeba czekać na ekekty kwiatowe u akacji, gdy posadzi się
> nasionko? Pytam z czystej ciekawości. Drogi Ignorancie, proszę nie ignorować
> mojego zapytania ;-)

Sława!

Cierpliwośc powiadasz...

Ale przciez jest tyle pieknych roslin,że zycia nie straczy by je poznać, by
doczekac się.., czlowiek musialby miec ze 600 żyć( Ślązaków prosze aby
pomyśleli o znaczeniu ogólnopolskim:)), jak regionalnie tez byłoby miło:)))jak
wychodować doczekać sie irp...
A moze jakąs krzyzówkę drzew lesnych?

Ale powaznie to ja mam do dyspozyucji goórd 28ar, dzierzawe plantacje choinek
60ar oraz kupiony grunt orny 250ar, zatem jest na czym poeplniac błedy, nawet
moge pierwsze kwitnienia nawet ulubionych rozslin przegapic...

Forum Słowiańskie
gg 1728585



Temat: Spór o Korej
Pomysł dzierżawy terenu dawnego Dwrca linii podmiejskich przez Spółkę Korej to herezja.
Miasto ma bardzo dużo potrzeb i bardzo brak na ich realizację środków - rzecz powszechnie znana. W związku z tym uważam, że teren byłego Dworca linii podmiejskich, jako teren zbędny dla Miasta a atrakcyjny, powinien być sprzedany przez Miasto za jak największe pieniądze, które zasilą miejską kasę.
Strasznie ważna Spółka Korej z jej Prezesem z niewyparzoną gębą, może stanąć do przetargu i teren Dworca kupić. Kto Wam broni?! Nie chcecie przetargu na sprzedaż, chcecie dzierżawy, to znaczy, że chcecie drogą "podchodów" uzyskać prawa do terenu Dworca i dając niewiele do kasy miasta robić wielką kasę naszym kosztem - mieszkańców tego miasta i podatników. Dla nas interesem jest sprzedanie terenu Dworca w przetargu i uzyskanie jak największych pieniędzy dla nas a nie dla Pana Żaka (na drzewo banany prostować).



Temat: Linie zerwane z powodu złej pogody i... złych p...
Pani Mazurek kłamie
Kłamie bo:
1. Energetycy potrafią się włamać na cudzą posesję i niszczyć drzewa. Mnie tak
kiedyś zrobili. Sprawdziłem przepisy - mogą tak czynić. Nie powinni zachowywać
się przy tym jak bandyci ale czego się spodziewać po państwowych reliktach PRL?
2. Mogą uzyskać pozwolenie na ścięcie gałęzi na ulicach, ale nie chce mi się
pracować a tym bardziej usuwać (wywozić) ściętych koron drzew.
3. Infrastruktura jest przestarzała, powstała 40 lat temu i od tamtej pory
nikt nigdy nie modernizował linii, nikt nie zamienił kabli sieciowych ani
słupów na bardziej wytrzymałe i nowoczesne. W wielu miejscach byle wiatr w
lecie lub byle śnieg zimą powodują awarie i tysiące domów nie mają energii. Na
nowych osiedlach tak się nie dzieje - lepsza infrastruktura.
4. Linie energetyczne przecinają prywatne posesje a nikt nie płaci za
dzierżawę działek ani odszkodowań. Niech ZE zaczną płacić a właściciele sami
zadbają o wycinkę gałęzi.



Temat: Internet odrywa ludzi od środowiska naturalnego
To prawda, internet odrywa /zwłaszcza młodych/ludzi od realnego
świata. Sporo jeżdżę samochodem i kiedy przejeżdżam /w ciepłych
porach roku/ przez wioski i małe miejscowości w centralnej Polsce
zdają się one być zupełnie wymarłe, tak jakby wybuchła tam bomba
neutronowa... Na placach i ulicach jest zupełnie pusto. Nie ma
młodzieży grającej w piłkę, w klasy, gumę, bawiącej się np. w indian
i kowbojów, w podchody itp. Zamiast tego młodzi ludzie siedzą w
domach, każdy sam z nosem w internecie. Dzisiejsza młodzież nie wie
co to jest chodzenie "po drzewach" , palenie ognisk, wypady
na "dzierżawę"- na czereśnie... Rośnie nam pokolenie w dużym stopniu
oderwane od realnego świata. Od drzew, ptaków, słońca, deszczu,
ogniska, jeziora itp.itd. Myślę, że przez to o wiele uboższe...




Temat: Radny Skwarczyński zapłaci ponad 630 tys. zł
Nie lubię urzędników i ich porąbanych decyzji , nie będę wypowiadał sie na
temat wysokości kary.
Mieszkam w tym miejscu i wiem że to była robota celowa tego radnego.
widziałem jak , jeszcze przed wyłożeniem kostki , robotnicy rąbali korzenie
tego drzewa a inni mieszkańcy widzieli jak inni wstrzykiwali coś w konary
drzewa.
Wszystkiemu winni są urzędnicy którzy wydali pozytywna decyzje o budowie w tym
miejscu targu ze szkaradnymi budami , w czasie kiedy likwidowane są inne targi
w centrum miasta . Gdyby urzędnicy nie wydali tej zgody jesion prawdopodobnie
by jeszcze żył.
Mówienie przez Pana radnego o stworzeniu iluś tam miejsc pracy to lekka przesada
funkcjonuje jedna czy dwie budy , reszta jest zamknięta i do sprzedania lub
dzierżawy.




Temat: Sopot: nie będzie nowego dzierżawcy mola, tylko...
Sopot: nie będzie nowego dzierżawcy mola, tylko...
chcialbym wejsc na molo z moim psem, a latem poradzono zebym uwiazal
go do drzewa, i poszedl popatrzec, takiej bezczelnosci i chamstwa
nie spotkalem w innym miescie kraju ani w krajach europejskich, moze
trzeba dziadkow pracujacych przy obsludze mola przeszkolic, a jezeli
dzirzawca uwaza ze pies moze nabrudzic i wlasciel nie sprzatnie to
zatrudnic dodatk. osobe i wlwpiac mandaty 500,00 lub 1000,00
zlotowe............



Temat: Wicemarszałek Polak robi porządki w szpitalach
Żaden prawdziwy menager (nie polityk, czy krewny marszałka) nie będzie się
pozbywał swojego majątku, by wspomóc np. budowę drogi rowerowej we Wschowie.
Po ew. przekształceniach Szpital jako spółka mógłby sam sprzedać tereny i
niepotrzebne budynki by SPŁACIĆ SWÓJ DŁUG , albo nawet zarabiać na dzierżawie.
<A tak wszystko pójdzie na drzewo...



Temat: park linowy w zoo
Właśnie wróciłem z ZOO.
Zasięgnąłem języka przy okazji, w czasie gdy moja córeczka szalała
niczym orangutan pośród rozwieszonych na drzewach "lian".
Park ten należy do prywatnej firmy, związanej z ZOO jedynie umową
dzierżawy terenu, na którym rozlokowany jest park.
Dziesięć złotych warto zapłacić.
Przy okazji unika się przeludnienia, bo opłata niektórych odstrasza,
zwłaszcza dzieci z rodzin patologicznych, które mogłyby być złym
wzorcem dla mego dziecka. A takich kontaktów należy unikać.




Temat: Alarm dla parku pod skarpą
Żoliborz - natychmiast do zabudowania!
> Żoliborz - dzieło II RP
> i36.photobucket.com/albums/e19/msm1234/zol.jpg

To biedne miasto tak bardzo wygłodniałe mieszkań gdzie jest tylu bezdomnych
ludzi nie może tolerować takiego marnotrastwa terenu. Warszawa to nie jest wieś
żeby tu tyle drzew rosło!, natychmiast oddać Żoliborz w wiekuistą dzierżawę
firmie JW Construction, oni wiedzą jak się buduje.



Temat: Za głośno na Gubałówce. A miasto zdziwione
kolejny dupny tekst
raz, ze mieszkancy blokow na chama wcisnietych w las, tak, ze niemal
wrabano sie miedzy drzewa sprowadzajac halas w zielone tereny, teraz
sami maja cos przeciwko halasowi i zaburzaniu ochrony srodowiska.

dwa, ze najpierw byl wielki placz, ze gubalowka upada, a jak
znaleziono sposob na to by to utrzymac w rozsadny ekonomicznie sposob
ten scisle sezonowy interes, to media i pobliscy mieszkancy
(korzystajacy tez na bliskosci tego obiektu) staraja sie go dobic.
jak tu robic wieksze przedsiewziecia jesli w tym popieprzonym miescie
zaraz beda protesty i pasace sie na nich gazety, ktore chca byc
bardziej faktem niz wyborcza. moze tu faktycznie nie ma sensu inna
dzialalnosc niz miejska i panstwowa bo jaki prywatny przedsiebiorca
bedzie sie skazywal na stres walczenia z kazdym wiecznie
niezadowolonym?

trzy, ze jesli jest problem to mieszkancy, ktorzy wprowadzili sie do
lasu, powinni szukac rozwiazania razem z dzierzawca gubalowki,
glownie przez rozmowy, a nie przez wzywanie policji. tak to juz
niestety u nas jest, ze najlepsze rozwiazanie jakie przychodzi na
mysl to numer 997.




Temat: KDT nadal otwarte, będzie sprawa w sądzie?
Jak koniunktura na rynku nieruchomości była inna i chętnych na płacenie
dzierżawy za ten teren brakowało to kupcy - (moim zdaniem przedsiębiorcy, bo od
15-20 lat na rynku z sukcesem, bez długów działają) byli dobrzy a teraz jak się
sytuacja zmieniła to"na drzewo"ich chcecie wyrzucić?



Temat: Ostatni dzień KDT. Na żywo
A niby dlaczego powinni miec nowa lokalizacje? Jak mi sie konczy dzierzawa, to
wychodze z terenu i tyle. Nie przypinam sie kajdanami do drzewa, tylko szanuje
prawo. Nikt nie ma zadnego obowiazku zapewniac tym "kupcom" (celowo w
cudzyslowiu) niczego. Miasto wywiazalo sie ze swojej umowy z nawiazka. Ludzie
okupujacy teraz hale lamia prawo i policja ma mandat do uzycia wszelkich prawie
usankcjonowanych srodkow do wywalenia ich na zbity pysk i przynajmniej powlepiac
mandaty, jesli nie zalozyc sprawy karnej. PiS stosuje prawo wybiorczo, wiec
nawet nie oczekuje, ze zrozumiec cokolwiek z tego co napisalem.



Temat: CBA kosi równo z trawą
maruda.r napisał:

> I CBA przepuściło taką sprawę? Bo nie ma informacji o dzierżawie,
a o koszeniu.
> Czy w ogóle grunt na lotnisku może być dotowanym użytkiem
rolniczym?
>
A osiedlowe trawniki? U nas na osiedlu kilka razy w roku kosi się
trawę, ścina suche drzewa i gdzieś wywozi. Składam donos do CBA. A
gdzie to osiedle? A niech sami dojdą, jak tacy genialni.



Temat: Prezydent Ferenc chce zabrać działki!
To nie takie proste.Mogą zabrać tylko częśc tą od strony ul.Granicznej.Cała
reszta jest w wieczystej dzierżawie.Ja tam chytry nie jestem ale za mniej jak
10 tyś. za ar nie oddam.Kazdy ma jakiś domek,drzewa,krzewy itp,itd, i nie
pozbędzie się tego tylko dla tego że ktoś komuś za coś ...coś .



Temat: żądanie przeprosin za akcję "Wisła"
Zlodzieje samochodow moga byc lepszymi kierowcami niz wlasciciele,
nie znaczy to, ze zostawilbys im skaradzione auta wyplacajac
wlascicielom jakies odszkodowania?
Darmowa dzierzawa i to przez pol wieku lasow powinna
wystarczyc,oczywiscie tak dobry gospodarz jak LP moglby taki las
nabyc u wlasciciela, ale po cenie rynkowej:)
Jezeli LP jest tak dobrym gospodarzem moze nalezaloby
znacjonalizowac wszystkie prywatne lasy? Dajmy na to na Podhalu tez
mozna by duzo sciezek wytyczyc;)
Przeciez prawowitym wlascicielom las z nieba ani z drzewa nie
spadl, byl to przewaznie dorobek pokolen, dorobek, ktorego sie nie
zrzekli. Mozna przeciez przekazac jakis las zamiennie na terenach
gdzie przesiedlency obecnie zamieszkuja na Dolnym Slasku, Pomorzu,
Mazurach, tylko, ze to zbyt proste jak na polskie warunki bo trzeba
chciec cos naprawic, a nie staropolskim zwyczajem sie wylgac.



Temat: Łódzko-łódzka wojna o Węgra
Łódzko-łódzka wojna o Węgra
ŁKS-u nie stac na:
- dzierzawe stadionu (jak sie go jeszcze mialo w zarzadzaniu)
- zaplate za wynajem stadionu od miasta
- zaplacenie za wode i prad
- oplacenie kilku zarowek w jupiterach
- przemakajaca dziure w trybunie
- pensje dla rzecznika klubowego
- premie dla pilkarzy za zeszly sezon
- wycinke drzew i trawy na trybunach
- wlaczenie zegara boiskowego
- dezynfekcje obszczanych trybun
- paczki dla aresztowanego idola Sypniewskiego

ale stac za to na:
- kupienie awansu do I ligi 2006
- podtrzymywanie taniej propagandy sukcesu, wzmocnionej winem
wiadomej produkcji

czy zatem WYKUPIENIE Wegra Vayera za 100 000 euro miesci sie w
granicach zdrowego rozsadku, czy to juz taka sama iluzja jak
nazywanie sie ŁODZKIM klubem sportowym?




Temat: Kolejne "nie" kuratora dla likwidacji szkół
Nina masz świętą rację.Jest jednak jeszcze jeden sposób na pozyskiwanie
informacji o których niektórzy myślą że są tajne/poufne.To ile dzieci uczęszcza
do danej szkoły , ile klas jest w danej placówce , ile dzieci jest w niej z
rejonu a ile spoza oraz wszelkie podobne informacje może uzyskać każdy kto
składa stosowne zapytanie do Wydziału Oświaty.Na podstawie ustawy o dostępie do
informacji publicznej WO udziela odpowiedzi i w ten sposób wchodzi się w
posiadanie tej tajemnej wiedzy.Oczywiście jeśli interesują nas sprawy związane z
zagadnieniami innymi niż oświata np.jesteśmy zainteresowani jakimś terenem a nie
wiemy do kogo on należy i w czyjej gestii znajduje się decyzja o możliwości
dzierżawy lub sprzedaży nasze zapytanie wraz mapką zakupioną w Wydziale Geodezji
składamy poprzez BOI( Biuro Obsługi Interesantów ) w UM do Wydziału
Nieruchomości itd.itp.Problem tkwi w tym że wielu obywateli nie zdaje sobie
sprawy z tego jakie są ich prawa , czego mogą się domagać , w czym mogą
współuczestniczyć i o czym decydować. O Konstytucji 3-go Maja uczymy się na
historii a zapominamy że współcześnie też istnieje.Jeśli chodzi o świadomość
obywatelską to jesteśmy jeszcze "na drzewach " co aż nadto jest widoczne w
sytuacjach takich jak reforma oświaty.Kto pyta nie błądzi ale niektórzy zamiast
przyznać się do ignorancji wolą wypisywać brednie.Żyjemy za szybko i za
egoistycznie by wykorzystywać tę skarbnicę wiedzy jaką jest dostęp do informacji
publicznej.A im mniej wiemy tym łatwiej nami manipulować.



Temat: To, co piękne...
Drzwi
Były tam drzwi.
Zwyczajne drzwi.
Otwierał.
Sciany z radości wokół mnie
jak dzwon.

Co myślał?-nie wiem.
Co czuł?-nie pojmuję.
W ciemnym,wilgotnym od starości domu
światło ze wszystkich stron.

A to już noc.
On ze mną-tokujący
jak ptak w gałęziach drzewa.
I ja wpatrzona w niego
niepamiętna
że czas upływa.

I było tak
jakby przez pokój wiał
ziołami pachnący wiatr
i jakby nas
nie ściany otaczały
ale kwitnący sad.

Dziś innych dzierżaw zwiedzamy pejzaże.
Nie pozostaje w nich
dotyku ślad.

Lecz wśród tych ścian
i poza tymi drzwiami
blask owej nocy
trwa.

J.Brzostowska.



Temat: Odszkodowanie za śmierć na stoku
Odszkodowanie za śmierć na stoku
Z kodeksu narciarskiego FIS:
2. Panowanie nad szybkością:
Narciarz może zjeżdżać z szybkością stosowną do swoich umiejętności, rodzaju i
stanu trasy oraz pogody.
Pełny tekst kodeksu narciarskiego FIS wisi przy każdym stoku, również przy
Telegrafie. Ale np. we Włoszech spotkałem się z wyrzucaniem ze stoku ludzi
jeżdżących niebezpiecznie, niezgodnie z kodeksem, przeceniających własne
umiejętności i kondycję. Nawet unieważniano im karnety. W Kielcach nikt na takie
wyczyny nie reaguje, bo dzierżawca nie ma takich uprawnień (?), a policji to nie
interesuje.
W marcu 2006 roku widziałem człowieka, który jeżdżąc zbyt szybko wylądował na
drzewie. Na szczęście był w kasku i to uratowało dzierżawców stoku przed
kolejnym procesem. A on sam miał jeszcze pretensje do osoby jadącej wolniej,
którą podobno musiał ominąć.




Temat: Woda na Odrzykoniu i w Zaborzu !
W Zaborzu jest źródło okresowe. Tyle tylko że kiedyś co kilka lat na 2 - 3
miesiące z znikało, a teraz pojawia się raz na 15 lat.
Problem w ujęciach źródeł głebinowych które sąteraz wykorzystywane w tych
okolicach. Powoduje to zmniejszone ciśnienie wody w źródłach.
podobna sprawa jest w źródłach w miejscowości Ostrężnik. Nawet źródła Zygmunta
w Potoku już ledwo lecą.

Odrzykoń i Biskupice to zbiorniki wykorzystywane przez byłe kopalnie piasku do
wypompowywania wód gruntowych.
Jeszcze kilka lat po zamknieciu kopalni zbiorniki te istniały , szczególnie
Odrzykoń. Potem woda zeszła.
Około 12 lat temu szwecka firma zgłosiła się do Częstochowy i Olswztyna z
chęcią dzierżawy terenu i uruchomienia pomp głebinowych do zalania ponownego
Odrzykonia. Oczywiście cel był jeden - turystyka.
Niestety władze gminy nie wydały zezwolenia.

Do dziś tam jezdzę i patrzę jak ten teren się marnuje. Czyste piaskowe podłoże
jak nad morzem.
Być może gdyby Olsztyn miał takiego wójta jak Janów to dawno by tam woda była.

Odrzykoń i Biskupice po ewentualnej inwestycji w te zbiorniki to zlota żyła dla
tego regionu no i oczywiście Olsztyna.

Ale jak na razie to tam drzewa ładnie rosną , a inwestycji nie ma .




Temat: Podzamcze to nie miejsce dla dworca
Podzamcze to nie miejsce dla dworca
Czy Zarządca PKS ma prawo rozprządzać majątkiem powyżej około 50.000.000 EURO
bez zgody ministra Skarbu Państwa Oddaje majątek na dwadzieścia lat i pozbywa
się wpływów, o które tak zacięcie walczy podnosząc stawki czynszu za grunt.
Wyciał drzewa w tym piękny orzech by móc postawić parę straganów. Skoro w
środku terenów PKS są grunty miasta to miasto powinno zaproponować kopensatę
gruntów PKS przy dworcu PKP ( nich Zarządca pokaże swoje zdolności w
zagopodarowaniu dworca południowego). Ten teren powinien być wizytówką miasta,
i winien być stworzony kompleks kulturalno - wypocznkowy,gaerie powiązany ze
straym miastem. Interes miasta i jego wizytówka jest ważniejsza niż drobne
interesy( dzierżawa placy) PKS. PKS winien zając się przewozem osób co jest
jego przemiotm działalności.Kasy na dworcu są pozamykane albo działa jedna
kasa, brak jest obsługi pasażera.To po co dworzec????? Jeżeli powstanie
dworzec w innym miejscu to wpływy z korzystania będzie miał PKS a nie kto inny.
Czy Zarządca przedstawił bisnesplan tego przedsięwzięcia ????? czy tylko ma
wizje, a może już ma potencjanego inwestora i tak mu zależy na szybkim
wyłonieniu kandydata????? bez żanego prozumienia się z miastem ????? to jest co
najmniej dziwne.



Temat: Coraz mniej zielony Radogoszcz
Boisko przy ulicy Pstrągowej zostało decyzją prezesa i zarządu
spółdzielni zabrane dzieciom i przeznaczone na garaże. Przy okazji
wycięto rosnące przy boisku drzewa.
W wydanym ostatnio biuletynie władze osiedla ronią obłudnie łzy, że
dzierżawca terenu zabudowanego garażami nie dba o zieleń.
Tak jakby prezes sam nie wiedział co robi, zabierając dzieciakom
boisko i oddając teren w ręce ludzi, którzy w doopie mają wygląd
osiedla.



Temat: Obywatelu, wytnij swój las!
Prywaciarze/ interwencja
Prywatni właściciele lasów [choć to nie dosłownie prywatni, lepiej:
niepaństwowi] jeszcze w latach 90. XX wieku otrzymali prezent od
Sejmu RP.
Otrzymali nową ustawę o lasach, ustawę gdzie zapomniano o SANKCJACH
za PRZEDWCZESNE wycięcie lasu.

Po coś chyba 1,5 - 2 latach w znowelizowanej wersji POWRÓCONO do
takich sankcji.

W tej "dziurze prawnej" wycinanie lasów NIEPAŃSTWOWYCH skoczyło
KILKAKROTNIE powyżej NATURALNEJ ZDOLNOŚCI PRODUKCYJNEJ tych lasów!

"Prywaciarzom" leśnym dano szansę.
Dano im BEZPŁATNĄ POMOC od państwa w sadzonkach na nowozakładane
lasy?
Dano ją.
Dano POMOC w sadzonkach, BEZPŁATNYCH fachowych ocenach ich lasów?
Dano je.

Ale w lasy niepaństwowe/ prywatne przy wycince w planowym terminie
wejść PAŃSTWU nie wypada. Tną lasy swe ich właścieciele. Jeśli
spóźniają cięcia o 10-20 lat - nic się nie stanie. Ale: jeśli ów las
JEST ZDROWY!

Jest nadal stosowane w Polsce WSKAZANIE przez utrzymywanych przez
państwo fachowców - w postaci bezpłatnych WSKAZÓWEK gospodarowania
lasu "PRYWATNEGO" - wycinki drzew w cięciach pielęgnacyjnych lasu.

Logika podpowiada, że jeśli [zagrożenie dla sąsiednich lasów] w
niepaństwowe lasy, w czasie POŻARU, można wejść w INTERWENCJI BEZ
PYTANIA o zgodę właściciela/ zarządcy / dzierżawcy - to WYPADA też
wejść tam z USPRAWIEDLIWIONĄ wycinką w przypadku zagrożenia bytu
lasów z przyczyn biologicznych, sanitarnych.




Temat: Szaleństwa pani Hanki
jak się dostaje 12.000 tyś miesięcznie i płaci się 500 zlp rocznie
podatku od nieruchomości to jest o.k.
Gdy nieruchomość drożeje o 100 -200% to gdy podatek wyniesie
odpowiednio 1000-1500zlp rocznie ,to też jest ok.
Tylko co ma zrobić biedny emeryt gdy w tym czasie nasze ukochane
państwo podniosło emeryturę o kilkadziesiąt zł miesięcznie ????
Te pieniądze emeryt choćby chciał to nie dołoży do podatku ,bo w
międzyczasie oddał już je !!!!( prąd podrożał
kilkukrotnie,woda,wywóż śmieci i.t.p) -jeśli jeszcze nie dołożył .
A tym co powiedzą że można mieszkanie sprzedać ,zamienić itp ,to
przypominam że Starych Drzew się nie przesadza a poza tym należy
uszanować starość .My też kiedyś tacy będziemy.
Dlaczego w oczy nie gryzie niekorzystna umowa dzierżawę kortów
legii.To też są pieniądze budzetowe



Temat: Likwidują ogródki działkowe na Agnieszki iBytkowsk
Likwidują ogródki działkowe na Agnieszki iBytkowsk
Od nowego roku zostaną zlikwidowane ogródki działkowe na terenie
należącym do WPKiW w Chorzowie.Nie wiemy dlaczego,i po co.Nie było
żadnej informacji na temat likwidacji.Kiedyś było tam wysypisko
śmieci i gruzu.Przez wiele lat wysiłku i włożonych tam pieniędzy
otrzymaliśmy wypowiedzenia dzierżawy z obowiązkiem pozostawienia
terenu w stanie pierwotnym.To znaczy Trzeba drzewa powycinać i
nawieźć odpowiednią ilość gruzu i śmieći.Co za idiota i debil
redagował te pismo.A może tak jego muzg doprowadzić do stanu
pierwotnego i posłać do przedszkola?Co Wy o tym sądzicie



Temat: Opinie o wizycie Busha w Polsce
Bush dał w łapę Putinowi... :)
...żeby powiedział to co powiedział.

***********************************

Nasze oczekiwania odnośnie tarczy były ogromne: mieliśmy na tym nie tylko
zarobić (dzierżawa gruntu, podatki, opłacane przez Amerykanów miejsca pracy przy
budowie tarczy oraz późniejszym jej funkcjonowaniu, itp., itd.) ale jeszcze
dostać to i owo z amerykańskiego arsenału atomowego (jakieś rakiety).

Pierwsze negocjacje okazały się kubłem zimnej wody. Według Amerykanów - nie
tylko mamy sobie wybić z głowy jakiekolwiek nadzieje na zysk, ale nawet za
budowę tarczy coś tam zapłacić i znacząco partycypować w późniejszym utrzymaniu
bazy. Tak przecież robią Niemcy i Japończycy, więc dlaczego niby my mielibyśmy
być gorsi/lepsi?.
Nic dziwnego, że zapałaliśmu świętym oburzeniem i - maluczko - a posłalibyśmy
Amerykanów na drzewo.

Natomiast po "akcji Putin", wszystko odwróciło się o 180 stopni.
Nie będzie jakiś kacap pluł nam w twarz i NA PEWNO tarczę BĘDZIEMY MIELI i już!
Nieważne ile - i to przez następne pokolenia - miałaby ona nas kosztować, także
finansowo.

O!



Temat: czy przeprowadzic sie do Londynu?
Zgadzam sie ,ja za nic nie chce zeby moja corka dorastala w centrum Londynu (bo
prawie w centrum mieszkamy),mamy zamiar wyprowadzic sie w okolice
Richmond,Kingston.
Chociaz to dalej Londyn to jednak jest tam wiecej zieleni i
przestrzeni,oczywiscie najchetniej zamieszkalibysmy na wsi,moze kiedys?!
Moja kuzynka urodzila sie (24 lata temu) i dorastala w Londynie,moje
dziecinstwo a jej bardzo sie roznia.
Ona od malego ciagana po restauracjach,ciagle do tego samego parku na
spacery,prowadzana na zajecia :wiolonczela,skrzypce,lyzwy,balet, w sumie to
wszystko dla zabicia czasu bo co innego tu z dzieckiem robic (niczego dlugo nie
kontynuowala) .
Zawsze i wszedzie pod okiem mamy bo jak tu dziecko samo gdzies puscic?
Ja z drugiej strony wychowana w malym miescie pod Warszawa,zawsze nalezalam do
ZHP (bylam zuchem,potem harcerzem a na koncu zeglarzem)jezdzilam na obozy,gram
na gitarze ale nie dlatego ze mnie mama na lekcje ciagala,a dlatego ze mnie to
pasjonowalo i za wszelka cene chcialam sie nauczyc,do tej pory umiem
Latalam z kolezankami po podworku do poznej nocy (skakalysmy po drzewach,w
krzakach mialysmy domek,chodzilysmy na dzierzawy ,uczylysmy sie jezdzic na
kolegi motorynce itp)
Weekendy spedzalam u dziadka na wsi,jezdzilam na oklep na koniu,spalismy z
kuzynami na sianie,doilismy krowy,jedlismy owoce prosto z krzaka itp.itd
Moja kuzynka nigdy takiej wolnosci nie zaznala
No i ktore dziecinstwo lepsze? ja bym sie nigdy nie zamienila.




Temat: Kto mieszka na Jodłowej?
Gość portalu: pikuś napisał(a):

> Cześć Chłopaki! Kto wie cokolwiek o korzeniach "Wspólnej
>
> Chaty"? Co to za wspólnota, kto tam mieszka, czy domy pobudowano na
działkach
> prywatnych, czy też są to dzierżawy wieczyste.? W jakich latach powstało to
> osiedle? Dziękuję z udzielenie informacji.
Spadaj pseudowywiadowco, chciałbyś się podłączyć? Za późno...Próbowało wielu
łącznie z radną Halinką. Na drzewo. Nie dla psa ( fafika) kiełbasa...!!!



Temat: Śląski Urząd Wojewódzki nie wie, gdzie leżą Łaz...
Precz z wojewodą!
"Wojewoda zdecydował, że wieczystym dzierżawcą gruntu w Łaziskach Górnych przy
ul. Świerczewskiego, gdzie istnieje baza wodna, będzie Rejonowe
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Tychach. Wojewoda podjął taką
decyzję, mimo że od 2002 roku działka jest własnością gminy."

Okazuje się, że władza centralna (wojewoda jest wszak reprezentantem centrali w
województwie) uzurpuje sobie prawo wydawania decyzji "nie na swoim terenie".
Czyżby mało mieli już władzy???
Czas najwyższy powiedzieć urzędnikom warszawskim w Katowicach (i Opolu też!):
bye, bye! Niech spadają na drzewo, tzn do Warszawki!




Temat: Tor saneczkowy na skoczni
Kiedys taki tor funkcjonowal na skoczni. Bylo to wtedy jak tam jeszcze stal
drewniany domek znim go ktos spalil. Jak stoisz na szcycie gory na tzw. ciemnym
to w prawo z ciemnego jest sciezka ktora sioe rozwidla pozniej. jedna czesc
biegnie prosto na dol do zrodelka a druga skreca w lewo i to wlasnie byl tor
saneczkowy. dosc dobrze utrzymany, krzaki wyciete, drzewa na zakretach
powycinane. Ale to bylo hm... 20 lat temu. Teraz nikt o to nie dba i jest tam
busz niestety. A druga trasa dla sanek to zjezdzalo sie z ciemnego jechalo sie
pod skocznia i skrecalo w prawo w las. Ta trasa byla bardziej lagodna -
mniejszy spadek poziomow jednak bardziej kreta niz wlasciwy tor saneczkowy.
Jak dzierzawca stoku to czyta to moze sie pokusi o odtworzenie - a warto!



Temat: Niemka chciała wyłudzić nasze dopłaty
chyba nie za dobrze czytales tekst:
"prawie 900 hektarów tylko 200 było uprawianych. Cała reszta to ugór, na polu
już drzewa powyrastały."
więc nie można mówić, że to po prostu styczeń i dlatego leży ugorem, a po
drugie:
"Ta pani już od dawna nie płaci nam za dzierżawę "
więc i w tym miejscu jakaś nieścisłość jest w twojej wypowiedzi.



Temat: Prywatne radary na drogach
no to będziemy mieli radary co 100 metrów
to może i ja zainwestuje w fotoradarowy biznes. kupie 10 radarów, umieszcze je
na trasie co 1000 metrów, ukryje oczywiście je w domkach dla ptaszków, które
będą wisieć na drzewach i nic tylko sobie bede siedział w domu i zbijał kase na
rajdowcach, eheheheheh, następnie pójde do kilku centrów handlowych,
zaproponuje dzierżawe schodów ruchomych i bede pobierał 50 groszy od wejścia,
25 od zejścia - razy średnio 30 000 osób dziennie to niezła kaska by poleciała,
ale co tam, ja idę dalej tym tropem swietnego biznesu, zakupie radary dla
policji umiejscowione w niebieskich fordach mondeo, do tego opony dla policji
też kupie i bede je leasingował po 12 groszy za kilometr, a co?!



Temat: Edukacja w latach 70-tych na Grochowie
Pamiętam budowę Trasy Łazienkowskiej. Pamiętam jazdę z górki na sankach aż do
siatki ogródków działkowych, a w lato chodziło się "na dzierżawę" na ogródki.
Temu sąsiadowi buchnęło się jabłko z drzewa, temu gruszkę, a innemu garść
czereśni. Nikt wtedy nie myślał o tym, by zdobyte owoce umyć. Jadło się, ot
tak. A jak to smakowało! poezja!



Temat: JEZIORO SREBRNE
W czasach nauki w ogólniaku 1974-1978 jeździłem tam na rowerze, asfalt już
był, ale samochody trafiały się pojedyncze. Przy obecnym poziomie
zmotoryzowania jedynym sposobem na zachowanie rekreacyjnego charakteru jest
ogłoszenie jeziora strefą ciszy i aabsolutnymn zakazem parkowania samochodów w
obrębie pasa wokół jeziora.
Ze względu na niewątpliwe walory jeziora nie sądze, by wpłynęło to na ilość
zainteresowanych wypoczynkiem.
Parę lat temu dzierżawca wykonał niezłą robotę, umacniając skarpy. Porostawiał
kosze na śmieci z workami .Teraz można tylko zaobserwować intensyfikację
wycinki drzew na skarpach. Po tamtych przesięwzięciach nie pozostał ślad.
Generalnie syf jest straszliwy.
Jezioro było habitatem jedynej słodkowodnej meduzy craspedacusta sowerbyi.
Ciekawe czy jeszcze jakieś meduzy tam przetrwały. Ostatnią widziałem z 6 lat
temu.



Temat: Generałowie chilijscy przyznają się do naruszeń...
Gość portalu: Marek napisał(a):

> Augusto Ugarte Pinochet jest niewątpliwie jednym z najbardziej
> pozytywnych bohaterów XX wieku. Dzisiaj obywatele Chile żyją we
> względnym spokoju i dobrobycie. Mają jeden z lepszych systemów
> ubezpieczeń społecznych. Że co? Że rozprawił się z czerwoną
> hołotą? To źle? Dzisiaj żarliby liście z drzew i chodzili w
> butach z łyka. I gniliby po więzieniach opiewając komunistyczny
> dobrobyt. Jest tylko zasługą ohydnej lewackiej prasy
> zachodniej,że przyprawili Mu taką gębę. No i zastanówcie się
> Polacy czy nie warto wziąść jakiegoś stadionu w dzierżawę? Kto
> jak kto ale polskie społeczeństwo nie powinno złego słowa
> powiedzieć na A.U.Pinocheta.!

Wszystko sie zgadza, tylko nazwisko pisze sie w innej kolejnosci: Augusto
Pinochet Ugarte. Matki nazwisko pisze sie jako ostatnie.




Temat: Generałowie chilijscy przyznają się do naruszeń...
Re Daj nam Boże takiego Pinocheta!
Augusto Ugarte Pinochet jest niewątpliwie jednym z najbardziej
pozytywnych bohaterów XX wieku. Dzisiaj obywatele Chile żyją we
względnym spokoju i dobrobycie. Mają jeden z lepszych systemów
ubezpieczeń społecznych. Że co? Że rozprawił się z czerwoną
hołotą? To źle? Dzisiaj żarliby liście z drzew i chodzili w
butach z łyka. I gniliby po więzieniach opiewając komunistyczny
dobrobyt. Jest tylko zasługą ohydnej lewackiej prasy
zachodniej,że przyprawili Mu taką gębę. No i zastanówcie się
Polacy czy nie warto wziąść jakiegoś stadionu w dzierżawę? Kto
jak kto ale polskie społeczeństwo nie powinno złego słowa
powiedzieć na A.U.Pinocheta.!



Temat: Internet radiowo przez INTERBIT
Nie tak dawno założyłem sobie sieć za pośrednictwem INTERBITU> Cena: 790 zł instalacja (w co wchodzi zakup, a nie dzierżawa sprzętu: antena paraboliczna, kable, karta sieciowo-radiowa D-link, konektor). Zwróć też uwagę na umowę. W Interbicie podpisujesz ją na czas nieokreślony, co znaczy, że możesz powiedzieć adieu kiedy zechcesz (3 m-ce wypowiedzenia) a nie np. po 2 latach. Nie ma tam problemu z kontaktem z firmą, a na maile też uzyskujesz szybką odpowiedź.
Innych firm jest kilka, ale z tego co wiem, niektóre potrafią zamontować antenę na drzewie koło twojego okna... :). Nie powiem jakie, ale na literkę G.
Zastanów się! Nie zawsze tanio znaczy profesjonalnie.
Były pewne problemy z siecią, wynikające z faktu,że inni providerzy "radiowi" montowali niedozwolone "dopalacze" na anteny, które szkodziły głównie konkurencji. Podobno sprawa została "dogadana". Faktycznie, od jakiegoś czasu nie notuję zakłócen w transmisji. Ale problem potencjalnie jest interesujący...

Pozdrawiam
Pavulon



Temat: Malinowy gust: architektoniczny horror na Bukow...
Sorry moze zareagowałem za krewko w paru postach ale raptusiewicz ze mnie:):P
Obserwuje z przerazeniem to co robi JW na skarpie... własnie trwa kopanie
gigantycznego "dołka" w którym zmiesciłaby sie 10 pietrowa kamienica a ziemia
jest wywalana na podskarpie.....:],ciekawy jestem kiedy to wszystko peknie i
zacznie spływać...musze szybko doubezpieczyc mieszkanie :PPPPP
Co do developerów... "koń jaki jest kazdy widzi" na to jakie budynki powstaja
ma wpływ cena ziemi a to juz inna para kaloszy. Moim znajomym mieszkajacym na
Nałeczowskiej i majacym tam skromny segment zachciało sie wykupic od miasta
kawałek gruntu wieńczacy ich 400 działeczke . (pasek ziemi o szerokosci działki
i głebokosci circa 5 m kończacy sie na slepej scianie sasiedniego budynku-płaca
do tj pory za wieczysta dzierzawe tegoz a chcieli postawic tam garaz ) ile im
zaspiewano za metr??? 500$ ...za metr bezuzytecznej dla kogokolwiek poza nimi
działki. oczywiscie zrezygnowali bo byłby to koszt kilkunastu tysiecy zł.
Tak wiec przy kosztach ziemi idacych w 'dobrych" lokalizacjach w tysiace zł.za
metr nie ma sie co dziwic ze powstaja mrówkowce (vide Łucka) a nie kameralne
budynki.Dlatego tak mnie zirytował miedzy innymi atak na zabudowe Bukowińskiej
"brukowanej" gdzie budyneczki trzymaja styl i fason :) a zwłaszcza ten narozny
przy Domaniewskiej.
Wracajac jeszcze na chwile do JW ,pamietam ich inwestycje z schyłkowych lat 90'
Tarchomin ...niezasiedlony budynek a okna juz nie daja sie otworzyc, przegniłe
drzewo jako podbitka dachu rozsypujace sie pod dotykiem itd,itp...
Budynek prz al.Wilanowskiej przy karczmie to skandal jakich mało .



Temat: WSM Ochota - "nieprawidłowości"..?
Chłopaki, nie spierajcie się o szczegóły, tylko pomóżcie.
Naprawdę przydałaby się dobrze wypozycjonowana stronka spółdzielcza,
z działem "WSM Ochota".
Nieprawidłowości ci u nas kopa. Naprawde przepłacamy po 50 procent
za mieszkania. Sam fakt posiadania administracji i dozorcy we
wspólnotach kosztuje 1 -1.2o pLN od metra mieszkania, w tym koszenie
trawy, ścinanie drzew, winda, sprzątanie na błysk. U nas jest tzw.
eksploatacja podstawowa, dodatkowe rózne eksploatacje i w sumie
wychodzi 3 PLN od metra za administrację. Do tego przez lata
placiliśmy 2 zł albo wiecej (ze skłądką na windy) od metra na
remonty,z czego co najmniej około połowy szło bokiem. A więc
administracja kosztuje nas ok 4 zł od metra, nie licząc przekrętow
na wodzie, dzierżawie wieczystej, śmieciach, bo te też są!
Skrzyknijcie się, chłopaki, i idźcie zobaczyć te żałosne komusze
nasiadówki, zwane zebraniami, te bluźniercze nabożeństwa ku czci
prezesa i rady nadzorczej - to wiele zrozumiecie.



Temat: Mecz Lecha odwołany
Zapomniałeś dodać, że Kolejorz wzmocnił swój skład Davidem Beckhamem, który, po
przestudiowaniu swego drzewa genealogicznego, odkrył, iż jest wnukiem Starego
Marycha. Zarząd klubu postanowił wynająć obiekt przy Bułgarskiej świadkom
Jechowy, aby ze środków z dzierżawy opłacać gwiazdora.



Temat: odpowiem na pytania związane z KRUS :)
Chodzi o szkółkę drzew alejowych. Takie gospodarstwa (jest ich w
polsce kilkadziesiąt) podlegają pod krus jeśli tylko szkólkarze są
właścicielami gruntu. Problem nie w rodzaju uprawy tylko w tym, czy
dzierżawa ziemi uprawnia do ubezpieczenia w krus.
Osoba o której mowa pracuje wyłącznie w swojej szkółce od ponad roku
(wcześniej pracowała i była ubezpieczona w zusie).



Temat: Znów dzieckiem być
Wracajac do dawnych czasów to powtorzylabym : zabawe w podchody z cala ferajna (
oczywiscie z zasadami gry ze w pewnych miejscach nie mozna sie chowac, a i tak
sie zawsze tam uciekalo zeby grupa szukajaca nas nie znalazla). Pojechalabym na
wakacje do babci ze starszym bratem, poszlibysmy na calodniowa wedrowke lasem do
innej wsi az babcia musialaby sie zaczac wieczorem o nas martwic ze nas jeszcze
nie ma i ze nas porwali gdzies i zabili w lesie . Jako zawsze ta najodwazniejsza
z calej ferajny dzieciakow, dzwonilabym w domofony na bramach i po sekundzie
uciekałabym z cala reszta ile sie w nogach. Chodzilabym jak juz sie sciemni na
dzierzawe latem do obcych ludzi i rwala byle szybciej z drzew wszystko co bylo
akurat pod reka - wisniem gruszki, jablka i zawijala to wszystko oczywiscie w
podkoszulke.

Kurcze, ale to byly czasy. Mama to sila mnie nie mogla sie doprosic abym juz
wrocila do domu z dworu bo juz ciemno sie robilo. Czesto gesto to ojciec musial
wkraczac do akcji zeby mnie w koncu zagonic do domu :-).

A teraz cale to gowniarstwo to tylko gry komputerowe, i siedza w domu.



Temat: do widzenia z 1400 garażami na SZAFERA-będzieRUINA
Antyknajak
O.K. ale przecież ten teren nie jest własnością garażowiczów.
Pisałam o ewentualnej zmianie umów, nie wiem ile teraz maja czasu po
wypowiedzeniu umowy dzierzawy. Ekolodzy moga się wtrącać nawet jak tam nie
będzie garaży /a jak teren zarośnie to tym bardziej ;-)/.
Dlaczego uważasz, że w przyszłości nie będzie pieniędzy na likwidację garaży?
Koszt nie jest oszołamiajacy, jak inwestor już będzie to się znajdą.
Przynajmniej będa wydane z głową. Za kilkanaście lat, trzeba będzie usuwać nie
garaże ale drzewa.
Dla mnie w tej chwili likwidacja garażowiska jest absurdalna, czyzby faktycznie
chodziło o coś innego?




Temat: pochówek czy kremacja ?
No więc.... :)

Miejsca na cmentarzach raczej nie zabraknie, bo dzierżawa miejsca pochówki
dotyczy najczęściej 50 lat(oczywiście można przedłużyć) więc część grobów
podlega że tak powiem, recyclingowi :) Tym bardziej że teraz ludzi chowa się
poza miastem a nie na cmentarzach przykościelnych w obrębie miasta(polecam
zapoznanie się z historią Paryża w tym względzie i odwiedzenie paryskich
katakumbów).
A co do rozrzucenia czy taż zakopania prochów pod drzewem... NIE WOLNO! Bo z
punktu widzenia prawa to dalej są zwłoki. Bezsens, ale trudno.




Temat: Problem działek trzeba rozwiązać, ale nie tak
10/10 !!!
A najlepiej zalesić , obsadzić ciekawymi gatunkami drzew , założyć
oarki - najlepiej od razu za statusem rezerwatu , parku narodowego ,
czy innego arboretum ! Jakie qu...a uwłaszczenie ? Dostałeś w
dzierżawę - ciesz się , że za 2 PLN/rok korzystałeś przez 50 lat.
Jak można , choćby , pomyśleć o przeniesieniu praw własności
z "komuny" na działkowców !! ??? ..... chore jakieś....



Temat: Osiedla w Izraelu jednak powstaną
to zalezy chyba, gdzie budujesz....
ja kupilam mieszkanie na ziemi panstwowej.... mieszkanie jest moje, a grunt
wydzierzawiony nie na 49 lat, tylko na 99 lat... znaczy sie,
zaplacilam podatek od tej dzierzawy za cale 99 lat i moi spadkobiercy, w
przypadku, ze mieszkanie nie zostanie sprzedane (to chyba beda juz moje
prawnuki), beda musieli znow "wydzierzawic" ten grunt, bo z mieszkania nikt ich
wyrzucic nie moze... natomiast grunt,
pusty plac, pod zabudowe, jest moj wlasny... musze placic podatki, ktore od
niezabudowanego miejsca sa wyzsze, niz gdybym np postawila tam budke z drzewa,
ale to jest moje, nie wydzierzawione...




Temat: W weekendy można rozjeżdżać okolice zoo?
> Nie ma się co dziwić - a jak ma przyjechać rodzina do zoo, skoro
> obcięto tramwaje i autobusy?

Obcięto bo nikt nimi nie jeździł.
Jeździli autami i parkowali w krzakach.
SM udawała ze nie widzi bo było zbyt dużo wykroczeń .

Nikt w tym mieście nie rozumie że jedno wynika z drugiego.
Na ul.Kopernika jest camping który zarasta drzewami .To wspaniałe miejsce na
parking i zródło dochodu dla dzierżawcy. Znalazłoby sie wiecej miejsc choć
trzeba by troszke przejść.
Ale po co SM ma zarabiac pieniadze na zbudowanie aprkingu przez miasto ?
Nad Odrą za zoo jest polder ktory wystarczy wyłożyc płytami i kilka tysięcy aut
tam zaparkuje.



Temat: Składzik rzeczy chmielewskich.
To ja dołożę "do wypęku".
========================================

Niedaleko Góry Kalwarii, w borach należących do Łubnej wycinano drzewo olszowe, sosnowe, brzozowe i dębowe. Grunty po lasach były zamienione na kolonie i wypuszczone w dzierżawę. Na wykarczowanym terenie majątku Łubna założono cztery kolonie: Szulec, Nowy Szymanów, Goździak i Wypęk.
=======================================
Proponuję więc wycieczkę... do Wypęku. ))




Temat: do widzenia z 1400 garażami na SZAFERA-będzieRUINA
O ;-) powtórka z rozrywki ;-)
Zmiotą garaze, wyrównają teren, ponieważ nic się nie bedzie działo za lat
kilkanaście powstanie tam z samosiejek kolejny miejski park. Pomiędzy drzewami
ktoś poustawia nielegalnie garaze. I tylko co roku bezrobotni, tudzież służby
miejskie beda wzywane do robienia porządków i wywożenia starych tapczanów.

Zobaczcie jak wygląda miejsce poprzedniej lokalizacji hali widowiskowo-
sportowej. Były ogródki działkowe, potem teren wyrównano, wykopano kilka
dołków... mamy śmieciowisko i postój dla cyrków.

Mamy zdewastowany teren po gontynce. Nic nie słychać aby dzierżawca płacił
jakieś odszkodowanie za niewywiązanie się z umowy.

Dobrze że lotnisko w Dąbiu się obroniło, bo inaczej można byłoby tam prowadzić
za jakiś czas szkołę przetrwania.

Nie wierzę w to, że będą pieniądze na halę w najbliższym czasie.
Tak samo jak nie będzie ich na ogród zoologiczny i wiele innych sympatycznych
rzeczy. W biednej rodzinie najpierw zaspokaja się podstawowe potrzeby, na
drogie rozrywki czas przychodzi potem. Póki co Szczecin bogatym miastem nie
jest.




Temat: Problem-kuna.
u mnie tyle drzew, ze faktycznie dostep do dachu latwy. Moze to jest jakis
pomysl, by galezie poprzycinac.
Dzieciaki sie boja, cholera mala halasuje strasznie, i sliczny pyszczek juz jej
chyba nie pomoze, musze zwalczyc potwora, nie ma wyjscia. Ponoc
najskuteczniejszym sposobem jest...wiatrowka, ale ja musze razcej jakis "damski"
sposob znalezc.
Wlasnie czytalam, ze koty nie bardzo odstraszaja, ale moze kot-potwor dalby
rade, mmc dzieki za oferte dzierzawy kota, choc "nick" kota zastanawia troche,
moze dzieci uznalyby, ze bardziej boja sie kota niz kuny :)
Krzysiom, z ta nieszkodliwoscia kuny roznie mowia - ponoc moze co nieco w domu
(strych) uszkodzic...
Moze sa jacys profesjonalni odstraszacze kun - tylko nie wiem, pod jakim haslem
'googlac', z komarami jakos bylo latwiej wymyslic ;)



Temat: Parking na Bartosika
Chyba nie ma możliwości zmiany tej sytuacji.
Ale krew mnie zalewa jak ktoś po dwudziestu latach niszczy zieleń za moimi
oknami i wycina drzewa tylko po to by postawić swój samochód.
Przecież można było pomyśleć i wykorzystać miejsca parkingowe przy stacji
transformatorowej.
Ale po co?
Lepiej zrobić przykrość ludziom.
Z tego co wiem ten teren to tylko dzierżawa wieczysta a nie teren prywatny.




Temat: Postaci, które zniknęły z seriali ?.?.?
No bez przesady-duet lekarzy siedzi
-watek z wycietymi drzewami jest w zawieszeniu-na razie Zenek
pracuje na zasadzie dzierzawy i przynosi mleko synowi Tracza-gdzies w
pzdzierniku o tym bylo.
Karolina i Janka mieszkaja w Lublinie
Konstancja popelnila samobojstwo juz dosyc dawno temu.
W takiej telenoweli nie sposob trzymac reke na pulsie zycia wszystkich
bohaterow, nie byloby kiedy rozwijac nowych watkow.
Co do Mateusza to sie zgodze. Zbyt dlugo nie bylo Wiki ktora wszak niby mieszka
wciaz we mlynie tak jak Mateusz. Zbyt dlugo nie bylo ksiedza Adama,, Ufo porwalo
Mamcie-niechlujstwo scenarzystow.
Pyszczek, jego zabcia plus jej ukochany jakos funkcjonuja w trojkacie co
dziwne,bo Pyszczek wszak juz zdrow , chodzi, gospodarstwa , nic nie zauwazyl?




Temat: Proces o wypadek na stoku zostanie powtórzony
Trzy lata temu dzierżawcy stoku zebrali kilkaset podpisow pod petycja do Urzedu
Miasta Kielce i do Lasów Państwowych z prośbą o zgodę na poszerzenie stoku
przez wycięcie drzew. Decyzje były odmowne. Nalezy rozważyć pociągnięcie do
odpowiedzialności urzędników, ktorzy wówczas nie zgodzili się na podniesienie
bezpieczeństwa stoku.



Temat: dzialki na wlasnosc-czy to prawda?
To pytanie raczej na forum prawnicze.
Użytkowanie wieczyste jest formą dzierżawy - masz prawo użytkowania przez 99 lat
i corocznie płacisz za to użytkowanie. Właścicielem jest ktoś inny, zwykle gmina.
Jeśli wniesiesz stosowną opłatę właścicielowi to staniesz się właścicielem ze
wszystkimi konsekwencjami, np. będziesz mogła sprzedać działkę, działka będzie
miała księgę wieczystą itp. Wieczysty użytkownik nie może sprzedać działki - nie
jest właścicielem, może sprzedać tylko to co na niej jest (altanka, drzewa) a i
to tylko za zgodą właściciela działki(gminy czy związku działkowców), kupujący
dostaje też wieczyste użytkowanie. Własność jest zdecydowanie lepsza. O tym co
dzieje się z działką decyduje właściciel - nie użytkownik wieczysty.
O szczegóły zapytaj lepiej prawnika.



Temat: Jak wygląda ziemia po zaprzestaniu uprawy zbóż?
Jolanda29 - no właśnie piszę że chcę posiać łączkę..:-) Spójrz wyżej!
Łąkę kwietną, taką naturalistyczną, czy tez, jak piszesz, ekologiczną.
Natomiast co do dopłat - to racja. Ale - ja mam w sumie 22 ha i na reszcie
ziemi mam uprawy - dzierżawię sąsiadom - oni pracują i zbieraja plon, ja mam
dopłaty. A ta ziemia najbliższa siedliska ma mi stworzyć wokół domu KLIMAT. Z
dwóch stron jest las, zaraz obok - "w kapciach". Oprócz tego będzie też staw.
Ma być pięknie, pachnąco i sielsko. Oczywiście będą tez drzewa i inne
zieleninki ale tylko te lokalne - żadnych udziwnień typu: tu i tam iglak, tu i
tak sumak octowiec...itp
Pole uprawne przy domu to juz nie to...przyznacie. Inaczej się na sprawę patrzy
jeśli jest to konieczność (jedyne żródło dochodu/utrzymania) - ale nie w tym
przypadku.




Temat: Tylko dla wtajemniczonych i koneserów
marouder napisał:

> To wypusc woda ogrodek w dzierzawe, to jeszcze zarobisz, mowie ci!

Nigdy! Mój stary piękny ogród nie poddaje się dzierżawie. Stare drzewa mogą
szumiec tylko prawowitym właścicielom!

Toz to byłby koniec świata.



Temat: Wycial piekne drzewa.
bo ziemia nie do konca jest twoją wlasnoscia. jest w dobrem
wspolnym, nas wszystkich. nie dostajesz tej ziemi na zawsze tylko
jestes jej dzierzawca. nie masz prawa jej niszczyc. ale prosze
bardzo, wycinajcie stare dęby, inne drzewa. zycze naprawde wysokich
kar.



Temat: Nowy dom przy placu Wiosny Ludów
wszystkim tylko o kase chodzi. takie miejsce w centrum nie moze sie marnowac
pod jakies drzewa i inne krzaczory. zaorac, zrownac i postawic konstrukce
szklano-betonowa z metalowymi rurkami a potem pobierac astronomiczne sumy za
dzierzawe. wspanialy pomysl.



Temat: Radni radzili nad Skrą...
Radni radzili nad Skrą...
"że nie jest zainteresowany udziałem miasta w rewitalizacji obiektów klubu."

To miasto nie powinno być zainteresowane udziałem tego fajansiarskiego klubu.
Niech spadają na drzewo. Za parę lat dzierżawa się skończy.



Temat: Tną drzewa na Moniuszki
KRETYNIZM!!!!!!!!!!
Przeciez to co sie dzieje w radomiu to jest szczyt absurdu! rządzą nami jacys
amtorzy. Jak mozna chciec wyciac wszystkie drzewa bez powodu? Ten wielki klon
co rosnie prze rogu z Traugutta wcale nie musi byc wyciety. Mozna tylko odciac
jeden konar, ten który MOZE by zawadzal samochodom skrecajacym w Moniuszki z
Traugutta. Juz jeden ta banda prymitywów wycieła dwa lata temu. Stał przed
domem nr 2 b. Nikomu nie przeszkadzał. W lecie chronił przed słoncem dając
odrobine cienia a zime nie zacieniał bo nie miał lisci. Ale to nic, wyciac w
cholere! A wiecie dlaczego? - bo korzenie tego drzewa troche przekrzywiły
nieopodal lezącą pokrywe do studzienki. No paranoja! Że raz na dwadziescia lat
trzeba taką studzienke poprawic to juz drzewo wyciąc?! To i tak nie pierwszy
przypaden dewastacji zieleni w naszym miescie. Praktycznie na kazdej ulicy
kiedys bylo wiecej drzew. Jak tak dalej pójdzie to za pare lat zostanie
pustynia betonu. Co te błazny znów wymysliły? Posadza nowe, zgoda, przetwa
kilka i to jak dobrze pójdzie bo okoliczna patologia zaraz je połamie, a te co
dociągną do sędziwego wieku i tak bedą schorowane i zdegenerowane przez
bezsensowne coroczne podcinanie drzew przez "ogrodników konserwatorów". Dopiero
wycieli wszystkie klony na Sienkiewucz, po co? - nikt nie wie. W prawdzie
posadzili cos tam ale pare i tak juz w niewiadomych okolicznosciach zniknęło.
Coraz to znika którys z kasztanów w ulicy Piłsudskiego, ale nowych sie nie
sadzi. Dlaczego?! Moze dlatego ze tym wiesniakom z UM wadzi widok zieleni; całe
dotychczasowe życie potrzyli na las za "chliwem i stodółą" i teraz ten kolor im
sie żle kojarzy. W zeszlum roku wycieli akacje przy fontannach, stary jesion na
Focha (przy fontannach jest taka buda z chlebem, to tam). Na
placu "Małgorzatki" rosłu ponad 150 letnie trzy klony. Jeden wycieto, drugi tak
okaleczono, o przepraszam - podcieto, ze usechł. A to wszystko jakos przyschło,
moze dlatego że dzierzawcą terenu jest brat vc prezydenta! To wszystko sie nie
trzyma kupy! Zero logiki! Zróbmy cos zanim bedzie za późno!
Pozdrawiam tych, co sie ze mna zgadzają.
TETA



Temat: Dziwna historia z domkiem letniskowym.....
Dziwna historia z domkiem letniskowym.....
Kilka lat temu w dobrej wierze kupilam z mezem letniskowy domek nad
jeziorem (30 tys.). Wowczas bylismy jeszcze mlodzi i niedoswiadczeni
w prawie nieruchomosciami, stad tez popelnilismy blad i zanim
podpisalismy umowe z wlascicielem grunku zaplacilismy za domek.
Wlasciciel to wykorzystal i wydzierzawil nam grunt na 30 lat ale po
kwocie znacznie wyzszej niz poprzedniemu wlascicielowi domku... Nikt
z sasiadujacych letnikow nie placil tak wysokiej dzierzawy.Pierwsza
nauczka.
Po dwoch latach otrzymalismy podwyzke za dzierzawe , zupelnie nie do
przyjecia . Nie zgodzilismy sie i placilismy wedlug starej stawki ,
na co wlasciciel gruntu wystapil do sadu o wydanie nieruchomosci(
gruntu) z odsetkami 3tys..Sad zgodzil sie z nami i przyznal racje
ze nie mial prawa podwyzszac dzierzawy, w dodatku udowodnilismy
przed Sadem ze wlasciciel gruntu oszukiwal nas co do wielkosci
dzialki o prawie 1/3 wielkosci (dzialki w lesie bez ogrodzenia)...
Sad uniewaznil umowe, nie zaplacilismy zadanej kwoty ale
zobowiazalismy sie domek w ciagu roku usunac....Zaproponowal nam
wystapic o odszkodowanie za domek ale w innej zalozonej przez nas
sprawie.....
Domku jednak nie dalo sie przestawic na inny grunt poniewaz zaden
wiekszy pojazd z dzwigiem po prostu nie mogl by tam przejechac nie
niszczac po drodze drzew. Rozbiorka i ponowne zbudowanie
przekroczyloby koszt wartosci domku wobec czego na razie domek stoi.
Probowalismy go sprzedac, jednak klienci po rozmowach z wlascicielem
gruntu rezygnowali z uwagi na wysokosc dzierzawy. Wygladalo na to
jakby celowo to robil by nam uniemozliwic sprzedaz.
O oto final. Kiedy po raz kolejny zglosil sie kupiec na domek,
zadzwonil do mnie i oznajmil mi ze domek jest zajety przez osobe
ktora go kupila od wlasciciela gruntu !!!!!
I tu pytanie co powinnam teraz zrobic? Czy ten czlowiek mial prawo
sprzedac moja nieruchomosc bez uprzedniego porozumienia sie ze mna?
Czy w polskim prawie nieruchomosc nieusunieta na wniosek sadu,moze
byc przejeta przez wlascieciela gruntu?
Prosze o pomoc.




Temat: Nieuczciwie panie K.
Nieuczciwie panie K.
Swego czasu zapraszalem nad jezioro Skomelno na wedkowanie i
odpoczynek odszczekuje a raczej odrechocze wszystko. Tak bylo dwa
miesiace ikoniec .Nie ma dostepu do jeziora n,niski stan wody
odslonil konary drzew na wyplywie ponad stumetrowym .Porwanie sie na
dotarcie do lustra jeziora lodzia jest istna Golgota ,pontonem
grozi zniszczeniem sprzetu. Dzierzawca nie wypelnia warunkow umowy
zwedkarzami,umozliwiajac im dostep do wody, a takowa zawarl
spzredajac karty po 70 zl roczne,15 zl tygodniowe i 10zl
dziennie.Podniesienie poziomu wody ma sie zaczac w pazdzierniku to
bedziekoniec sezonu. Usyniecie pniakow okolo dwudziestu pieciu
rozwiaze problem chyba ze jest to umyslne ze strony dzierzawcy
przeciaganie . Kolo wedkarskie Lublin Miasto ,ktore prowadzi stanice
konczy sezon nad tym jeziorem zbyt szybko. Rozprowadzajac karty
zawarlo umowe z kupujacymi i nalezy jej dotrzymac, wszak sezon trwa
do listopada Dzierzawca pan K. ma zamiar w przyszlym roku zbudowac
pomosty ,smazalnie mala gastronomie .Wiec nalezy dbac o wiarygodnosc
juz .i nie stawiac straszakow w postaci miejscowych zuli na
brzegu ,ktorzy atakuja tych co na ostatnim oddechu dotarli do
brzegu slowami: pozwolenie
masz! pokaz ryby ! gdzie schowales inne!Inna sprawa to sypanie
ogromnych ilosci zboza w piatki w miejsca zerowania aby przekarmic
rybe na sobote i niedziele i nastepne dni napewno.Sportowe lowienie
przerodzilo sie w surwiwal a przeciez widzialem
niepelnosprawnych ,ktorzy lowili,odpoczywali na tym wyjatkowo uroczym
jeziorze.Jezeli tak ma byc to ostrzegam wszystkich lowiacych sportowo
omijajcie to jezioro i nieuczciwego pana K. na zawsze. Wiarygodnosc
sie buduje latami ,a traci w ciagu dnia . A co na to Zarzad Kola
Wed. Lublin Miasto? Pieniadze wplacane co roku na karty wedkarskie
zobowiazuja do dbania o interes czlonkow prosze kolezenstwa!



Temat: przymorskie ogrodki dzialkowe
emesy napisał:

> Pani Ziuta z
> ochrony srodowiska gdanskiego magistratu powinna juz od dawna emerytowac -
> ale ona ma ambicje szkodzic dalej Miastu - szastajac spolecznymi pieniedzmi
> bez umiaru i sensu, robiac tereny rekreacyjne z zerowa frekwencja
> odwiedzajacych: czy to bastiony oplywu Motlawy, czy to park pomiedzy ulicami
> Hallera i Leczkowa we Wrzeszczu lub Grodzisko w Srodmiesciu. No a teraz
> urzadza Pas Nadmorski, na ktory, wg planu zagospodarowania, wejda inwestorzy
> i wszystko (co Dziuniowe)rozpieprzą - budujac na przyklad AKWAPARK kolo mola
> w Brzeznie.

emesy widać, że jesteś produktem mediów i wiesz tyle co nic. Po pierwsze ludzie
to buraki, dostali w dzierżawe od miasta działki, zgodnie z prawem nie mogli na
nich nic budować i sadzić drzew (miały to być zgodnie z podpisanymi przez nich
umowami działki ogrodnicze, czyli grządki warzywne). I co powstały altanki i
inne pierdoły. W 1999 roku miasto nie przedłużyło dzierżaw i co robią buraki
zaczymają się pultać, a to nie ich teren a wszystko co tam zbudowali jest
nielegalne Więc niech wypieprzają!!! Każdy z nich (ponad 200 osób) dostał do
rączki pismo, że koniec i sory pakuj się. Zareagowało około 70 osób reszta
sobie olała. A jeśli chodzi o twoje uwagi do Pani Ziuty, to większość
inwestycji typu ścieżki rowerowe, bastiony (notabene poprawiające życie i
estetyke w mieście, a jeśli tego nie zauważyłeś to muśisz być ślepcem chyba)
powstają dzięki kasie z różnych funduszy. Po pierwsze trzeba wiedzieć, że jest
taki fundusz a po drugie umieć wyciągnąć od niego kase co też nie jest proste
ale jak widać Pani Ziucie się to udaje.
Na koniec muszę dodać, że nie wszystko jest ładnie i pięknie i wiadomo, że w
Magistracie jest dużo bajzlu i przekrętów, ale trzeba by chyba zacząć od
Prezydenta, Zarządu i Rady miasta boto najwięksi łapuwkaże.
Pozdrawiam



Temat: Pogramy sobie w Siedlcach w golfa ?
Pogramy sobie w Siedlcach w golfa ?
Wiele wskazuje na to, że w naszym mieście powstanie pierwsze pole do gry w
golfa. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, zostanie otwarte za dwa lata.
Od września trwają rozmowy na ten temat między prywatnym inwestorem a sied-
leckim urzędem miasta. Jest duża szansa, aby pole powstało przy północno -
zachodniej granicy Błonia Papieskiego (pomiędzy znajdującymi się tam ogrodami
działkowymi a stawami). Teren ma powierzchnię 18 ha. Dzisiaj jest dzierża-
wiony przez prywatną osobę, która uprawiała tam kukurydzę i trawę na siano.
Dzierżawca narzekał jednak na niską jakość gruntu i związaną z tym małą opła-
calność upraw. W przeciwieństwie do niego inwestor jest optymistą i sądzi, że
wyjałowioną ziemię uda mu się szybko użyźnić. Dzięki temu zasiana na niej
specjalna odmiana trawy spełni wymogi pola do gry w golfa.
- Pan prezydent Symanowicz uważa, że budowa pola w tym miejscu jest dobrym
pomysłem - powiedziała nam rzecznik urzędu miasta Joanna Skolimowska-Szpura.
- Przede wszystkim władzom zależy na uporządkowaniu tego terenu. A skoro do-
datkowo będzie dobrze służył mieszkańcom, tym lepiej. Zbudowanie pola na grun-
tach należących do miasta nie jest jednak prostym zadaniem. Przede wszystkim
konieczne jest zatwierdzenie tej inwestycji przez Radę Miasta. Musi ona przy-
jąć uchwałę zezwalającą nie tylko na wieloletnią dzierżawę ziemi, ale i na od-
powiednie ukształtowanie całego terenu.
Budowa pola golfowego nie jest też tania. Inwestor na płaskim obecnie obsza-
rze zasadzić ma wiele drzew, a cały teren urozmaicić wieloma pagórkami i ocz-
kami wodymi. Poza tym należy doprowadzić tam energię i zbudować drogi dojaz-
dowe, którymi będą poruszały się wózki dowożące graczy. Na miejscu powinnny
znaleźć się również pomieszczenia, w których grający będą mogli przebrać się,
odpocząć, umyć i posiedzieć przy kawie czy lampce koniaku. Nieco kłopotów
może sprawić również dojazd na pole.
Obecnie droga wiodąca z ulicy Broniewskiego pełna jest wybojów. - Prezydent
poprosił najpierw inwestora o projekt zagospodarowania tego terenu - powie-
działa nam pani rzecznik. - Ten zapewnił, że przedstawi go lada dzień. Na ra-
zie wystąpił o zgodę na bezpłatne uporządkowanie terenu i zasianie tam trawy.
Wiele wskazuje na to, że pierwsze prace budowlane zostaną przeprowadzone
jesienią, a samo pole zostanie oddane do użytku za co najmniej dwa lata.
30.01.2004 r.
Andrzej Dmowski

zs.eo.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2022&news_id=30984




Temat: wynajety samochod - ubezpieczenie
hieny cmentarne
droga parafianko chcialbym odeprzec zarzuty dotyczące firmy Hades i
moze pani uwazac mnie za osobę stronnicza ale malo mnie to obchodzi
bo widze ze pani ma zakorzenione w naturze socjalne podejscie czyli
ja musze dostac cos za darmo i najlepiej zeby panstwo wszystko mi
dalo a nie ja cos z siebie...dla pani wiadomosci gdy byly kosze
zbiorcze na cmentarzu i wszyscy walili na jedna sterte bylo dobrze
gdy brodzila pani w blocie tez, gdy byly studnie i trzeba bylo
biegac po 50 metrow do wody pani nie przeszkadzalo, gdy ksiadz
odprawial w blocie na perwszego listopada msze to rowniez bylo ok w
sumie lepiej nic nie placic i zyc w gnoju...czy zauwazyla pani ze
trzy głowne alejki zostaly utwardzone czyli w sumie ponad 3km, a ze
pani wybiera sie w marcu na cmentarz to niech pani sie nie dziwi ze
sa roztopy tak jest w naturze...z cmentarza parafialnego jest
wyworzone ponad 4 tony smieci tygodniowo i mowimy tylko o zwyklych
tygodniach bo w okresach swiatecznych jest ich 10 ton na dzien a to
wlasnie dzieki dobrym parafianom ktorzy wrzucaja ziemie w
worki...nastepna rzecz czy zauwazyla pani ogrodzenie od ulicy Jana
Pawła? mysli pani ze parafianie przyniesli klinkierowa cegle?
nastepna rzecz wprowadzenie ksiag i calej kartoteki tez kosztuje no
i podtrzymanie na nie certyfikatow sami wprowadzilismy numeracje
grobow(11000 grobow) i kazdy grob ma wlasny opis wczesniej tego nie
bylo...czy zauwazyla pani ze zostal postawiony oltarz? czy woda
zostala poprowadzona? druga sprawa w zime woda jest zazwyczaj
zamykana na zewnatrz poniewaz dla pani wiadomosci jest to
spowodowane prawami fizyki ciecz gdy zamarza rozszeza sie i moze
spowodowac ze rozsadzi rury...dla pani to jest malo? z tego co mi
wiadomo firma Hades nie otrzymala jeszcze polowy oplat za
dzierzawe...tacy dobrzy parafianie...uwaza pani te oplaty za
wysokie? chyba jedna z osob na forum podala pani wyliczenie ile
kosztuje pania to na rok a pani dalej narzeka druga sprawa nie musi
pani oplacac dzierzawy skoro pani nie chce najwyzej grob zostanie
zlikwidowany tak stanowi prawo...co do tego pozwolenia na prace
cmentarne to tez nie jest nigdzie powiedzane ze musi pani miec
granitowy nagrobek wart 6-10 tys ale skoro stac pania na taki
grobowiec to chyba i na pozwolenia...zapomnialem tez dodac ze
sciecie drzew ktore zleci konserwator zabytkow ponosi hades jest
takze wiele innych kosztow ktore ta firma ponosi ale co bede sie
rozpisywal...takze niech pani teraz sama sobie policzy jaki jest
koszt utrzymania tak malego cmentarza bo z tego co wiem sa
wieksze...sama niech pani sobie teraz odpowie czy lepiej bylo przed
tym gdy firma Hades przejela czy teraz



Temat: Nie chcą wieżowca obok wieży
Nie chcą wieżowca obok wieży
Jeśli chodzi o wybudowanie wieżowca to jestem przeciw !!!! Widziałem projekt i
muszę przyznać że robi wrażenie (chyba że to kolejne zamydlanie oczu wink.gif ).
Należało by jednak pamiętać że nie każde miejsce nadaje się do wybudowania tego
typu budynku wielomieszkaniowego.
Po pierwsze ul. Braniborska jest historyczną ulicą Zielonej Góry na której
znajduje się kilka zabytków w tym jedna z nielicznych wizytówek naszego miasta
Wieża Braniborska. O ile mi się wydaje to Uniwersytet Zielonogórski ma w planie
zabudowę terenów otaczających wieżę i nijak się to ma do postawienia tam tego
"Molocha". Po drugie na osiedlu bardzo potrzebny jest duży sklep w którym
mieszkańcy mogli by dokonywać zakupów w rozsądnej cenie. Chciałbym też aby ktoś
nie wmawiał że osiedle jest za małe na tego typu sklep - biedronka tam ponoć
dobrze prosperowała a dla samych sprzedawców było wielkim zdziwieniem że muszą
się wynieść (cena dzierżawy ponoć aż nadto urosła). Do tego wątku chciałbym
także dodać iż pan Krojcig ponoć znalazł zainteresowanego inwestora już jakiś
czas temu jednak "Pss Społem" już miało plany co do ziemi.
Po trzecie jeśli taki "moloch" by powstał to chyba ktoś sobie sprawy nie zdaje z
tego jak to utrudni życie mieszkańcom: droga dojazdowa i tak już jest w pewnych
godzinach zapchana, przejścia przez teren nowego obiektu pewnie będzie
ogrodzone, sklepiki pewnie będą ale cenny droższe, mieszkańcy jak i sama Wieża
Braniborska utracą to co jest najpiękniejsze na tym osiedlu - niesamowity widok
(którym inwestor pewnie by kusił sprzedając mieszkania angry.gif ) no i pewnie
jedyne drzewa na osiedlu wraz z sroczymi gniazdami też zostaną wycięte huh.gif

Serdecznie zapraszamy inwestora, który wybuduje sklep smile.gif



Temat: Gorąca dyskusja o grodzonych osiedlach
zupełnie nie rozumiecie problemu
grodzenia osiedli.

Sam na takim mieszkam. wybrałem je bynajmniej nie z powodu płotów.
Jestem na moim osiedlu jednym ze zwolenników "liberalizacji" dostępu.
(chroni nas DWIE ochrony, domofony - 3 w drodze do mieszkania i monitoring). Sam
wiem, ze to paranoja. Ale tak to przygotował developer, zapewne nęcąc cześć
przyszłych mieszkańców wysokim poziomem bezpieczeństwa. Ale chyba przesadził.

Jednak zupełnie nie rozumiecie gdzie lezy problem.

Podpisując akt notarialny wyczytałem, że Prezydent Warszawy
ma prawo pierwokupu czesci działek, tych na których sa drogi, chodniki, itp.itd.
Oczywiscie z tego prawa nie skorzystał.
Więc developer i mieszkańcy pogrodzili co swoje.
Powstało kolejna, wielka na prawie 10tyś. mieszkańców enklawa.

Prezydent mógł doprowadzic do niegrodzenia ale to olał.
Po co mu kolejne kilometry ulic do utrzymania, trawników
do skoszenia, drzew do przycinania, smietników przychodnikowych
do oprózniania. teraz ma to z głowy.
Ja mam to na głowie. I ja za to place.
Nawet policja na naszym terenie ma ograniczone prawo do interwencji bo to droga
prywatna! A prawo o ruchu drogowym w ograniczonym
stopniu działa na takich terenach.

Wiec nie nadymajcie sie na to grodzenie. Bo miasta ze spora chęcia godza sie na
płoty bo maja sporo problemów z głowy a opłaty
za dzierzawe i tak kasuja.

Sam wolalbym aby miasta byly jednym ładnym i sprawnym organizmem,
ale ani obywatele ani władze tego nie chca. Jedni łudza sie bezpieczeńswem i
elitarnością, drudzy zdejmuja sobie z głowy kolejne problemy.
Do tego mega osiedla nie prowadza porzadne drógi. nie ma chodników.
nie ma dookoła parkingów. zieleń jest zaniedbana Na pogrodzonym osiedlu to
wszystko jest a park jest równo przystrzyżony.
I to jest problem. Inercja, lenistwo i swiadome doprowadzanie
do grodzenia przez miejskie władze. Enkaly na ich życzynie
i za ich zgodą.




Temat: Z "Gawęd o Warszawie"...
SASKA KĘPA. Po części już zabudowana estetycznymi domkami bądź w klasycznym,
bądź w nowoczesnym stylu, z szeregiem już wytkniętych ulic, jeszcze dziś pełna
jest zieloności, ogrodów kwiatowych i owocowych. W porze kwitnięcia drzew
owocowych jest najbardziej czarujaca. Nigdzie nie ma tyle słowików w maju co
tu, nigdzie nie wystepuje tak pieknie czar wiosny.
Często jednak Kępa ta pokrywa się mgłami, od których nie jest wolny i leżący tu
park Skaryszewski, obecnie im.Paderewskiego, z pomnikiem płka Housa i pieknymi
rzeźbami Biernackiego, Jackowskiego i in. (Pomnik Housa zniesiono, rzeźba
Biernackiego zagineła w latach okupacji). wilgoć ta tłumaczy się niskim
połozeniem i tym, ze Saska Kępa oderwana została w początku XV wieku od wsi
Solec przez Wisłę, która zmieniła koryto płynac dawniej przez dzisiejsze
Jezioro Kamionkowskie, a później w wielkim wylewie wiosennym obierając
teraźniejsze mniej więcej łożysko. Stąd zwana Kępą, pierwotnie Solecką albo
Kawczą. Na poczatku XVII w. osiedlili się tu wychodźcy holenderscy,
przesladowani w ojczyźnie, i od tej pory Kępę zwano „Olendry”. Wreszcie nazwano
ją „Saską” od chwili, gdy stąd atakowały stolicę wojska saskie Augusta II w
walce o tron z Leszczyńskim. Wreszcie, jak chwilowy właściciel w końcu XVII
stulecia królewicz Jakub Sobieski, tak obaj królowie sasi wyprawiali tu huczne
zabawy. August II w r.1735 wziął ją do magistratu w 30-letnią dzierżawę, w
wieczystą zaś oddał ją magistrat w r.1806 rodzinie Habelmanów, którzy
rozprzedali grunty drobnym kolonistom. Ci załozyli tu restauracje, piwiarnie,
kręgielnie, huśtawki i karuzele, które do wojny cieszyły się powodzeniem.
Takich „knajp” było tam aż 23, dziś nalezą one do przeszłości. Kępa stała się
piękną dzielnicą willową.

(tekst autorstwa Franciszka Galińskiego)




Temat: Jak sobie wyobrażacie nasze miasteczko za 20 lat?
zoppoter napisał:
>
> > - hotel z basenami na Polance Redłowskiej?
>
> On cos długo powstaje...

To pewnie znak koniunktury na takie inwestycje... Dzierżawca płaci miastu, ale
nie buduje. Pewnie czeka na lepsze czasy...
>
> > - park botaniczny na Kolibkach
>
> Niezły pomysł. Miałbym w miarę blisko, hi hi hi

Właściwie,to i juz teraz można miło spędzić czas w parku Kolibki. Jest dziko,
cicho, piękne, stare drzewa, a nawet pozostałości "światyni dumania" królowej
Marysieńki - tuż przy plaży. Park botaniczny, to rowniutkie alejki, nie deptać
trawników itp. Ale lepiej żeby powstał w Gdyni niz gdzie indziej;))
>
> > - wieża widokowa na Kamiennej Górze?
>
> Oj, to by chyba nie było zbyt ładne. Już ten wielki krzyż na szczycie psuje
> krajobraz, a Ty jeszcze wieżę chcesz wstawić... Co innego tam, gdzie stoja
> resztki tej wieży miedzy Witominem i Wzgórzem Focha.
Ja wcale nie che! Ja tylko wiem ( a można to sprawdzić na portalu
www.gdynia.pl), że jest projekt by taka wieża stanęła. Tylko, że za pieniądze
jakiegoś prywatnego inwestora. Miasto na to nie da forsy (podobno ok. 2 mln zł).
Swoja drogą, zastanawia mnie, dlaczego na szczycie Kamiennej Góry zwykle jest
pusto. Nie wtaczaja sie tu wycieczki, choć tłumy przewalaja sie na Skwerze. A
przeciez jest stąd przepiekny widok!
>
> > - tor saneczkowy w Orłowie?
>
> A gdzie konkretnie?
>
Wiem, że jest prywatna osoba, która zamierza 2ydzierżawic od miasta teren w
okolicy ul.Adwokackiej. Jest już ze strony miasta przygotowany dokument,który
oznacza wolewydzierżawienia. Teraz pewnie powisi sobie takie ogłoszenie przez
kilka tygodni, obwieszczając wszystkim potencjalnie zainteresowanym pomysł,no i
może juznadchodzacej zimy tor powstanie... na razie odbywaja sie tam crossy
rowerowe
> > - albo inne fajne rzeczy?
>
> Przydałoby się uzupełnić zabudowę śrómieścia i paru innych miejsc. Zgodnie z
> przedowjennymi projektami. Wciąż istnieje sporo dziur miedzy kamienicami
> zbudowanymi przed wojną.
Tak, ale to sa tereny prywatne. I to prywatni wlaściciele beda sprzedawać.
Słyszałam, że rodzina Skwierczów ogłosiła wolę sprzedaży terenu przy ul.Wł.Iv,
obok Batorego. Czy sprzedali - nie wiem.
>
>
>




Temat: Spór o pałac w Mierzęcinie
Hrabia von Waldow chyba miał bliski kontakt swojej głowy z drzewem albo z
chodnikiem.Jak słucham jego tekstów to mam ochotę przesunąć granicę polsko-
niemiecką o 500km na zachód od Odry i Nysy Łużyckiej.
Dla niezorientowanych podaje w skrócie:przed Trybunałem Praw Człowieka w
Strasburgu i w amerykańskich sądach zamierza walczyć o zwrot zamku w Mierzęcinie
(blisko Dobiegniewa, woj.lubuskie) 81-letni Aleksander von Waldow. Uważ on, że
Polska bezprawnie skonfiskowała po wojnie niemieckie majątki.Obecnie, od kilku
lat zamek należy do polskich włascicieli, którzy kupili go od Agencji Własności
RolnejSkarbu Państwa(przedtem zamek nalezał do PGR-u). Zamek został
odrestaurowany i podniesiony ze zniszczeń.
Von Waldow ,,łaskawie'' zaproponował obecnym polskim włascicielom 10-20 letnią
bezpłatną dzierżawę zamku.
Najlepsze jest jednak to, że Waldow przed wojną nie mieszkał w zamku, a jego
wlascicielem byl krewny Waldowa.. Jeszcze lepsze są wynaturzenia Waldowa na
temat historii i przyszłości.Wyjasnia on, że hitlerowskie Niemcy nie napadły na
Polskę bez powodu.Polska- wg niego-zwiazana traktatami z Anglia i Francją
zagrażała Niemcom, nie respektowała praw mniejszosci niemieckiej i pragneła
wlaczyć Wolne Miast Gdańsk do swojego terytorium.
Odnośnie przyszlości te faszystowskie pomiotło mówi, że po wejsciu Polski do
Unii na obszarze Ślaska, Pomorza oraz częsci Prus Wschodnich miałaby zostać
autonomia. Swego rodzaju państwo, o nazwie Centropa, podległe Brukseli i
zarzadzane wspolnie przez reprezentantów mieszkańców tych terenów po uprzednim
powrocie tam wypedzonych.Wg durnego hrabiego na powrót zdecydowałoby się okolo
300tys. Niemców.W ramach Centropy mialyby zostac rozwiazane wszystkie problemy
majatkowe. Dla niego nadal istnieje Rzesza niemiecka w granicach z 1937r. i
uznaje on polsko-niemiecki traktat z 1990r. za nie ważny.Obecnie jest
wspolzalozycielem i szefem Preussische Treuhand. Jest to organizacja , ktora
szykuje sie do przejmowania majatkow na terenie polnocneje i zachodniej Polski.

P.S.1. W czasie II wojny swiatowej przez dwa lata walczyl w Wehrmachcie w
stopniu szeregowca na froncie wschodnim,jednak o swoich przezyciach wojennych
mówi niechętnie.

P.S.2. I jak tu nie skopać tej gadzinie tyłka za te jego chore propozycje?

P.S.3. Wiekszość o tym wszystkim wziełem z ,,Rzeczypospolitej'' z 7-8 lutego
2004r.




Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 136 postów • 1, 2, 3