They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.

Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla frazy: Drzewa Sosna





Temat: Wątek Neosurrealistyczny
Obraz szósty
Dym z komina. Wspólnego dla kilkudziesięciu chyba dachów chłopskich chałup
pokrytych strzechą, kępkami roślin, kołami od wozów, widłami i Bóg jeden raczy
wiedzieć czym jeszcze. Wokoło dziesiątki, może setki innych kominów, ale tylko
z tego szczytowego unosi się dym. Same dachy zaś nie wieńczą chłopskich chat,
lecz są jakby kapeluszami grzybów, lub koronami drzew... tak, te zielone kępki
wrzynające się w strzechowe dachy to nic innego jak igliwie sosen. Bo to sosny
właśnie, sosny z dachami. Setki, tysiące sosen. Pośrodku nich, a poniżej dachów
znajduje sie wielki borowik. Poniżej, runo leśne tworzą muchomory oraz maleńkie
kapliczki lub altanki. W centralnym miejscu, przed wielkim borowikiem, znajdują
się drzwi do innego wymiaru, przykryte podobną strzechą co sosny. Tam również
widać sosny, muchomorki i kapliczki ale przede wszystkim drogę pomiędzy
krzewami.






Temat: Tanie drzewka i sadzonki
Jak ratować chorą sosnę?
A czy ktoś z Was wie, jak trzeba dbać o drzewa - sosny, brzozy, ktore juz rosna
na dzialce lesnej? Wlasnie zauwazylam, ze jedna z moich pieknych, duzych sosen
(z jednego pnia wyrastaja dwa drzewa) jest zjedzona przez robaki. Kilka dni
temu grupa dzieciolow obstukala ja dokladnie z kory i wyszla na jaw cala
miezernosc - cala kora w robalach. Lesniczy z UM ma obejrzec to drzewo i
zobaczyc, czy jest do wyciecia, czy da sie je uratowac. Ale obawiam sie ze
wyrok bedzie tylko jeden, naprawde jest zjedzona...
No i dlatego zaczely mnie nachodzic watpliwosci jak pielegnowac ten las ktory
juz mam i na ktorym mi zalezy zeby zostal. Mozna tym moim drzewom jakos pomoc,
zeby np. nie zjadaly ich korniki, zeby lepiej im sie zylo? Moze ktos mi cos
podpowie.





Temat: Płeć a rodzaj
sze:
> Być może jakimś reliktem tej prastarej religii jest słynny przykład
> indoeuropejski z nazwami drzew. Zauważmy bowiem, że nazwy drzew leśnych,
> dzikich, silnych i potężnych, są w przeważającej części rodzaju męskiego
> (grab, dąb, jawor, buk, grab, klon, jesion), zaś drzew owocowych - a więc
> rodzących owoc - żeńskiego (jabłoń, grusza, śliwa, czereśnia, jarzębina,
> wiśnia). I ta prawidłowość się powtarza w innych językach ie.

Bywa różnie...

Dzikie silne drzewo: sosna (ż.) == Kiefer (ż.). Z Twojej listy:
dąb (m.) == Eiche (ż.)
buk (m.) == Buche (ż.)
grab (m.) == Weissbuche (ż.)
jesion (m.) == Esche (ż.)
jabłoń (ż.) == Apfelbaum (m.) == pommier (m.)
grusza (ż.) == Birnbaum (m.) == poirier (m.)
śliwa (ż.) == prunier (m.)
wiśnia (ż.) == Kirschbaum (m.) == cerisier (m.)
jarzębina (ż.) == Vogelbeerbaum (m.) == sorbier (m.)

(oczywiście przykłady wybrałem tendencyjnie).

Ja:
> Czy ktoś już przedstawiał taką teorię? Czy zrobił na niej doktorat?
sze:
> Możesz ruszać, bo to wszystko wcale nie jest takie absurdalne, jak wygląda na
> pierwszy rzut oka.

Jak nie jest absurdalne, to doktoratu się nie wykroi...

- Stefan




Temat: Wątek Neosurrealistyczny
|==>>>
po raz pierwszy zobaczyłam człowieka-drzewo na koncercie janerki w niedzielę.
niedawno widziałam go znów... zaczynam się martwić, bo tym razem...

zdębiałam zupełnie. "Buk wie co z tego wyrośnie: gruszki na wierzbie czy
śliwki na sośnie" - pomyślałam, a ręce zgrabiały mi z zimna. W telewizji
puścili kolejny odcinek Klonu. Szukałam pomocy, ale i to na nic: "przykro mi,
mamy już tylko ostatnią deskę ratunku" słyszałam wszędzie ("co wy mi chcecie w-
cisnąć?! obejde się bez tego!" mówiłam sobie w duchu). I już mi się zdaje, że
koso na mnie drzewina najmniejsza łypie, z rozpaczy jodła bym i jodła, więc się
robię coraz grabsza no i koniec z końcem z-wiązać coraz trudniej. W ogóle
straszna lipa, bo nawet akacje na giełdzie idą coraz wyżej a w toalecie (toż to
ostatnia ostoja!) osika!!

ech... gdyby tak znów było jak to drzewiej bywało!

dasz bór!
pozdrawiam;
tu ja łowca drzew

******************
słowniczek trudniejszych terminów:
sosna - drzewo ratunkowe




Temat: elblag-daleko od morza?
Zapraszam Ciebie do Rowów ,to bardzo pięke miejsce.ciepła woda koloru
szmaragdowego,złocisty piasek na plaży.Piękne krajobrazy ,Słowiński Park
Narodowy, Jezioro Gardno,piękne wydmy ruchome, których nie zobaczysz
nigdzie.Przywita Cię Rowiańskie słońce i krzykliwe mewy.
Ja tam byłam na wycieczce jest super.
Po powrocie napisałam ten wiersz.

Wycieczka do Rowów

Droga w tunelu z drzew
Prowadzi do morza i mew
Letniskowy dom na skraju lasu
Tu spędziłam chwile wolego czasu

Na zielonym dywanie z muchu
Wydeptany między drzewami leśny dukt
Nadaje kierunek letniego nadmorskiego spaceru
Swiat roślin czaruje urokami pleneru

Przecudnej urody stare drzewa sosnowe
Wciąż uwalniają eteryczne olejki zapachowe
Wydmy z rzadka porośnięte krzewami
Chronią port przed morza przypływami

Teraz spokojnie faluje wyciszone morze
Wielka woda przypomona o pokorze
Na plaży wodorosty i butelki
Oraz złociste bursztyny i muszelki

Mewy skrzeczące usiadły na falochronie
Przez sztormy skamieliny korzeni odsłonione
Na morskiej fali płynie statek
Wieczorne słońce daruje promieni ostatek

Pogoda dopisała więc wycieczka udana
Na zawsze pozostanie nie zapomniana
Już słońce za horyzontem znika
Wyjazd z Rowów wyciczkę zamyka




Temat: Obudowa wanny
Tyle, to ja wiem. Ale czy ten stelaż może być z drewna, a jak tak, to z jakiego,
bo w końcu łazienka to środowisko wilgotne, czy zwykła sosna, a może drzewo
liściaste. A noże użyć profili stalowych jakie się stosuje przy płytach
gipsowych. Wanna będzie akrylowa, czy płytki zakłada się do wannę czy obudowuje
się wkoło.



Temat: Żychlińska masakra piła mechaniczną
edmurphy napisała:

> Dla dobra mieszkańców powinni nasadzić więcej drzew i to wysokich i dużo więcej
>
> krzewów. Z tego co wiem (ale nie jestem botanikiem) to wierzby, owszem, można
> ogolić na łyso, nie szkodzi im to, a produkuja długie, ładne witki. Ale inne
> drzewa? No nie sądzę, żeby aż tak intensywne przycinanie im służyło. Ale,
> zastrzegam, mogę się mylić. Przydałaby się opinia fachowca.

Dla naszego zdrowia i lepszego samopoczucia powinno się sadzić więcej drzew i
krzewów. Zgoda. Bo zauważcie. W zimie stoją opadłe z liści drzewa i krzewy.
Jesienią może piękniej. Ale zimą smutnie to wygląda. A te okropne, ogolone
drzewa wyglądają jak po spaleniu. Czy nie jest to przygnębiające ?
W przeciwieństwie do drzew liściastych jak pięknie wyglądają świerki, sosny,
modrzewie i inne drzewa z gatunku iglastych. Przykładem mogą być drzewa iglaste
przy przy zakładzie transformatorów na odcinku chodnika od banku do mostu.
Ktoś powie ale to kosztuje. Brak pieniędzy. Czy na wszystko brakuje ? Myślę, że
wszystko można. Tylko trzeba chcieć i mieć trochę wyobraźni, kultury, estetyki.
A z tego co widać niektórym mądralom na stanowiskach w naszym mieście tych cech
wyraźnie brakuje !



Temat: WYCINANIE LASU - ARTYKUL w DZIENNIKU Polskim
WYCINANIE LASU - ARTYKUL w DZIENNIKU Polskim
Nielegalne wycinanie lasu... przy inspektorze

- Między ulicą Żywiecką a Jagodową wycinany jest las, przez właściciela, bez
zezwolenia. Już wyciągają korzenie, nie będzie nawet śladu po drzewach, żeby
dojść - ile ich było i jakie gatunki! - zaalarmował jeden z mieszkańców
tamtego rejonu. Jak przekazał, ten las to m.in. potężne brzozy, sosny. - Od
poniedziałku już jedna trzecia została wycięta - wskazywał.

Referat Zieleni Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu
Miasta potwierdza, że na działce tej wycinane są drzewa bez zezwolenia. -
Zostało wydane zezwolenie na usunięcie ponad 100 drzew, bo były suche,
zagrażały bezpieczeństwu; w zamian ma być posadzonych na tym terenie tyle
samo drzew. Ale właściciel wycina też inne drzewa (np. w środę wyciął 8 bez
zezwolenia), niezgodnie z wydaną decyzją - kierownik Referatu Zieleni Jadwiga
Kurdziel podaje, że na miejscu jest każdego dnia inspektor, który spisuje -
jakie drzewa są usuwane bez zgody. - I właścicielowi działki, i dokonującemu
wycinki została zwrócona uwaga. My nie możemy wstrzymać wycinki. Możemy tylko
naliczyć karę za to, co wyciął bez zezwolenia (to trzykrotność opłaty
obowiązującej za każde drzewo wycinane za zezwoleniem).

Na miejscu była też Straż Miejska, ale - jak nam powiedziano - ona także nie
ma możliwości przerwania nielegalnej wycinki.

- Będziemy prowadzić postępowanie i karać za drzewa wycięte bez zezwolenia -
zapowiedziała kier. Jadwiga Kurdziel z Referatu Zieleni




Temat: Drzewa - 130 metrów i nie więcej
Interesujace.
Teraz mozna by to rozszerzyć na dośc zauwazlny związek miedzy wysokoscią drzew,
a iloscia wody (opadów), gdy jest sucho i wody jest mało, to drzewa maja problm
by doprowadzić wodę nawet na duzo nizsze niż te 120 m wysokosci.
Warto zauwazyć, ze najwyższe drzewa swiata rosną na terenach bardzo wilgotnych
(wystarczy spojrzeć na superwilgotne (3000 mm rocznie)lasy zach. wybrzeza
Amreyki Pn., gdzie rośnie ów las iglastych olbrzynów z takimi drzewami jak
sekwoje wieczniezielone - 120m, daglezje zielone - 110m, jodły olbrzymie - 80m,
choiny zachodnie - 70m, żywotniki olbrzymie, cyprysiki lawsona i nutkajskie po
60 m). Natomiast na wchodnich stokach Gór Skalistych, gdzie jest duzo bardziej
sucho drzewa (daglezjie w odm. glauka, świerki kłujące i sosny żółte) osiagają
maksymalnie 40 m).
Na naszym polskim gruncie warto porównać strzeliste 30 metrowe mazurskie, czy
pomorskie sosny (tam opdy są ok. 600 mm) z mazowieckimi 10-15 metrowymi (tu
opady 450 mm).



Temat: Las - wycinka sanitarna i pielęgnacja
ewusia94 napisała:

> Jestem właścicielką działki budowlanej, której część określoną jako leśną
> (ok. 1000 m. kw.) porastają gęsto (w odległościach ok. 60-120 cm od siebie)
> sosny. Mają obwody pnia 20-70 cm i wiele z nich usycha lub choruje z powodu
> braku światła. Sytuację pogarszają liczne samosiewy czeremchy i klonu. Jakie
> muszę spełnić warunki, aby zgodnie z prawem usunąć uschnięte i chore drzewa
> oraz krzaki?
> I jak mam pielęgnować taki las? Myślę o tym, jak mam pomóc w ożywieniu
> pozostałych drzew i odbudowaniu poszycia.

Sława!

Drzewa leśne można wycianać do 40 tego roku życia...

Ponieważ jednak w Twoim lesie korzenie drzew są zapewne pozrastane, więc
istnieje ryzyko zawleczenie opieńki, huby lub innego świństwa...

Pozatem wycinając niefachowo, możesz zaburzyć statykę koron i przez to narzić
się na zwiększone ryzyko wiatrołomów...

Dlatego najlepiej będzie skonsultować się z leśniczym...
On Tobie też zaleci również fitomelioracje...
Mogą to być drzewa z rodziny motylkowych...

Z tego, co piszesz, to masz raczej żyzną i wilgotną ziemie...

Posusz i chore drzewa usuń natychmiast ze względu bezpieczeńswto ppożarowe...

PO wycince dzrew chorych warto zabezpieczyć pnie specjalnym preparatem przeciko
pasożytom grzybowym...

Lśnicy maja takowe

Do drzewostanu dla równowagi nawlezy wprowadzić dzrewa liściaste o szybko
rozkładającej się ścółce jak wlaśnie klony czy leszczynę..?

Pozdrawiam

Maciek



Temat: JÓZEFÓW GMINA EKOLOGICZNA ???? :-(
JÓZEFÓW GMINA EKOLOGICZNA ???? :-(
Mam pytanie czy Jozefow jest gmina ekologiczna walczaca o przyrode czy z przyroda ???
Mieszkam niedaleko budowanego osiedla na Zawiszy gdzie pod topór poszlo ponad 50 sosen i wydawalo sie kiedy juz nastala pustynia ze na tym koniec ale nie.... okazalo sie ze jeszcze mona wyciac drzewo to tu to tam.... teraz np. maja ochote na rozlozysta brzoze, ktora juz posiada stosowny pomaranczowy znaczek, bo przeszkadza tym razem wypadl kraweznik od chodnika w tym miejscu... a podobno dojazdy byly projektowane jak to na stronie miasta jozefowa mozna przeczytac...roboty ziemne z wykorzystaniem sprzetu mechanicznegoprowadzone w poblizu drzew i krzewow moga byc wykonywane w sposob nie szkdzacy tym drzewom.... czyli obdarcie komletne sosny z kory koparka nic jej nie szkodzi.....???
A dalej jest napisane..... nalezy zachowac maksymalny stan istniejacej zieleni z owzglednieniem zabezpieczenia drzew i ich bryl korzeniowych... w takim razie po co to pisac.. skoro zaraz runie piekna wyniosla brzoza a potem przy budowie drogi ...nastepne 20 - 30 drzew... Mam postulat....moze jak jakis projektant robi projekt to niech ruszy swoje 4 litery przybedziena miejsce i zadba o przyrode a nie tylko o kase.... A Gmina niech walczy o EKOLOGIE a NIE Z EKOLOGIA....
Ps. Gdzie mozna by jeszcze oprocz tego forum ujac sie za brzoza i inymi drzewami ktore wkrotce legna glucho na ziemi....???




Temat: sosny
Przeczytaj wątek 3867-to jest to.... Nie jestem fachowcem ale temat sosen jest
dla mnie b.ważny bo mam ich tylko 20szt. a rady fachowców sprowadzają do:należy
popryskać XYZ a jak nie chcesz stosować chemii to łap robale "palcyma" tylko do
instrukcji nie ma dołączonego helikoptera lub drabiny strażackiej.
Przedewszystkim musisz rozpoznać przeciwnika. Moje obserwacje wskazują,że
jeżeli przyczyną uschnięcia drzewa są występujące masowo szkodniki to drzewo
usycha równomiermie/obserwując z dołu/ lub zmiana stosunków wodnych/suchy rok a
obok wykopano studnię i pobiera sie dużo wody/. Ty podajesz obserwację że
usychają poszczególne gałęzie a to wskazuje na chorobę bakteryjną i tutaj jest
poważny problem - pryskać,wycinać na zdrowym,wycięte palić, a piłę po każdym
cięciu odkażać!!!.To teoria a w praktyce ja bym postąpił tak: wzmocnić sosny-
podlewać ,zasilić nawozami, zawsze są jakieś robale więc wytruć przez
podlewanie 2x co 2-3tyg, powtórzyć na jesień. Obserwować w przyszłym roku, jest
nadzieja że wzmocnione sosny same poradzą sobie z chorobą. Jeszcze jedna
uwaga , przez lornetkę zobaczyć czy uschnięte gałęzie nie są pokryte gęstym
opprzędem bo bywa że przędzioreki lub takie małe gąsienniczki szczególnie
dorodne są na jednej gałęzi, ale w tym drugim przypadku igły są całkowicie
zjedzone. Rozważałem tez zamiast podlewania zastosowanie metody - nawiercania i
injekcji / jak dla kasztanowców/ ale dla iglaków /zywica/ nie wiadomo czy
będzie skuteczne. ponadto koszt - 70zł/zastrzyk x20.



Temat: stop wycince sosen na 3maja
Witam wszystkich forowiczów.

Kowalik zrób sobie wycieczkę na "Czerwone Mury" i okolicę.
Tam są cięte pojedyncze drzewa, ale ten proces trwa cały czas.
Prawie na każdej nieruchomości i wokoło niej gdzie jest budowa zlokalizowana na terenie zalesionym obok drzew na ,które jest zezwolenie wycinne jest kilka bez zezwolenia.
A pierdzistołki (przepraszam za ten zwrot,ale jak widzę co się wyprawia z naszymi drzewami to mnie ponosi) ze Straży Miejskiej zamiast wyjechać służbowym samochodem w teren to wożą swoje żony na zakupy np: do Falenicy na bazar.
Mogę powiedzieć, że to co dotyczy drzew odnosi się do wielu miejsc w Józefowie.

Pozdrawiam wszystkich, którym choć trochę leży na sercu los naszych józefowskich sosen, świerków, dębów, brzóz, jałowców, olch i innych dzrew.



Temat: To jest to. Skasowałem grządki,zasiałem trawę
Wyżej wspomniałem o mojej dz.leśnej-piaszczyste pagórki porośnięte sosną ok
30letnią/15metrów wys/działki po600mkw, jest wodociąg,kanalizacja,prąd,
telefon,oświetlenie parkowe!!! 4lata temu u sąsiada zobaczyłem że usychają 2
sosny- 6rosło w grupie na ok.12mkw tuż przy moim płocie. Teraz została zielona
jedna i 2wa suche kikuty.Dzięcioły przez całązimę obdziobały całą korę. Na
mojej działce mam 20starych sosen+nowe nasadzenia, więc bardzo dbam o swoje a z
sasiadem nie mogę się dogadać.Dokładny ogląd i stwierdziłem :b.dużo wielkiej
czarnej mszycy, na młodych przyrostach przędziorek w dużych "pajęczynach" duże
sttraty spowodowane przez zwójkę sosnową,wpadłem w panikę bo nie wiedziałem czy
nie dobierają sie jeszcze korniki od sąsiada. Zadna z metod ochrony łącznie z
opryskiem nie wchodziła w grę. przez całe lato kombinowałem co zrobić. Zimą
kupiłem Basudin/do podlewania marchewki/ i w kwietniu i czerwcu podlałem sosny.
W ub.roku nie stosowałem ochrony toduże szkody wyrządziła zwójka, szczególnie
na młodych drzewach. Sądzę że podlewanie jest najmniej szkodliwe dla całego
ekosystemu, bo co innego można zrobić przy tak dyżych drzewach oraz sąsiedzie
hodującym dzięcioły! Te korniki musiały się dobierać też do desek na poddaszu
jego domku, bo dzięcioły podziurawiły mu opierzenie a do tego jeszce fretki
zrobiły sobie u niego zimowisko. Totalna ruina - poduszki kołdry zasłonki.



Temat: stop wycince sosen na 3maja
Witaj Surmia,

Podejmująć temat wycinki drzew nie miałem na myśli drzew wycinanych pod liniami
energetycznymi. To ja tłumaczyłem forowiczom dlaczego trzeba wycinać drzewa pod
liniami energetycznymi. Nie chodzi mi o sosny rosnące w chodnikach i ścierzkach
rowerowych, bo one i tak zkazane są na umieranie stojąc. O połamanych drzewkach
na ul. Wawerskiej i K. Wyszyńskiego nie będę pisał bo chyba szkak mie trafi i
zaczne kląć jak szewc na tych bezmózgowców. Mieszkam w Józku od urodzenia
(kilkadziesiąt lat) i zapewniam Cię, że stosunek drzew wyciętych do posadzonych
wypada fatalnie. Wg. moich obserwacji zostało nie więcej niż 50 % drzewostanu
jaki był za moich dziecinnych lat.

Pozdrawiam.



Temat: stop wycince sosen na 3maja
Szczytem hipokryzji jest podnoszenie sprzeciwu, wielkiego oburzenia, pokazywania
wielkiego zatroskania o 3 sosny, które padną pod toporem bezmyślnych drwali -
wykonawców woli urzędników itp farmazony.

Hipokryzja? Trzy sosny wycięte z pasa drogowego - zostawmy je, rosną takie
piękne.. Oczywiście pomijam fakt, że drzewa uschną tak czy siak, ponieważ
krawężnik będzie za blisko.. Warto podnosić szum o to i prowadzić dyskusję nad
tymi drzewami, która przerodzi się w stracie przeciwników i zwolenników
wycinania drzew, dysputy o leśnym charakterze miasta, o nowych domach pośrodku
lasu itp.

IMHO, szkoda czasu na to i w tym kryje się cała hipokryzja. Ludzie nadal będą
się budowali w Józefowie, wycinając lasy przy czym będziemy żądali o urzędu
równych dróg, szerokich chodników i ścieżek rowerowych. Czcze gadanie.

Niemniej jednak pozostaje drugie wytłumaczenie dość banalniejsze - wystarczy, że
powiesz iż nie rozumiem funkcjonowania i zasad jakimi rządzi się forum.

Pzdr



Temat: wycinanie drzew i krzewów jak i za ile ?
właśnie o tym myślę, by nie bawić się w biurokrację, jeśli chodzi o tą działkę
i sosny na niej - jest malutka, to połowa wydzielonej tylnej części za domem
(50% udziały we wspólnocie) 200 m2 to akurat tyle ile potrzeba mi na
pozostawienie rzędu róż, dwóch magnolii, pięknej róży pnącej i na założenie
małego zbioru karłowatych iglaków, gdybym zostawił te sosny ,zadusiłyby cały
teren a na brak wysokich drzew w okolicy nie cierpię, to starsza zabudowa i
wkoło ogrody z pięknymi starymi cyprysikami i żywotnikami. Sosny pospolite
bardzo lubię i mam ich ponad 20 na działce poza miastem, ona ma prawie hektar i
część przeznaczyłem na kawałek 'naturalnego' lasu- sosny rzadko posadzone by
nie poszły w górę, jałowce pospolite i dwie brzozy, to ma być polanka leśna.

natomiast ciągle czekam na poradę w sprawie kosówki



Temat: wycinanie drzew i krzewów jak i za ile ?
Osobiście zastanowiłbym się czy nie dałoby się choć jedną z tych sosen zostawić
np najładniejszą lub najkorzystniej usytuowaną,ale jeśli decyzję już podjąłeś
to ja nie bawiłbym się w procedurę administracyjną uzyskania zezwolenia w
przypadku drzewa 3-metrowego.W razie czego trzymałbym sie p-ktu,ż to było
drzewo w wieku do 5 lat.
W przypadku pozostawienia jedego lub dwóch drzew wycięcie pozostałych nie rzuci
się tak w oczy,a można je wkomponować w aranżację ogrodu.Sosny sprawiają
naturalne wrażenie ogrodu i ładnie się komponują.
Decyzja należy do ciebie,napisz co o tym myślisz.



Temat: Jakie drzewo?
Najpiękniejsze, a jest ich wiele podam poniżej, jednak większość drzew
iglastych rośnie dość wolno, co powinnaś wziąć pod uwagę.
Jidła nikko, jodła mandżurska - ta rośnie dość szybko i jest odporna na mrozy,
jodła koreańska - ale nie znosi suszy i może z tego powodu uschnąć, jodła
szlachetna 'Glauca' - niestety w młodości dość wrażliwa na mrozy, świerk
chiński, świerk Engelmanna, świerk serbski, sosna Armanda, sosna himalajska,
sosna dalmatyńska, sosna żółta, daglezja zielona.
Jurek




Temat: Z Pola Mokotowskiego zniknie 376 drzew
Posadźcie drzewa iglaste!
Prosze, posadźcie jak najwięcej drzew iglastych! Niech to będą sosny, świerki,
jodły, limby - one są zielone także w zimie, gdy całe miasto, zdominowane przez
rośliny liściaste, jest łyse i szare. Zobaczcie, jak pięknie wygląda w zimowe
południe park Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich, gdzie jest dużo drzew iglastych.
To - chociaż cmentarz - wyspa życia wśród brudnej szarości. Więcej iglaków!



Temat: Cyprys syberyjski
Jeśli dobrze się orientuję to takie drzewo wogóle nie istnieje. Cyprysy to
drzewa południa i nie rosna w naszym klimacie (w ogrodach botanicznych zach.
polski spotykamy czasem Cupressus Bakeri z pn. Kaliforni), a co dopiero na
Syberii. Mogę mniemać, ze jeżeli te nasiona rzeczywiscie pochodzą od czegoś
syberyjskiego to od drzewa nazywanego tam cedrem syberyjskim, które tak
naprawdę z cedrem (tez drzewo klimatu podzwrotnikowego) a jest sosną: niżową
odmianą limby (Pinus cembra var. sibirica). Jej nasiona to całkiem
duże "orzeszki" (jadalne). Nasiona cyprysowatych (cyprysów i cyprysików)
natomiast są dobne i "kanciaste". Możesz określić jak wyglądaja te nasiona?



Temat: sosny i wybory
Wiesz co z sosnami to jest tak, ze to urzednicy decyduja czy one maja
przetrwac, czy nie. Bo jesli uchwala sie plan zagospodarowania pozwalajacy na
jakims terenie budowac bloki (lub domy jednorodzinne) to jest jednoczesnie
koniec wiekoszosci sosen. Nawet jesli niby ten plan kaze zachowac na jakiejs
czesci dzialki las. Prawda jest jednak taka, ze jesli wlacza sie teren pod
zabudowe, to niestety albo masz prawo wyciac czesc drzew, albo czasem musisz to
zrobic, bo inaczej niczego bys nie mogl zbudowac, bo masz sam las.
Problem jest tez w tym, zeby o ten las, ktory zostaje na Twojej dzialce umiec
dbac, a tu niestety latwo o glupie posuniecia, a ani nadlesnictwo, ani UM
takiej edukacji nie prowadzi.
W obronie sosen trzeba by wiec wplywac na urzednikow, zeby nie pozwalali
urzedowo na zbyt duze wylaczenia lasow z produkcji lesnej.
A przeciez, takze na tym forum jest wiele glosow zadowolenia z tego w Jozefowie
to powstalo i to tamto, a np. w Otowcku to nic nie powstaje, nic sie nie
buduje. To takze z tych naszych ukochanych sosen, z terenow pod nie jest kasa
na inwestycje. Nie mozna miec i jednego i drugiego. Choc lasow szkoda.



Temat: Jan Paweł II - "Do sosny polskiej"
Jan Paweł II - "Do sosny polskiej"
Sosna przywieziona przez górali osadzona została w ogrodzie
watykańskim,niestety uschła.

Gdzie winnice,gdzie wonne pomarańcze rosną,
Ty domowy mój prostaku - zakopiańska sosno
Od matki i sióstr oderwana rodu,
Stoisz sieroto pośród cudnego ogrodu.

Jakże tu miłym jesteś gościem mego oka.
Oboje doświadczamy takiego wyroku.
I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka,
I mnie tu w cudzej ziemi czas życia ucieka.

Czemuś choć cię starania czułe otoczyły,
Nie rozwinęła wzrostu,utraciła siły?
Masz tu przecież i słońce i rosy wiośniane,
A przecież twe gałązki bledną pochylone.

Więdniesz,usychasz smutna wśród kwietnej płaszczyzny,
Nie ma dla ciebie życia - bo nie ma ojczyzny...
Drzewo wierne!Nie zniesiesz wygnania,tęsknoty!
jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty - a padniesz martwa,
Obca ziemia cię pogrzebie
Drzewo moje!Czy będę szczęsliwszy od ciebie?




Temat: wycinanie drzew i krzewów jak i za ile ?
wycinanie drzew i krzewów jak i za ile ?
na małej działce przy domy odziedziczyłem oprócz roślin, które chcę zostawić
także dużą kosówkę( 2m) i trzy sosny pospolite około 3-4 m, ponieważ
działeczka jest malutka (200m2) chciałbym sosny usunąć, kosówkę ewentualnie
bym zostawił ale mocno przycięta

pytania:
czy kosówka odbije po mocnym przycięciu ?
czy za wycięcie sosen muszę płacić miastu karę ? jeśli tak to jak da się tego
uniknąć ?



Temat: Oś Grunwaldzka wrocławskimi Champs-Elysées?
Drzewa
Zeby te deptaki i aleje wygladaly tak jak powinny wygladac to trzeba czasu.I za
naszego zycia to sie nie stanie.No moze pod koniec.Drzewa nad fosa np. byly
sadzone dawno i dopiero teraz robia wrazenie.Na to trzeba cierpliwosci.
Mozna osiagnac maksymalny efekt poprzez mieszanie drzew.Posadzic obok siebie
drzewa szybko rosnace ,ktore by stworzyly wrazenie i wolno rosnace ,ktore za 30
lat przejely by funkcje zielonej 'architektury".Topole to taki chwast,dobry na
uprawe a nie do miast.Ale sa tez gatunki topol ktore sa wspanialymi drzwami
miejskimi.
Ja bym polecal szybko rosnace silver ash i sosny austriackie(bardzo odporne na
warunki miejskie)i wolno rosnace platany i klony .



Temat: Choroba iglaków - co robić???
Takie brązowienie igieł czy łusek na ogół nie jest spowodowane chorobami
grzybowymi. Jest to nazwijmy to ułomność fizjologiczna lub mocniej choroba
fizjologiczna drzew iglastych tak zwane jesienne brązowienie igieł. Częściowo
jest one spowodowane przesuszeniem roślin w okresie letnim. U sosen większość
brązowych igieł opada, natomiast u żywotników większość łusek ponownie
zazielenia się na wiosnę.
Tu uwaga dla wszystkich miłośników drzew iglastych. Jakiekolwiek przebarwienia
na brązowych igłach szare ich końce czy ciemne obwódki naokoło pędów i igieł są
oznaką chorób grzybowych i nie wolno ich lekceważyć. Radzę wiec zawsze dobrze
obejrzeć igły i korę na cienkich gałązkach. Ale tu konieczna jest luba i trochę
cierpliwości. Obecnie ze względu na susze w zeszłym roku, wiele drzew iglastych
wiosną znacznie zbrązowiało. Jest to tez po części wina samych ogrodników gdyż
podczas suchego lata należy drzewa iglaste podlewać i robić to do momentu aż
ziemia zacznie ulegać zmrożeniu co czasem następuje dopiero w styczniu.
Jurek




Temat: Debata o śródmieściu
Nie chodzi o słówka, lecz o drzewa, dzieci i spokó
j oraz zdrowie ludzi. Łatwo mówić o wycinaniu drzew, ale żeby odrosły, trzeba
długo czekać. Wycięcie dwóch pięknie wyrosłych drzew (tak rzadkich w Starym
Mieście) na Placu Po Farze na rzecz sztucznych ruin - to był szczyt!
Dlatego też pomysły z usuwaniem zieleni z Placu Litewskiego nie każdego bawią.
Są ludzie, którzy wolą krakowskie "planty" od warszawskiego Placu Defilad itp.
Można wytykać, że drzewa rosną "chaotycznie", ale przecież wielu ludzi woli np.
las swobodnie rosnący od równych rzędów sosen.
Jeszcze krótko, co do parkingów. W zabytkowych miastach Europy już się
połapano, że nie można stawiać na pierwszym miejscu dbałości o samochody.
Śródmieście wcale nie ma być niszczone po to, by właścicielom wozów było
najwygodniej. Jeśli chcą, niech je sobie kupują w nieskończoność, ale niech się
liczą z tym, że dla nich jest tyle miejsca, ile jest. Stwarzają sobie
trudności - wolno im, ale niech nie zatruwają życia innym.
Zaś co do zamierzeń "antydziałkowca", to sprawa zasługuje na przemyślenie,
ale... nie jest prosta do rozstrzygnięcia. Wydaje się, że nie da się narzucić
ludziom zajścia z góry Lublina na dół i nie wiadomo, kto za to by płacił, skoro
spore trudności były nawet z wykorzystaniem miejsca po dawnych koszarach za
cmentarzem. Może głos zabiorą inni...
Pozdr.



Temat: Wiało mocno u Was ??????...
Wiało mocno u Was ??????...
Bo u nas bardzo,wprawdzie widzialem ale nie przypuszczalem ,ze tak wiele
szkod narobilo.Zniszczylo linie przesylowe pradu,pozrywalo dachy z
domow,budynkow gospodarczych,zniszczylo garaze ,polamalo wiele drzew.
Dlatego dzisiaj rano przed praca,pojechalem na dzialke popatrzec,czy moje
garaze stoja,czy altana z weranda jeszcze stoi.One tak,ale najpiekniejsze
drzewo na dzialce dwudziestoparoletnia sosna ,zostala ukrecona jak zapalka,
cztery metry na ziemia i rzucona kilka metrow ,na droge do garazu.Zglupialem
zupelnie,nigdy nie przypuszczalem ,ze mnie tez cos moze zrobic taka wichura.
Tam musialo na prawde bardzo mocno wiac !!!!Szkoda mi tej sosny, pamietam jak
ja "znalazlem" w lesie i osobiscie posadzilem,jako pierwsze drzewo iglaste na
mojej dzialce




Temat: zadanie dla tych co pobierali scisłe_II
ojejku, ci goście którzy wykoncypowali to zadanie nigdy nie widzieli złamanego
drzewa. Jeśli to dla siedmioletniego dziecka, to zapewne przyjęto założenie
milczące, że ten ułamany kawałek sosny zsunął się po stojącym pniu do jego
podstawy, natomiast czubek ułamanej częći oddalał się od niej na długość l=4,5 m
Przyjmując za ta nieszczęsna pierdołą, która układała zadanie że drzewo przed
ułamaniem miało wysokość h=12 m, to wyliczenie jest banalne:
h-l=12,0-4,5= 7,5m, co daje około 300 cali jednak a nie 200.
Oczywiście to jest nie do zrealizowania ideał, możliwy tylko zrodzenia sie w
głowach, które nigdy nie były w lesie i nie widziały żadnego ułamanego drzewa
nigdy nie odrywa sie ta ułamana część
jest zawieszona na wysokości złamania. tworzy sie wówczas coś w rodzaju
trójkata prostokątnego, a odłamana część drzewa jest przeciwprostokątną.
mamy do czynienia z równaniem kwadratowym, szczęściem kwadrat nieiadomej
redukuje się. ale są niesmaczne rachunki, trzeba podnosic do kwadratu duże
liczby i takie tam pierdoły. pozdrawiam




Temat: jakie deski podłogowe?
Witaj!!!
Właśnie za dwa tygodnie będę miała takie sosnowe deski na podłodze w
przedpokoju. Wraz z mężem kupiliśmy poniemieckie mieszkanie we Wrocławiu. W
pokojach wszędzie już są sosnowe deski i wyglądają pięknie, choć mają już 80
lat, mieszkanie było budowane w 1917 roku. Fakt sosna to miękkie drzewo ale
można je przecież wiele razy cylkinować.Zgadzam się z Tobą deski to deski. W
przedpokoju są pewnie bardziej narażone na zarysowania, ale myślę że warto.
Pamiętaj tylko o dobrym lakierze, słyszałam że dobry jest Dulux diamond w
wersji półmat, możno podobno dobrać też różne kolory. Pozdrawiam serdecznie i
pieknych desek życzę.



Temat: stop wycince sosen na 3maja
Przestańcie już marudzić z tą wycinką, miasto jest dla ludzi a nie
dla drzew, Józefów nie straci swojego "lesnego" charakteru przez
wycinkę kilku sosen na krzyż. Poza tym te drzewa przedstawiają
znikomą wartość przyrodniczą. Jak ktoś chce mieszkac w zupełnym
lesie to chyba miejsca pomylił, Józek nie jest wsią a trudno
oczekiwać, że wiecznie będzie tak samo. Czy ktoś o zdrowych zmysłach
robi zarzut mrówce, że eksploatuje runo leśne? Już obecnie ludzie
się tu przeprowadzają z Konstancina czy Piaseczna, bo im tam sie za
ciasno robi. Obawiam się, że za kilka lat i u nas będzie podobnie
(min. przez bloki). Moim zdaniem jest to proces naturalny i nic go
nie zatrzyma.



Temat: osłona przeciwiatrowa - gatunki
Jesli chodzi o daglezję zieloną to nie jest ona az tak egzotyczna, myslę, że na
90 % kazdy z nas mija jakąś codziennie bo jest to chyba najczęściej
po "srebrnym swierku" (picea pugens) i żywotniku (thuja) sadzone drzewo iglaste
obcego pochodzenia w Polsce. Jest po prostu nierozpoznawalna bo na pierwszy
rzut oka przypomina trochę luźniejszego świerka. Od dawna (ponad 100 lat)jest
tez sadzona w polskich lasach szczegółnie na Pomorzu, ale takze w Beskidach.
Jej ojczyzną jest Zach. Ameryka Pn (od Kalifornii po Kolumbię Brytyjską), gdzie
dorasta do na prawdę imponujących rozmiarów scigając się o palme pierwszeństwa
z sekwojami. Jest drzewem bardzo szybko rosnacym i dośc tolerancyjnym w
stosunku do warunków.
Sosna czarna tez nie jest naszym rodzimym gatunkiem, a pochodzi z pd. Europy
(te sadzone u nas to najbardziej mrozodporna odmiana austryjacka, która
wystepuje na całych Bałkanach). Więc tak na prawdę do wyboru sa tylko drzewa
obce (nasze rodzime sosny czy swierki czy jodły w ogóle nie toleruja warunków
miejskich) czyli nie jest to kwestia patriotyzmu...



Temat: Dla Przyjaciól
Dla Przyjaciól
Sosna została przywieziona i ofiarowana Papieżowi przez pielgrzymkę górali z
Zakopanego
i posadzona w Ogrodzie Watykańskim, gdzie uschła.
Jan Paweł II

Do sosny polskiej

Gdzie winnice, gdzie wonne pomarańcze rosną,
Ty domowy mój prostaku, zakopiańska sosno
Od matki i sióstr oderwana rodu
Stoisz sieroto pośród cudzego ogrodu.

Jakże tu miłym jesteś gościem memu oku,
Bowiem oboje doświadczamy jednego wyroku,
I mnie także pielgrzymka wyniosła daleka,
I mnie w cudzej ziemi czas życia ucieka.

Czemuś, choć cię starania cudze otoczyły,
Nie rozwinęła wzrostu, utraciła siły?
Masz tu wcześniej i słonce, i rosy wiośniane,
a przecież twe gałązki bledną pochylone.

Więdniesz.
Usychasz smutna wśród kwitnącej płaszczyzny
I nie ma dla ciebie życia, bo nie ma Ojczyzny.
Drzewo wierne!

Nie zniesiesz wygnania, tęsknoty
Jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty
A padniesz martwa!
Obca ziemia cię pogrzebie.
Drzewo moje.
Czy będę szczęśliwszy od ciebie?

październik 1995




Temat: W jaki sposob pobyc sie akacji???
Witam!
No dobrze chcecie to macie choć serce mnie boli jak o tym piszę. Drzew
pozbywamy się następująco. Małych – za pomocą podkaszarki lub podobnego sprzętu
przecinamy korę do bieli wokół całego pnia. Można tez ja zdjąć odpowiednim
nożem wycinającym wąskie paski kory a służącym np. do obrączkowania drzew
owocowych lub żywicowania sosen. Jeśli teraz pod korę (odchylamy ja nieco
nożem) wlejemy prawie nierozcieńczony Roundup to po drzewie. Większe okazy
można wykończyć nacinając korę i wlewając ten środek tak aby dostał się jak
najgłebiej. Drzewa szczególnie duże i odporne po tym zabiegu nie padają jak
trawa po kilku dniach ale zajmuje to nawet kilka miesięcy. Młode siewki jeśli
ich nie wyrywamy to również stosujemy Wietnam, ale w tym wypadku wystarczy
mazakiem nanieść na liście stężonego Roundup’u lub podobnego środka.
Jerzy Woźniak




Temat: sosna czarna
Witam na forum!
Takie brązowienie igieł czy łusek na ogół nie jest spowodowane chorobami
grzybowymi. Jest to nazwijmy to ułomność fizjologiczna lub mocniej choroba
fizjologiczna drzew iglastych tak zwane jesienne brązowienie igieł. Częściowo
jest one spowodowane przesuszeniem roślin w okresie letnim. U sosen większość
brązowych igieł opada, natomiast u żywotników większość łusek ponownie
zazielenia się na wiosnę.
Tu uwaga dla wszystkich miłośników drzew iglastych. Jakiekolwiek przebarwienia
na brązowych igłach szare ich końce czy ciemne obwódki naokoło pędów i igieł są
oznaką chorób grzybowych i nie wolno ich lekceważyć. Radzę wiec zawsze dobrze
obejrzeć igły i korę na cienkich gałązkach.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak




Temat: Krowy w zwierciadle ironii
Przychodzi krowa do sklepu : - 20 kilo mączki kostnej proszę... Jak szaleć, to
szaleć !!!

Co należy zrobić, gdy gołąb napaskudzi na głowę? - Podziękować Bogu, że nie dał
skrzydeł krowom...

Spotkał wąż krowę i mówi: - Sssssspadaj! Na to krowa - A muuuuszę?!

Idzie zajączek lasem i widzi jak krowa włazi na drzewo. Pyta się: - Ty krowa,
po co włazisz na drzewo? A krowa : - Śliwek chcę trochę pojeść. Pomyślał
zajączek głupia krowa i poszedł dalej. Po chwili myśli sobie " zaraz zaraz
przecież to była sosna". Wraca do krowy i mówi: - Ty krowa ale to jest sosna. A
krowa na to: - Spokojnie, śliwki mam w torbie!

W pociągu jadą: astronom, fizyk i matematyk. Widzą czarną krowę przez okno.
Astronom: - Krowy w tym kraju są czarne! Fizyk: - Dla ścisłości, w tym kraju
jest przynajmniej jedna czarna krowa... Matematyk: - Co wy wiecie o ścisłości.
W tym kraju co najmniej jedna krowa jest czarna co najmniej Z JEDNEJ STRONY!

Jak zginęła blondynka pijąca mleko? - Krowa niespodziewanie usiadła.




Temat: "JERZY"-WEZ WRESZCIE ODPOWIEDZ !!!
Nie wiem, czy mogę wejść między panów spory biblijne /:o)/ ale chyba jedną
rzecz rozumien inaczej niż Kraken.

Gość portalu: Kraken napisał(a):

> ...panowac musial w tym ogrodzie /tzn. w raju/ niewaski burdel,jako ze owoce
> poznania dobra i zla rosly na jednym drzewie niczym powiedzmy jablka i
> sosnowe szyszki-logicznym chyba jest,ze jedno drzewo nie moze rodzic owocow
roznych gatunkow,wobec czego POWINNY byc dwa drzewa(chyba,ze bylo to drzewo
> POZNANIA,a dodatek "dobrego i zlego" dorzucil juz sobie kosciol)...

S.: Nazwa tego czegoś co rosło to chyba "owoc poznania dobra i zła". Mogło więc
swobodnie rosną na jednym wiechciu.
Pewnie niewieli Ci to da. Ale może Jerzy w końcu sie odezwie. Tylko, Kraken -
nie krzycz na niego tak od razu. Daj się człowiekowi wysłowić. :o)



Temat: 4 niewinne pytania
Poproszę o recenzję.
> 1. Idziesz przez las. Jaki to las? Jak go sobie wyobrazasz?
Las z przewagą sosen - ciemny od sosen zielonych z jednej strony, ale z drugiej
pełen sosen uschniętych.

> 2. Napotykasz przeszkodę. Jaka ona jest? Co robisz?
Skała: okrągła i śliska. Próbuję się na nią wdrapać.

> 3. Wędrujesz dalej, znajdujesz filiżankę. Jaka to filiżanka? Co z nią robisz?
Nieskazitelnie biała, czysta i lśniąca. Jeśli jestem cholernie zmęczona, ciskam
nią o drzewo, jeśli nie - zabieram; może mi się do czegoś przydać.

> 4. Na swojej drodze napotykasz wodę. Co to za woda? Co robisz?
Woda czysta i zimna. Jeśli jest głęboka, kapię się w niej; jeśli płyciutka,
obmywam ręce i twarz.

Również pozdrawiam.




Temat: osłona przeciwiatrowa - gatunki
lukaszkozub napisał:

> Szydlica japońska w Polsce rośnie (...)

ok

> Cyprysy nie rosną w ogóle (te włoskie marzną przy -12 C a w Polsce za
> mrozoodporne uważa sie rośliny wytrzymujące -29 C), a drzewka często
> sprzedawane jako "cyprysy"

też mi się tak wydawało,
dobrze potwierdzić dane ;-)

> Po zastanowieniu na osłonę wiatrową dla obiektu tego typu polecam jednak sosnę
> czarną (...)

ok, skoro Ty polecach to i ja ją polecę innym

> Jesli jednak ważne jest szybkie osiagnięcie wysokosci można sadzic daglezje
> zielone (...)

hmm tylko czy to nie jest zbyt egzotyczne drzewo jak na polskie warunki?
nie chciałbym sugerować czegoś obcego skoro mamy własne, polskie i nie o
patriotyzm mi chodzi a raczej o nie-tworzenie oaz dziwności tam gdzie to nie
wskazane,

> Wszystko zależy od tego jak bardzo ta betoniarnia pyli tj. czy wszystko w
> miejscu gdzie miałyby rosnąc te drzewa pokryte jest codziennie pyłem, czy aż
nie tak bardzo?

ha! no tego to niestety nie wiem (wielu żeczy odnośnie tego pomysłu nie wiem)
wiem natomiast, że drzewa te mają stanowić osłonę przed wiatrem, właśnie po to
żeby zapylenie zmniejszyć (osłona = mniejsza siła wiatru = mniej wywiewanego
materiału = mniejsze pylenie)

dziękuję Ci bardzo za pomoc,
gdybyś miał jeszcz ejakieś przemyślenia to śmiało
jutro musze te moje wypociny spisać w jakoąś sensowną całość

dzięki!

p_




Temat: Brzozy na działce.
W stosunku do innych drzew, brzoza jest chwastem - przeszkadza innym drzewom
rosnąc, rozpycha się podczas niewielkiego nawet wiatru, "śmieci" teren swoimi
nasionami.

Czy brzoza tworzy mikroiklimat? Zapewne tak. W stopniu takim jak kazde inne
drzewo liściaste. Lepszy mikroklimat tworzą jednak sosny.
Jeśli miałbym wybierać, czy na swojej działce mam miec brzozy, czy sosny, to
wybór jest prosty.
Jednak jedna, czy dwie brzózki na działce ładnie wygladają, zwłaszcza na
skraju. Ale nie więcej.




Temat: sosny i wybory
tomtom25 napisał:

> Nie wiem czy zauważyliście ale najwięksi obrończy sosen/lasów w Józefowie na
> swoich prywatnych podwórkach dawno już je wycieli. Dotyczy to również
> kandydatów na różne stawiska w najbliższych wyborach samorządowych. Są
> oczywiście wyjątki, które potwierdzają tą regułę.
Mniejszy problem w tym, ze ktos wytnie drzewo na swoim podworku.
Nikt rozsadny nie karczuje (chyba?) swoich drzew??

Wiekszy problem w tym, ze okoliczne lasy sa regularnie karczowane
pod zabudowe jednorodzinna. Tak, jak to mozna zobaczyc np tu:
www.michalin.pl/index.php?modul=zdjecia_kategorie&kategoria=11

Walczyc mozna z tym tylko tak, ze zapamietac i rozliczac
z programow. Np z takiego, jak ten:
www.grodzki.twoimradnym.pl/?modul=program




Temat: Jakie drzewo na podłogę?
Jakie drzewo na podłogę?
Witam, przed nami odbior mieszkania i powazne wybory dot. jego
wykonczenia. Jakie drzewo polecacie na podloge? Chcemy parkiet albo
finish parkiet jasny i pzrede wszytsim TWARDY :) Jak jest z ta
twardościa? Sosna wiem, ze miekka, dąb twardy (chociaz na naszej
obecnej podlodze juz mamy wglebienia po przedmiotach "upadlych")A
jak z jesionem, wiązem?? W sklepach slysze tylko, ze zalezy co mi
spadnie i z jakiej wysokosci...Jestem ciekawa Waszych opinii :)



Temat: Piachu w lesie przy Werbeny cd.
Choć pytania nie były skierowane do mnie to ja chętnie odpwiem:

> Choc zastanawia mnie jedno czemu nie widzi Pan tych smieci w lesie
> ktore leza juz kilka lat?
Pewnie, jak są śmieci w lesie to nie ma znaczenia co dzieje się z drzewami.
Ciekawy argument...

> Logiczne jest to ze jesli zwiekrzyl sie ruch aut to i droga jest bardziej
> rozjezdzona a i w tym miejscu gdzie powstala wydma to bedzie a na mapie juz
> jest droga.
Widziałeś tą drogę? Bo ja dość często tamtędy przejeżdżam i aktualny jej stan
nie jest wcale efektem wzmożonego ruchu.

> Mysle ze piasek ktory lezy na dzialce,ktora jest ich wlasnoscia moze
> sobie lezec i kilka lat i sosny napewno nie uschna.
Chyba źle Ci się wydaje. Poza tym cieakwe jak będzie wyglądać ściółka dookoła
tych drzew po zabraniu piachu. Poczytaj trochę o tym jak fukcjonuje ekosystem
leśny - las to nie tylko piasek i sosny.

>Jesli Pan uwaza,ze nie mozna
> wysypywac piasku na swoja dzialke to prosze o podanie podstaw prwanych,ktore o
> tym mowia.
Bardzo proszę: Art. 88. 1. Ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody
(Dz.U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880)




Temat: O zwierzatkach
O zwierzatkach
Idzie zajączek lasem i widzi jak krowa włazi na drzewo. Pyta się:
- Ty krowa po co włazisz na drzewo ?
A krowa :
- Śliwek chcę trochę pojeść !
Pomyślał zajączek głupia krowa i poszedł dalej . Po chwili myśli
sobie "zaraz, zaraz przecież to była sosna" Wraca do krowy i mówi:
- Ty krowa ale to jest sosna!
A krowa mu na to :
- Spoko spoko śliwki mam w torbie !!




Temat: Zawalila sie sosna...
Tak majko, czytałam. Tym bardziej się dziwię, że nic z suchymi nie robią. Jeśli
taka wyglądająca na dorodną - sosna potrafi z nienacka runąć, to czego możemy
się spodziewać po tych uschniętych? A na moim parkingu to już normalne, że od
czasu do czasu spada jakaś ogromna gałąź ze zdrowych drzew. Aż cud, że jeszcze
żadne auto porządnie uszkodzone nie zostało. No taki efekt uboczny mieszkania
wśród sosen ;D



Temat: umierające sosny
umierające sosny
witam

okazyjnie bywam w józku i podczas ostatniego pobytu zauważyłem usychające
sosny na mojej działce. na razie to kilka uschniętych drzew ale u kumpla w
halinowie też zaczęło się od paru a teraz pada mu cały las. u niego lesnicy
zawyrokowali, że to jakaś choroba i nie ma na nią lekarstwa

czy ktoś się orientuje w temacie co zrobić, żeby za chwilę moja piękna
zalesiona działka nie przypominała gór izerskich?

thx



Temat: najlepsza choinka
ano prawda z tym ogrodem , w Polsce ogrodu mi nie brakowalo ,nawet byl kawal
pola gdzie zasadzilam mostwo sosen!! ciekawe jak one teraz tam rosna??/swierki
i jodly ciezko sie przyjmowaly,z sosna nie bylo problemow i dobrze, bo sosna to
moje ukochane drzewo!na choinke sie jednak nie nadaje:(




Temat: sosny
Heterobasidion annosum (Fr.) Bref.
korzeniowiec wieloletni, huba korzeni
Ciężka sprawa. Drzewo zarażone - IMHO nie do uratowania. Ja bym się zastanawiał
jak uratować caly lasek - jego istnienie jest zagrożone...
Usuwać porażone drzewa (raczej o jedno za duzo niż o jedno za mało) pniaki
smarować preparatem Phlebia IBL (wprowadzamy inny nieszkodliwy gatunek grzyba),
preparat załatwić u znajomego leśniczego :-). Na miejsce wyciętych sosen sadzić
gatunki liściaste (o ile gleba jest jako - taka)
ew. pytać na liscie dyskusyjnej lesnikow na www.lasy.pl - może ktoś poradzi
sensowniej...




Temat: Pierwsze oznaki wiosny
Oj! Jeszcze...!
Wyszłam z domu i od razu usłyszałam iście wagnerowską muzykę, jaką wiatr grał
wśród drzew. Nieśmiałe promyki słońca przebijały się przez chmury, które
wyglądem przypominały bałwany na wzburzonym oceanie. Minęłam rozkołysane sosny
i wyszłam na otwartą przestrzeń. Po obu stronach drogi posadzono sadzonki
sosenek, które pozbywszy się śniegowych futer ciekawie spoglądały na świat.
Wszak to ich pierwsza wiosna. Na polach śniegu nie widać, a plamki czerni w
beżu suchych traw, to świeże kretowiska. Na de mną przeleciał krogulec, a z
krzewów wyfrunął bardzo „rozczochrany” trznadelek i przysiadł nieśmiało na
drutach telefonicznych.
Wiatr na otwartej przestrzeni „gonił” wszystko, co tylko dało się unieść. Chyba
jednak wiosna nieśmiało zagląda na nasze tereny.
Po kilku godzinach wracam i...? Ciekawskie sosenki znowu przykryte białymi
futerkami, pola białe, kołyszące się sosny zrzucają z siebie śnieg , który
tworzy białą mgłę na drodze. I znowu biało, biało, biało.
W moim karmniku ruch. Sikorki wiszą jak klejnociki uczepione siatek z
przysmakami, dzięcioł pstry „ozdabia” pień wisienki i też podjada, a pod
drzewkiem para kosów uwija się wyjadając przysmaki, które spadają z siatek.
Widok miły dla oczu, ale zapewne nie oznacza rychłego nadejścia upragnionej
wiosny.
Dobrze, że mimo chmur słoneczko rozjaśnia krajobraz.
Pewnie jeszcze ostatnie remanenty Pani Zimy i... Wiosna!!

Pozdrawiam wszystkich. Danuta.



Temat: pilnie sprzedam!
pilnie sprzedam!
Mam do sprzedania szafę sosnową trzydrzwiową z szufladami (kupiona rok temu)
szer.144/wys.225/gł.60 cena 800zł., biurko sosnowe pod komputer
szer.110/gł.50/wys.72 cena 80 zł., pralkę polar(400 obr./min.)cena 400
zł.,kuchenkę gazową BOSCH ze srebrną płytą, szklaną pokrywą,piekarnikiem
gazowym(jeszcze na gwarancji pół roku)cena 500 zł., łóżko JYSK wysokie-pod
miejscem do spania znajdują się pojemne półki i szafki z drzwiczkami w
kolorze klon wymiary szer.90/wys.75/dł.194 cena 250 zł.,biurko komputerowe
olcha szer.80/gł.58/wys.75 cena 50 zł.,dwa taborety drewniane bejcowane w
kolorze olcha i lakierowane cena 25 zł/szt.,ława olcha na kółkach z półką
szer.100/gł.55/wys.53 cena 60 zł.,meble kuchenne w okleinie dębowej dwie
szafki wiszące(jedna pojedyńcza i jedna podwójna) dwie szafki stojące
podwójne+szafka ze zlewozmywakiem i baterią cena 400 zł, stołek-drabinka IKEA
(surowe drzewo bukowe-można zabejcować i polakierować)cena 25 zł., lustro
sześciokątne 48/48 cena 20 zł., rolety bambusowe bejcowane na zielono jedna
60/180 druga 100/180 cena 10zł/szt., rolety bambusowe pomarańczowe dwie
60/180 i jedna 100/180 cena 10 zł/szt., półeczka potrójna bejcowana na
zielono cena 20 zł.,regał z zamykanymi szfkami w kolorze jabłoń/buk
szer.93/gł.34/wys.189 cena 160 zł., regał narożny z półkami
szer.34/gł.34/wys.189 kolor jabłoń cena 60 zł.,stolik pod telewizor z
szufladkami, półkami, zamykaną szaką na kólkach z drzewa sosnowego
lakierowana cena 100zł.(jedno z kółek jest uszkodzone).Wszystkie przedmioty
są zadbane i stosunkowo nowe.



Temat: dla NIego
Sosna przywieziona przez górali osadzona została w ogrodzie
watykańskim,niestety uschła.

Gdzie winnice,gdzie wonne pomarańcze rosną,
Ty domowy mój prostaku - zakopiańska sosno
Od matki i sióstr oderwana rodu,
Stoisz sieroto pośród cudnego ogrodu.

Jakże tu miłym jesteś gościem mego oka.
Oboje doświadczamy takiego wyroku.
I mnie także przeniosła pielgrzymka daleka,
I mnie tu w cudzej ziemi czas życia ucieka.

Czemuś choć cię starania czułe otoczyły,
Nie rozwinęła wzrostu,utraciła siły?
Masz tu przecież i słońce i rosy wiośniane,
A przecież twe gałązki bledną pochylone.

Więdniesz,usychasz smutna wśród kwietnej płaszczyzny,
Nie ma dla ciebie życia - bo nie ma ojczyzny...
Drzewo wierne!Nie zniesiesz wygnania,tęsknoty!
jeszcze trochę jesiennej i zimowej słoty - a padniesz martwa,
Obca ziemia cię pogrzebie
Drzewo moje!Czy będę szczęsliwszy od ciebie?

Papież Jan Paweł II, ale Narciarz I



Temat: Wiało mocno u Was ??????...
nawet bardzo mocno wiało
wichura powaliła mnóstwo drzew i niektóre ulice były zablokowane, w wielu
mieszkaniach, domach nie bylo i a w niektorych nadal pradu nie ma.
To żywioł, którego zatrzymać się nie da.
Przykro patrzyć na połamane drzewa i domy bez dachów.
Tym razem moj ogród miał szczęście, ale kilka lat wstecz taki wiatr wykarczował
pięknego modrzewia. Wiem wiec Aleks co czułes widząc powaloną sosnę.




Temat: Gąsiennice na sośnie
Witam na forum Gazety!
To borecznik rudy. Najlepiej opryskać drzewa preparatem Ambusz 25EC lub Sumi-
alpha 050Ec. Ale teraz to już za późno bo larwy w lipcu udają się na ziemie aby
się przepoczwarzyć. Dorosłe błonkówki pojawiają się we wrześniu i październiku
i wówczas składają jaja na obrzeżach igieł. Ponieważ przepoczwarzają się w
opadłych igłach na ziemi pod drzewem, należy igły grabić i palić. Jest to
podstawowy zabieg przy pielęgnacji drzew szpilkowych gdyż większość chorób i
szkodników tam się przepoczwarza lub zimuje. Ich ulubiona sosną jest
kosodrzewina.
Powodzenia,
Jurek




Temat: mirabelka
Witam!

Widzę, że realizujecie pomysły podobne do moich...

Właśnie mam złapałem nowego bakcyla!

Większość drzew chcę upiększyć lianami...
Po dębami już rosną bluszcze..
Teraz kolej na kwitnące liany:

Na sosny chcę puścić powojniki...
A bedą to sosny żolta i pospolita, oprócz tego modrzew...

Może znacie jakieś ładnie kwitnące pnącze japońskie...
Puściłbym je na krytomerię

Kto zna się na pnącach..?

Bo nie chcę ich ciągle ciąć prawie jak winogrona...
Bo mają dlugo i efektownie kwitnąć, znosić lekki cień i jeszcze nie być zbyt
agresywnymi, by nie głuszyły iglaków..?

Pozdrawiam!

Maciek



Temat: Dyktando
dzięki za próbę
wyjaśnienia. niestety nie przekonuje mnie. słownik j. polskiego podaje jedynie:
choinę - (pinus silvestris) czyli sosnę zwyczajną; młodnik sosnowy; gałąź drzewa
iglastego, choinkę -wiadomo co, oraz chojaka czyli drzewo iglaste.
w dopełniaczu: choiny, choinki, chojaka. choi brak



Temat: Rozpoczynam walkę o życie :-)
HEJ KASIU!
Fajnie, że kontynuujesz wątek.

A nie zgodzisz się z tym, że podstawą wszystkiego (również dyscypliny w
jedzeniu, dobrego samopoczucia)jest akceptacja siebie?
Miłość dla siebie... nie za to że mamy ładne oczy, czy szczupłą sylwetkę...
ale miłość pomimo wszystko.

I każda z nas musi się z tym zmierzyć, bez względu na wagę, i tak samo bez
względu na wzrost, kolor włosów i kształt nosa. Tę pracę każda z nas musi
wykonać sama. A jeśli nie chce jej wykonać to ucieka od samej siebie...
(również w zaburzenia odzywiania).

To ideał, ale warto do niego dążyć, codziennie, krok po kroku.
Bardzo mi się podoba,to co kiedyś powiedział W.Eichelberger
Pozwolę sobie przytoczyć fragment.

" Kobieta pogodzona ze sobą cieszy się, że jest kobietą, lubi siebie, swoje
ciało, bez względu na to, jak się ono ma do aktualnie obowiązujących standardów
estetycznych i mody. Piękna kobieta tak naprawdę nie interesuje się tym, jak
wygląda, nie patrzy w lustro. Jest kobietą wewnętrzną. Z kobietami, i w ogóle
ze wszystkimi ludźmi, jest tak jak z drzewami. Tyle drzew, każde inne - dąb,
brzoza, buk, osika czy sosna - i każde na swój sposób piękne"

I ja też wcale nie uważam, że trzaba się zaniedbywać. I lubię na sobie ładny
makijaż :) Ale nie to jest najważniejsze :)




Temat: Lipa
Znów poruszyłaś mnie, Lyliko, tymi lipami...
Jest taki piękny wiersz Baczyńskiego o drzewach, które ścinali beztroscy,
śmiejący się drwale, wyrywając im liście, jak oczy, a one, brocząc krwią i
płacząc zieloną krzywdą - z pomrukiem ciała kładły ku ziemi. Aż upadły.
A nocą w sen zagięci -
- w warczący wir pamięci
zobaczą drwale w lęku,
przykuci nocy ręką,
idące na nich prosto
topory sosen ostre.

Straszne, prawda? A ja bym jeszcze dołożyła do tych idących sosen wszystkie zbyt
pochopnie wycięte lipy, kasztanowce, świerki, brzozy, wierzby, modrzewie...
Niech zostaną odpuszczone tylko te, dla których nie ma już ratunku, i które
naprawdę muszą umrzeć. A reszta niech straszy po nocach tych bezmyślników,
lekką ręką każących je wycinać, ile tylko wlezie. Głupków wcale mi nie żal.




Temat: Las - wycinka sanitarna i pielęgnacja
Las - wycinka sanitarna i pielęgnacja
Jestem właścicielką działki budowlanej, której część określoną jako leśną
(ok. 1000 m. kw.) porastają gęsto (w odległościach ok. 60-120 cm od siebie)
sosny. Mają obwody pnia 20-70 cm i wiele z nich usycha lub choruje z powodu
braku światła. Sytuację pogarszają liczne samosiewy czeremchy i klonu. Jakie
muszę spełnić warunki, aby zgodnie z prawem usunąć uschnięte i chore drzewa
oraz krzaki?
I jak mam pielęgnować taki las? Myślę o tym, jak mam pomóc w ożywieniu
pozostałych drzew i odbudowaniu poszycia.



Temat: Zawalila sie sosna...
Takich uschniętych sosen jest na terenie miasta bardzo wiele. Kilka na
Kopernika, dwie lub trzy na jednej z posesji w samym centrum przy polnej itd.
Będzie jak zwykle, czyli teraz pewnie będzie wielka wycinka drzew uschniętych
itd. Tak jak po tragedii gdzieś w Polsce, gdzie na placu zabaw zginęło dziecko,
nasz urząd natychmiast powołał komisję, która miała sprawdzić józefowskie place
zabaw.



Temat: stop wycince sosen na 3maja
Surmia z tymi suchymi sosenkami to przesada
Sucha była jedna a trzy dorodne
Kolejne mają czerwone znaczki ale nie wiem co one znaczą bo są na suchych i
zdrowych drzewach
pozdrawiam
ps.3maja ma wprawdzie nowy chodnik ale bez sosen które trzeba było obchodzić na
spacerach to już nie ta sama ulica.



Temat: zaniedbany ogrod
1. Korzenie się wykopuje, w razie potrzeby rąbie, przecina itp. Widły, szpadel,
mocna motyka od kowala, siekierka, piła...
Ścięty pień drzewa można też zaszczepić specjalnym grzybem, który go rozłoży do
końca.

2. UWAGA! Na wycinkę sosny powyżej 5 lat i wzroście ponad 2 m trzeba mieć
zezwolenie! Na orzecha włoskiego chyba też.

3. Radziłbym zostawić przynajmniej 1 duże drzewo. W upalne letnie dni kawałek
własnego cienia jest bezcenny.



Temat: piękna pogoda ...
Ja z pewnością nie mam w sobie ani kropli filipińskiej krwi.

Połamane gałęzie, połamane hortensje, wszystko połamane. Zasypane i połamane
kwitnące byliny. Wszystko płacze. Cały czas chodzę i otrząsam śnieg z dużej
lipy, orzechów i reszty drzew, które nie zdążyły przecież zgubić liści. Ptaki
zdziwione, wiewiórki zdziwione. Przez okno widzę ogromną sosnę, która złamała
się na pół i sterczy teraz taki rozdarty kikut. Obok niej rośnie druga, taka
pochylona i mam nadzieję, że ta się nie złamie, bo mój dom byłby na drodze jej
upadku. Co chwila słychać trzaskające gałęzie. Koszmar. Dobrze, że się nieco
ociepliło i sypie drobniejszy śnieg. Wiatr też pomaga strząsać śnieg z konarów.
A co będzie nocą, jeśli nie przestanie padać? Śnieg w październiku - to nie jest
normalne.
Być może z daleka i z okien wieżowców, czy domów ta zima jesienią wygląda
ładnie, bajkowo i malowniczo. No i dla Filipińczyków. Dla mnie i dla moich drzew
i roślin to nic pięknego.
Aż boję się słuchać wiadomości, w wyobraźni widzę ulice Warszawy zakorkowane i z
rozbitymi autami na poboczach. Nie ruszam się stąd.

A jutro pewnie wstanę przeziębiona...Ja nie narzekam, stwierdzam tylko fakty.
Poza tym nie mam kominka, kawy nie piję, a do sauny daleko i drogi zasypało
mokrą breją...



Temat: O jachtach dla harcerzy ...na poważnie.
Jak zdobyłam sprawność jeża
Drogi Druhu Lucjanie!
Z młodzieżą z Sandomierza, to ma Druh całkowitą rację. To są wyjątkowo
zdemoralizowane typy.
Ja, jako była młoda druhna, byłam kiedyś uczestniczką obozu. Było wspaniale,
dopóki w pobliżu naszego obozu nie rozstawili namiotów harcerze z Sandomierza.
Początkowo wszystko układało się bardzo dobrze. Aż do pierwszego wspólnego
ogniska.
Ogniska nie będę opisywała. Druh z pewnością wie jak wygląda. Jedno było
całkowitym zaskoczeniem. Druhowie z Sandomierza przynieśli na ognisko, jak
stwierdzili swój tradycyjny regionalny trunek. Był to sfermentowany sok
owocowy.
Przyznaję, że sok dodawał nam sił i animuszu. Jednak Druhom z Sandomierza
dodał chyba za bardzo. W pewnym momencie Druhowie zadecydowali, że Druhny
muszą zdobyć sprawność jeża. Kazali nam się rozebrać i położyć na szpilkach
opadłych z drzew iglastych.
Nawet dzisiaj nie mogę pisać, co się później działo. W każdym razie Druhowie
nic wielkiego nie pokazali, a ja miałam całe ciało w szpilkach sosny, jodły i
innych drzew, których już nie pomnę.
Sprawność podobno żeśmy uzyskały, ale bez formalnego potwierdzenia.
Niech się Druh nie przejmuje tym, co wypisują ci psychopaci.
Gdyby Druh odwiedził w niedługim czasie Kielce, to zapraszam serdecznie Druha
do siebie.
Mieszkam na ulicy Nimfy 69.

Czuwaj Druhu Lucjanie!
Wierna Druhna Apolonia Korcicipińska



Temat: Zawalila sie sosna...
Uschnięte sosny na prywatnych działkach to moim zdaniem problem wlaścicieli nieruchomości, a nie
Miasta.
Na mojej było ich aż 9.
Zaraz po zakupie działki i uzyskaniu w UM zezwolenia na ich wycinkę zostały wycięte.

Nie można jak w PRL uważać że wszystko, ktoś za nas załatwi.
To że u sąsiada jest nie wycięte drzewo, które zagraża bezpieczeństwu niekoniecznie w UW musi być
zauważone.
Mariusz



Temat: "Mniemnioła"
„Mniemnioła na iglastym????? Chyba tak samo łatwa do zdobycia jak kwiat
paproci! ;)))”
”Tak myslalam, ze M.Jot nas wpuszcza w ..., no nie, nie w maliny tylko w
iglaki:-)))”

Piasiu Katulo! Ja miałbym Was wpuszczać w jakiś kanał?
Ja, który noszę serce na dłoni? Serce jak głaz niezmienne? No gdzieżbym śmiał!?
Oczywiście, że „mniemioła” rośnie sobie również na drzewach iglastych!
No jeśli ktoś widział tę mnogość jemioły na przydrożnych topolach na Śląsku i
Górnym i Dolnym może nie zauważyć jej w lesie. A bywa ona tam i na jodle i
świerku i sośnie. Na sosnach widywałem ją najczęściej, ale sądzę, że dlatego iż
sosen jest nieporównanie więcej niż innych iglaków.
W moich okolicach nie ma jemioły na drzewach liściastych a występuje, choć
bardzo sporadycznie właśnie na iglastych.

A właśnie! Czy ktokolwiek kiedykolwiek widział jemiołę na dębie? Bo mnie nie
było to dane.

A oto dowód, że nie śmiałbym Was wpuścić w żadne maliny.
Te wszystkie prawidła dotyczące mniemioły a wyłuszczone na początku wątku
wziąłem oczywiście z podań ludowych.
A że i jam z ludu tego, więc przecie moje podania ludowymi być niechybnie
muszą! Czyż nie?

Najniższe ukłony!
Rozumiejący ważkość tematu w tej przedświątecznej chwili M.J.



Temat: Hej! Owadoluby!
Ależ Mjocie, toż to wrzesień, czyli jesień pełną gębą!
Własnie wróciłam z lasu. Liści na ziemi więcej niż na drzewach. Jesli coś
zielonego widać, to niewątpliwie jałowce, sosny i świerki. Dęby zółto-czerwone,
zołędziami sypią, że bezpieczniej z parasolem pod nimi chodzić. Ptaki zamilkły,
robactwo chałupy na zimę szuka, a wiewiórki jak oszalałe zapasy zbierają. A mój
jeż już liście w kącie ogrodu zbiera i legowisko mości.
Czyżby wczesna zima? Az dziw, bo z krótkim rękawkiem całe dnie biegam, twarz do
słońca wystawiam, o zimie nie myślę... Ale jak dotąd mój jeż się nie mylił...
Coś się komuś porąbało. Ale komu? Mnie, czy jeżowi?



Temat: Rośliny pustynne
Rośliny pustynne
Witajcie

W związku ze zmianą klimatu , która stała się faktem muszę przerobić swój ogród.
Przeróbka ta będzie polegała na jego dostosowaniu do notorycznie panujących suszy, tak żebym nie musiała co roku patrzeć jak umierają kolejne rosliny i to nie tylko z powodu braku wody ale także od palącego słońca.
Ziemia w moim ogrodzie to piaski, a przestrzeń jest otwarta (wiele z posadzonych krzaków i drzew pomimo niesamowitych wysiłków nie wytrzymało) i rośliny w ogrodzie narażone są przez większą część dnia na bardzo gorące słońce. Dodatkowo w zimie, ze względu na lokalizacje posesji , wiele roślin nie wytrzymuje podmuchów mroźnego wiatru.
Tak więc bardzo Was proszę o porady na temat doboru nowych, stałych roslin , które dadzą sobie radę i będą ozdobą mojego ogrodu.
Bardzo dobrze radzą sobie w nim - morwy, sumak octowiec, trzmielina, sosny pospolite, nawłocie, piwonie, juka, krwawnik ozdobny, macierzanka i sukulenty.
Liczę na Wasze dobre rady i z góry Wam dziękuję




Temat: co posadzić pomiędzy ...
co posadzić pomiędzy ...
- ...sosną (na razie ok. 1m) a forsycją (która ma ok. 2m wysokości) - na
przestrzeni ok. 3m
- tą samą farsycją a migdałkiem (ok. 1,5m)- na przestrzeni ok 2m.
Myślałam o czymś wysokim (ale nie drzewo) - może iglaki, tylko nie mam
koncepcji co by do tego pasowało.

Dzięki



Temat: Kasztanowe...
my, dziad borowy, lasom iglastym mowimy kategoryczne NIE. i chociaz
encyklopedia mowi: bór, 1. Dawna nazwa lasu składającego się z bardzo starych
drzew. 2. Obecnie termin oznaczający zbiorowisko leśne z udziałem sosny,
świerka... to ja rasowy dziad borowy, staroswiecki i konserwatywny z natury,
obstaje tylko i wylacznie przy znaczeniu pierwszym. Podsumowujac i konczac
wszelkie pozniejsze rozwazania na ten temat: jestem typowo lisciastym, ze tak
powiem, dziadem borowym, takiz wlasnie jest moj bor, a do igiel czuje paniczny
lek, wrecz sie ich brzydze. i basta.
z dziadoborowymi pozdrowieniami
dziad borowy




Temat: Albo? Albo!
Albo? Albo!
Gadu, gadu o wiośnie i jesieni, a nasze podwórko (ogród) zasypane białym
puchem.
Alboż to zima przyszła? Alboż jesień jeszcze tyle, że zawstydzona liściastym
bałaganem, poprosiła zimę o przykrycie tych ludzkich zaniedbań?
Jest więc czysto, wybielone i tylko zielone sosny, daglezje i jałowce
urozmaicają krajobraz. Na wisienkach i w karmniku gromada sikorek zajada
przysmaki. Od czasu do czasu do jadła wspinają się po pniu dzięcioły pstre
duże i jeden średni. Na buku wrzaskliwe sójki prześcigają się w zbieraniu
orzeszków.
Dzień pogodny. Pomiędzy szarymi chmurami od czasu do czasu przebija się
błękitne niebo. Wiatr szumi w koronach drzew.
Ukazujące się słoneczko uśmiecha się tajemniczo nie dając ziemi odpowiedzi na
pytanie albo, albo??

Serdecznie pozdrawiam.
Pytająca Danuta.



Temat: świerk dwuletni - jak przesadzić
Przy przesadzaniu drzew, drzewek iglastych podstawowym czynnikiem warunkującym
przyjęcie się po tej operacji jest zabezpieczenie odpowiedniej ilości wody. Ze
świerkami nie miałam doczynienia ale przesadzałam sosny zarówno jesienią jak i
wiosną. Szczególnie wiosną jedne i drugie jak tylko mocniej zaświeci słońce
musza być obficie podlewane ( przynajmiej przez pierwszy rok) gdyż ilość
zielonej masy na gałęziach i jej powierzchnia parowania jest za duża w
stosunku do ilości transportowanej wody przez przetrzebione i poucinane
korzenie, które też muszą się odbudować. Powodzenia Petra



Temat: jak nie tuje to co?
Możesz wsadzić świerki - rosna porównywalnie szybko, ale za to lubią gdy jest
zimno i mokro, ponadto mogą być atakowane preze jakieś paskudne ochojniki i
smerkuny.
Możesz wsadzić jodłę (chyba nie choruje), sosnę - rosnie nawet na piasku (z
czasem wyrośnie na duże drzewo, ale można to opóźniać, formować ją itp.). Jest
teraz sporo fajnych zimozielonych iglaków, które pięknie (często egzotycznie)
wygladają i swietnie rosną. Iglaki można formować. Nie wrabiaj się w tuje. Ja
się wrobiłem i teraz żałuję. Wygląda to jak na cmentarzu



Temat: Co wam najlepiej rosnie teraz?
Sosny a głównie azjatyckie pięcioigielne a szczególnie himalajskie i Armandia,
Banka, gęstokwiatowe, drobnokwiatowe, białokora dalmatyńska, wszystkie jodły
koreańskie i grecka oraz [Arizonika glauka kompakta], cisy a szczególnie
jagodowa Dovastonia piramidalis aurea jałowce chińskie cesarskie a szczególnie
[Ketelerii], natomiast znów jakaś mszyca mi żre wszystkie wirgińskie i
scopulorum. Paprocie i funkie rosnące pod drzewami, kopytnik, bluszczyk
kurdybanek i bluszcze hedery oraz chmiele ozdobne no i wszystkie pnącza a
szczególnie winobluszcz 5-listkowy a w ogóle wszystkie cieniolubne



Temat: zielony ekran od ulicy
zielony ekran od ulicy
Szanowny Panie Jerzy-także inni Państwo- proszę o poradę. Mieszkam w bloku,
dość blisko-ok. 30m -od ulicy o dużym natężeniu ruchu.dzieli mnie kawałek
trawnika i niski żywopłot. Chciałbym na wiosnę posadzić społecznie troche
drzew. poradżcie które zdrzew bądż wysokich krzewów rosną w miarę szybko,
znoszą bliskość oparów samochodowych, oraz co najważniejsze: stworzą coś na
miarę zielonego ekranu. Muszą to być drzewka(bądż krzewy) które mogę wykopać
z różnych miejsc, gdzie rosną jako dziczki. Myślę o iglastych(sosna, swierk) -
maja cały rok igły, a więc może lepiej zabezpieczą niż liściaste, które od
póżnej jesieni aż do wiosny są ''łyse'', i co mi z takiego ekranu. A może
rząd liściastych, rząd iglastych? Oczywiście za wiele ich nie wkopie, ale
może sąsiedzi pomogą? - na spółdzielnię raczej nie liczę. Poradzicie?.A może
podzielicie sie swoimi doświadczeniami. dzieki. Spokojnych SWIĄT.



Temat: Widok z okna
Jeszcze nie wiosna, ale?
Wstał piękny jasny, choć nie słoneczny dzień. Chmury przykrywające niebo są
cieniutkie, dzięki czemu światło dnia może przebić się przez nie i wraz z
leżącym na ziemi śniegiem dawać poczucie ciepła.
Korony drzew ożywione podmuchami delikatnego wiatru grają swoją melodię,
zachęcając ptaszęta do wtóru.
Sójki latają gromadami i z zainteresowaniem spoglądają na młode sosenki jakby
tam właśnie przyszło im podzielić się na pary. W moim karmniku nieprzerwany
ruch stałych stołowników. Nie ma się co dziwić, u nas jeszcze trzyma mróz, a
śniegowa pokrywa nie ułatwia poszukiwaczom zadania.
Od ciemnej zieleni sosen odbijają się sporo jaśniejsze daglezje, a rude pnie
udoskonalają widok. Właściwie nic wizualnie nie zapowiada wiosny, ale radosne
głosy ptaków zwiastują niewątpliwy przełom. I nam jakoś robi się raźniej! Coś w
tym jest!
Pozdrawiam! Danuta.



Temat: Milin kwitnie drugi raz!
Przyznam się szczerze i bez bicia - ja się cały czas trzęsę ze strachu przed
wczesną i ostrą zimą bo mam w ogrodzie sekwoję wieczniezieloną, sośnice,
kryptomerie, torreję, cypryśniki błotne, jodły hiszpańskie i tunezyjskie, sosny
japońskie Parviflora i inne takie dziwolągi jak pinus flexilis czy Hinoki
lycopodioides. W zimie mój ogród wygląda jak jedno wielkie śmietnisko od
okładzin i toreb plastykowych napełnionych ścinkami styropianu i poliutretanu
oraz wełną mineralną pod drzewami.
Mój dzisiejszy milin to tylko mikre "wspomnienie" po dawnym, kilkunastoletnim,
który musiałem usunąć z narożnika budynku bo dwa lata temu ocieplono budynki
styropianem. Zresztą całe szczęście bo groziło mi rozsunięcie płyt elewacyjnych
budynku gdyby się okazało, że spawacze niezbyt solidnie zespawali zbrojenia i
złącza tych płyt na krawędziach! Ten drań miał w szczelinie grubość ponad 7
centymetrów!!! To co zostało to odrost korzeniowy który wyprowadziłem przy kiju
i zmusiłem przycinaniem do utworzenia wolnorosnącego pnia wysokości
ok. 2 metrów! Wyżej mu nie daję rosnąć. Boję się, że się znowu wczepi gdzieś w
mury a płodne toto jak cholera; ciągle gdzieś spod ziemi wyrasta zupełnie jak
rokitnik albo octowiec czy konwalia!
Andrzej



Temat: fiołki!!!
Sława!

Ja traktuje fiołki jako rośline okrywkową, bo pięknie wyglada pod drzewami.

Mam prawie same niebieskie.

Kiedys dostałem białe w czarne kropki, cudo i posadziłem pod sosna, ale teraz
ich juz nie widzę.

W ogrodzie botanicznym kupiłem białego jeden krzaczek i na razie kwitnie mi w
domu.

Wysiałem fiołka trójbarwnego.

Gdzieniegdzie spotykam fiołki takie polne malutkie.

Sieję też bratki, które przeciez są tez fiołkami...

Czy ktos zna sie na fizjologii bratków, czy one rzeczywiście po drugim roku
zamieraja czy tylko drobnieją.

A jeszcze wiekszą radoche będę miał gdy całe to towarzystwo zacznie romansować
między sobą dając nowe...

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
www.pajacyk.pl
Ignorant
+++



Temat: Qrcze! Ależ jest pięknie!
"Ogród" za płotem.
„Jak dobrze wstać, skoro świt”...
Poranną krzątaninę przerwało mi dziwne światło. Rzut oka przez okno i...?
Zakładam kurtkę i biegiem przed chałupkę.
Z za wschodniej ściany lasu wyłania się różowiutkie niebo, wolno rozjaśniając
kontury drzew.
Wszystko jest wesołe, uśmiechnięte, różowe.
Idę sprawdzić drugą stronę chałupki. Tam miedziany buczek, złote jawory,
seledynowe brzózki i zielone sosny, pławią się w pełnym błękicie i poruszane
lekkim wiaterkiem, machają gałązkami w geście powitalnym.
Po paru minutach po różu nie ma śladu, a na niebie niepodzielnie panuje błękit.
Wszystko czeka na pojawienie się złotego, ciepłego krążka.
Jeszcze chwila i już obudzone ptaszęta rozpoczynają wesołe gaworzenie.
Wstał nowy dzień, a ja przez kilka minut byłam księżniczką w krainie baśni.

Serdecznie pozdrawiam.
Zachwycona Danuta.

Ps. A teraz właśnie pada deszcz.
Ale i tak jest pięknie!



Temat: milorzab usycha
Kot, Roseane, kotek, kiciólka, kiciuś - podrapanie kory na tak młodym drzewie
to właściwie dla niego wyrok śmierci, gdyż soki najintensywniej płyną pod korą,
jak ja uszkodzimy to nie płyną. W ten sposób najłatwiej wykończyć każde młode
drzewo. Weźcie na próbę podkaszarkę i przetnijcie korę na młodych sumakach tuż
przy ziemi - uschną w try miga. tak tez stało się z twoim drzewkiem. Oczywiście
jak to młode może się jeszcze zregenerować pod warunkiem że kiciuś, koteczek,
mruczuś pójdzie won drapać sobie gdzie indziej na przykład stara sosnę lub
zapalnik w granacie ręcznym typu filipinka. Ot życie kota.

Może być to tez częsta choroba młodych roślin ze szkółek fytoftoroza – niesty
raczej nie uleczalna. Jeśli roślina da ducha należy ja spalić aby nie infekować
innych roślin a na tym miejscu nic nie sadzić przez kilka lat. Chorobie sprzyja
sadzenie roślin w mieszaninie torfu i kompostowanej kory.
Jurek




Temat: grzyby w ogrodzie
fresa1 napisała:

> Czy ktoś z Was wie moze jak do ogrodu "zaprosić" grzyby? Moj ogrod jest
> bardzo leśny, w lasach dookoła grzybów nie brakuje i chciałabym mieć własne
> miejsce z kurkami czy maślakami. Myślicie że to da się zrobić? Rośnie spora
> ilość sosen, brzozy, jałowce, wrzosy, trochę dębów, klonów i innych.

Sława!

U mnie ciągle wyrastają jakieś grzyby...
Kiedyś miałem kozaki czerwone podosiniaki, ale po wuycięciu największych osik
wyprowadziły się...

Ostanio pojawiały się kurki pod brzozami, od paru lat masowo rośnie maslak
żółty po modrzewiem...

I sporo również niejadalnych.

Swego czasu udało mi się zaprosić kanie, które wysiały po przesadzaniu grzyba z
łąki, ale teraz juz ich nie ma...

Cały czas wyrzucam i zagrzebuje w ściólce kapelusze różnych grzybów, nawożę
ściólką spod różnych gatunków w nadziei, że w końcu muszą sie pojawić...

Bo przecież partnerzy mykoryzowi drzew sa bardzo wierni.

Na plantacji choinkowej świerka wyniosłego nie zauważyłem żadnych grzybów.




Temat: nasza gwara
Poczytołym se troche wincy tych kujawskich gaek i do kijoszków, szknutelków i
kloftów mom jeszcze KNYBEL. Knybla bym umieścił miyndzy szknutlym a kloftom.
Oprócz określynio "zyjom na knybel" kojarzy mi sie że knybel doł nazwe kiełbasie
KNOBLOSZCE (tyż knyblocha, knybloszka). To tako sucho kiełbasa swoi roboty
(nawet tak bardzo sucho, że pyntym knobloszki można było fest przywalić w łeb),
czasym podwyndzano.
A jeszcze: KIEJŚ i KIEJSIŚ (kiedyś). Kiejsiś tam jodym takom twardom knybloche
że bym se zymby połamoł.
A jeszcze: CHOJAR Jak sie wykupiło u borowygo asygnate to w boru można było
spuścić (wyciąć) pore chojarów (też chojorów). Coś mi sie zdaje, że dotyczyło to
tylko drzew iglastych (sosna, świerk) bo to pewno od choinka, chojna, chojak, a
liściaste to już chojary nie były.
A jeszcze: jakiś kawołek śmiyszny przyśpiywki czy czgóś takigo:
"A naszo Maryśka - z dobrygo rodu, drobnygo chodu
robić i sie nie kce - zdechnie łed głedu"



Temat: Jakie są słowiańskie techniki produkcji dziegciu?
Cytuję z serwisu www.biskupin.pl:

Drobno dartą korę brzozową, wyłącznie jej zewnętrzną warstwę zwaną później w
terminologii lodu polskiego brzostą, ciasno ugniatano w garnku i po założeniu
pokrywki starannie oblepiano gliną. Po przesiąknięciu rozpalano nad nim ogień,
podsycany przez około 2-3 godziny. W wyniku wysokiej temperatury i bez dostępu
powietrza kora brzozowa zwęglała się, lecz jednocześnie dawała gęstą ciecz-
dziegieć. Wymagał on oczyszczenia z węgla drzewnego, co czyniono ugniatając w
dłoniach wałki przypominające kształtem cygara. Podobnie jak dziegieć
otrzymywano smołę drzewną, z tym że wyjściowym było drobno łupane, żywiczne
drewno drzew iglastych (najlepiej sosnowe) i z korzeni, gdyż w nich następowała
duża kondensacja żywicy.
Minęły stulecia zanim udoskonalono wyżej opisaną technikę, tworząc zestaw
składający się z dwóch naczyń. W jednym - z wywierconym otworem we dnie
gromadzono korę brzozową lub sośnicę, następnie stawiano je na drugie i całość
szczelnie oblepiano gliną, potem w dołku w ziemi palono nad czerepem ogniska. W
ten sposób w dolnym garnku gromadził się dziegieć bądź smoła, już bez
zanieczyszczeń.




Temat: Dlaczego rosły prerie, a nie las?
mapa gleb polski, 7 wieku :)
mapa

niebieski i ciemnaobrązaowy kolor to ewentualnie potencjalne ziemie bezlesne.
Niebieskie to łaki czrne ewentualnie orne a i to nie wszyskie np te
bieszczdzkie zapewne są porosniete lasem.
Na niebieskim są lużno rozrzucone kępy drzew i zagajniki. Rzeka zakolami płynąc
zostawia łachy piachu które też nie bardzo nadają się na uprawe, a na wyskich
brzegach tak jak i dziś rosną drewa by je umacniać.

Napewno nie ma sensu wypalać koloru pomarańczowego. Bo na bielicach niec innego
oprócz borów specjalnie nie urośnie. Własnie troche dziwne bo teren jest za
suchy na trawę. Prerie to co innego tam nie jest piasek co woda przez niego
przeleci jakprzez sito zostawiając wierzchnią warestwę kompletnie suchą. Sosny
maja długi kożeń i czerpią wodę z dużej objętości gleby lub wód gruntowych.
Tereny ciemnozielone zajmują bobrzyska i praktycznie każdy nieduży do paru
metrów ciek może być kaskadowo spiętrzony bobrzymi tamami. A działąlność bobrów
wydatnie sprzyja zabagnieniu terenu. Tak że tam gdzie są gleby pobagieenne nie
tylko nie ma melioracji ale są wrecz bobrowe stawy.




Temat: Piachu w lesie przy Werbeny cd.
he he, a czy tam w muratorze piszą o górach piachu wysokości 2 metrów usypanych
wokół drzew? no proszę Cię - ta dyskusja się rzeczywiście głupawa robi...

Zaraz dojdziemy do tego, że te góry piachu tak naprawdę chronią drzewostan, bo
przecież to cień i woda tak szybko nie paruje DD

Ale masz rację, w końcu to Twoja sprawa, że zamiast lasu będziesz widział z
okien beton itd.
Kompletnym nieporozumieniem jest już sam fakt, że deweloper który buduje Twoje
osiedle dostał pozwolenie na podziemne parkingi (w środu lasu, jeszcze lasu
przypomnę). Teraz Ty, jako przyszły mieszkaniec powinieneś dopingować firmę do
jak najlepszego zabezpieczenia swojej okolicy. Ale jeśli masz to gdzieś...
no masz do tego prawo, to już ustaliliśmy.

A sosny schną i to przez nas - mieszkańców. I wiem co mówię, na moim osiedlu
kolejne 3 do usunięcia. Nie uschły same z siebie, też popełniono tu masę błędów
za czasów budowy.



Temat: Skrzyżowanie Wawerska/Wyszyńskiego
nasze ronda są malutkie. Czy to nie urazi potencjalnych patronów )))
Może nazwać je numerkami? Np. Rondo Pierwsze, Rondo Drugie itd. Nie wiem
również, czy znajdzie się tylu patronów, jeśli ronda budowane będą tak gęsto...
A może nazwać je nazwami ptaków??? Np. Rondo Sroki??? Hihi...Albo może drzew -
Rondo Sosny (tej sławnej), Rondo Klonu, Rondo Brzozy...



Temat: 4 niewinne pytania
negra28 napisała:

> (jeśli na nie odpowiecie - napiszę Wam coś ciekawego, każdemy z osobna)
> 1. Idziesz przez las. Jaki to las? Jak go sobie wyobrazasz?

iglasty, sosny, świerki, słońce prześwietla przez gałęzie, mimo to jest mroczno
i chłodno.
> 2. Napotykasz przeszkodę. Jaka ona jest? Co robisz?

zwalone drzewo na mojej drodze - przeskakuję je
> 3. Wędrujesz dalej, znajdujesz filiżankę. Jaka to filiżanka? Co z nią robisz?

delikatna, z porcelany, z ułamanym uszkiem - zostawiam ja
> 4. Na swojej drodze napotykasz wodę. Co to za woda? Co robisz?

czysta woda bije ze źródła, wracam po filiżankę by się jej napić :)
>
> Dobrego wtorku!
> Pozdrawiam,
> Negra




Temat: Jaki rodzaj śmierci byście wybrali....
p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

> dlaczego ludzie wolą, aby ich pochować w wybetonowanej/obmurowanej przestrzeni,
>
> zmiast pozwolić przyrodzie, aby zjednoczyła się z naszymi szczątkami i np.
> wyewoluowała z siebie może kwiat, może drzewo,trawę, pędraczka.

Dlaczego? Nie wiem... moja ciotka wybudowała mężowi
grobowiec. Jej ciało też tam spocznie, w tej betonowej
klatce... Może to błędne przekonanie, że coś z siebie
ocalimy, bo nie dosięgną nas robaki?
Wolałabym być piękną sosną :)




Temat: wyzszosc drewna nad cegla
>W Polsce nie stosuje sie do budowania drewna
>cedrowego, jako ze cedr jest zwyczajnie pod
>ochrona.

Ja się tylko ustosunkuję do tego fragmentu. Drewno cedrowe to jest nie tylko drewno cedru, często tak nazywa się drewno z drzew o charakterystycznym zapachu z rodziny: cypryśników, tujowatych i jałowcowatych. Jest to coś jakoby marka drewna a nie konkretny gatunek.
A cedr w Polsce nie jest pod ochroną bo nie jest naszym gatunkiem, nie występuje w stanie naturalnym.
Do budowy takich kanadyjczyków natomiast z powodzeniem sa u nas wykorzystuje do tego celu bale sosnowe, jodłowe czy świerkowe.



Temat: oświadczam, co następuje...
To i mi coś się skojarzyło

HappySad - Nieprzygoda

Reszka, znów wypadła reszka
A ja tak liczyłem na orzełka
Czy to nieprzygoda jednak wielka, losu szulerka?
Czy tak już będzie do zachodu słońca?

Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Bo ja chciałbym by te wszystkie panie z reklam
Kiedyś przyszły do mnie gdy będę sam

Mówisz mi że kiedy pada deszcz
Liście na drzewach rosną
Toż to bzdur stek!
Ja nie słyszałem gorszych odkąd zostałem sosną

Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Bo ja chciałbym by te wszystkie panie z reklam
Kiedyś przyszły do mnie gdy będę sam

Sąsiedzi pozasłaniają okna i odsuną się od ścian

Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Tylko nie mów mi że chcieć to móc
Bo ja chciałbym by te wszystkie panie z reklam
Kiedyś przyszły do mnie gdy będę sam

Sąsiedzi pozasłaniają okna no i odsuną się od ścian

Bo ja chciałbym móc nie musieć wierzyć
Że kiedyś to dostanę co mi się należy...




Temat: Czy boicie się jutrzejszego dnia?
spokojnie..
To prawda, mam teraz tę drugą twarz depresji, fazę hypomanii. Cieszę się
życiem, dopóki trwa ta faza. Dokładnie wiem, że za jakiś czas znowu będę
podpierać się nosem. Naprawdę. Opowiadam Ci o dyniach (na przykład), bo może
zauważysz, jak bardzo są piękne. Jeśli nie, trudno. Przeżyję.
Naprawdę bardzo mocno Ciebie rozumiem. Znam noc depresji. Znam chęć nie
obudzenia się więcej. Tak!

Czy uwierzysz, że dopiero w tym roku mocno czuję zmiany pór roku i widzę
oszałamiające (sic!) piękno każdej z nich? Bo biorę leki. Bez nich oglądałam
sobie tylko płytki chodnikowe (krzywe jakieś..)

Uderza mnie dzień w dzień piękno drzew. Powykręcane pnie sosen, brzozy, stare
dęby..Imponujące sekwoje w Kalifornii, które kiedyś na pewno zobaczę.

Nie, nie zwariowałam, to nie poezja sentymentalna.
Świat (nie mylić z życiem, ono bywa bardzo trudne) jest naprawdę przepiękny.

W depresji mamy po prostu bardzo skrzywione spojrzenie.
Jesteśmy jak Kaj z okruchem szkła w oczach..

Nie kupuj zniczy przed cmentarzem. Hieny (przepraszam, sprzedający..) zedrą z
Ciebie. Kup, jeśli uważasz, że musisz, wcześniej.

I nic nie do kitu! Wysyłam Ci moc siły energii. Nie wierzę, że nie doleci do
Ciebie jej chociaż trochę.

Leczysz się? A może warto?




Temat: Kosciol . WON ! z Panstwa i Kieszeni Podatnika!!!
Mowiac o niepowaznym traktowaniu, czy smichach, nie mialem na mysli tych dwu
postow ponizej (na ktore odpisalas). Te rzeczywiscie zawiaraja usmiech i
lekkosc - doceniam. Szkoda, ze akurat na ten temat nie potrafie w ty samym
duchu, ale ja moge sobie tez pozwolic na to by w swoim duchu. A moze zaproponuj
spotkanie w jakims lekkim temacie(?)
Jesli przejrzysz posty to znajdziesz wsrod nich wlasnie te o ktorych mowilem
wczesniej.
Wdzieczny jestem takze za Twoje proby odposepnienia mnie - jak i za samo
pojawienie sie. Szkoda, ze znow konczace sie jakby cierpko.
.
Pozdrawiam
K.
.
.

Gość portalu: Kluby i religie napisał(a):

(...)"Ja uwarzam ze ludzie wierzacy rownie mogliby jak
> chrystus spotkac sie na wlasna reke gdzies w lesie i posiedziec na pniach,
> wypic kawe i pogadac przyjacielsko o bogu i swojej wierze.
================
Dlaczego jedni maja siedziec w lesie , a inni "za pieniadze podatnika"
ultralekkimi samolotami latac?
Ja glosuje aby jedni i drudzy za swoje pieniadze pokupili sobie latawce
i wspolnie poszli na polane.
Kto chcialby widziec ziemie z gory jak ptak moglby sobie wejsc za darmo na sosne
a nawet tak jak dzieciol troche sobie w drzewo postukac.




Temat: Kosciol . WON ! z Panstwa i Kieszeni Podatnika!!!

Gość portalu: Kluby i religie napisał(a):

(...)"Ja uwarzam ze ludzie wierzacy rownie mogliby jak
> chrystus spotkac sie na wlasna reke gdzies w lesie i posiedziec na pniach,
> wypic kawe i pogadac przyjacielsko o bogu i swojej wierze.
================
Dlaczego jedni maja siedziec w lesie , a inni "za pieniadze podatnika"
ultralekkimi samolotami latac?
Ja glosuje aby jedni i drudzy za swoje pieniadze pokupili sobie latawce
i wspolnie poszli na polane.
Kto chcialby widziec ziemie z gory jak ptak moglby sobie wejsc za darmo na sosne
a nawet tak jak dzieciol troche sobie w drzewo postukac.




Temat: CdG Sequoia, Garage, Zagorsk i inne:-)

Piszę krótko bo muszę uciekać:-) Sorry.:-)

Harissa jest green fougere - uważaj, to sos chili:-)
Rose jest jak b. mocna Stella, a gębia jest truskawkowo-malinowa.
Palisander bardzo drzewny, i to drzewo różowe może zrazić.
Carnation b.ostre, słodkie goździki.

Sequioa jest b. mocne i drzewne. Chyba najtrwalsze z Red.
Ja bym spróbował najpierw Rose, Carnation, Sequoia. Harissa jest b. trudne do
noszenia (przez to chili) a Palisander, mimo że noszę często i ma opinię
najłatwejszego zRed, także zbyt "meblowy":-) albo ktos chce "instrument
muzyczny"

Z Incense jest trudniejszy wybór:-) wybrałem na początku Kyoto. Avignon
zbyt "lager than life":-) Inne są bardziej delikatne, ale w Zagorsk sosnowe
nutki mogą się nie podobać:-)

Pozdro.




Temat: Jaki kolor żeby rozjaśnić pokój?
Jaki kolor żeby rozjaśnić pokój?
Mam zamiar pomalować duży, około 20m pokój, z jednym sporym całkiem oknem od
pd. Podłoga dreniana (sosna), sufit biały. Problem w tym, że ze względu na
dość nietypowe usytuowanie okna i spore drzewo na podwórku, pokój nie jest
zbyt jasny. Wymyśliłam sobie jaśniutka oliwkę, ale obawiam się, że wyjdzie
zbyt ponuro. Co radzicie?



Temat: BEZSENNOŚĆ
Delmore Schwartz
"Dziecko, nie bój się ciemności i ciemnego władania snu"

Dziecko, nie bój się ciemności i ciemnego władania snu

O, dziecko, kiedy wchodzisz w sen i oddzielność snu,
Stajesz się czymś więcej i czym innym niż jesteś, stajesz się
pochodem
Ptaków, zwierząt i drzew;
Stajesz się chórem,
Kucykiem wśród koni, sosną w ciemnym lesie,
Wznoszącą ku niebu swoje konary, gałęzie i młode pędy.
Stajesz się wówczas jednością z bobrem,
Z małymi zwierzętami wygrzewającymi się w słońcu
I odpoczywającymi w ukryciu podczas białej zimy.
I śpisz w uśpieniu rzeki i stajesz się morskimi stworzeniami,
Które karmią się w ruchu i omijają przeszkody
Prześlizgują się zwinne i gibkie
Połyskując łagodnym, migotliwym blaskiem.




Temat: Świąteczna ucieczka
Ja też kocham las i dziką przyrodę, kiedyś każdą wolną chwilę lubiłem spędzać
sam w jakimś dzikim (no powiedzmy dziko wyglądającym) miejscu. Z paroma
rzeczami nie mogę się jednak zgodzić.Nie wiem czemu Autorowi przeszkadza w
święta "Ciha noc". Przecież to święta Bożego Narodzenia. Rozumiem, że
szaleństwo przedświątecznych reklam, choinek, wystaw już od początku listopada
to wynaturzenie, ale nie kolęda! Tęsknimy za lasem, bo mamy dość huku
cywilizacji i wcale niełatwo znaleźć takie miejsce gdzie nie byłoby słychać
huku samochodów. W większości lasów słychać! Ale najbardziej naturalnym
środowiskiem człowieka są inni ludzie i gdybyśmy się znaleźli w takim lesie,
gdzie kontakt z ludźmi byłby niemożliwy lub trudny poczulibyśmy się nieswojo i
niespokojnie. Nie zgadzam się też z Autorem, że las jest mniej kolorowy od
sztucznych barw reklam i wystaw. Taki miłośnik przyrody powinien zauważyć
różnicę między siną zielenią sosen, ciemną jodeł, żywą świerków, wiosenną
modrzewi. Nie mówiąc już o barwach jesieni, kwiatów, odcieni zieleni drzew
liściastych: porównajcie buka z olchą! Panie Wajrak: niech Pan się lepiej
przyjrzy lasom, łąkom, bagnom. Jest na co popatrzeć!



Temat: Zazimieni do cna...
Ufff... Koci Szymon Słupnik ) Pewnie poleciała się rozruszać, bo po tylu
dniach na drzewie zastały jej się wszystkie łapy. Wczoraj opowiedziałam o niej
i pokazałam ją mojemu mężu, a ten stwierdził, że gdyby to był mój kot, to
chociaż nie umiem łazić po drzewach, pewnie natychmiast wlazłabym po gołym
pniu, wzięła kota w zęby i zniosła na dół ) Wspomniał również, że nie chciałby
widzieć co działoby się pod tą sosną, gdyby mi się nie udało na nią wejść. No,
chyba ma rację, działoby się




Temat: 4 niewinne pytania
1.Las wysoki,iglasty,od czasu do czasu jakiś liściasty krzaczek.
Słychac, jak szumią, smagane przez wiatr, konary sosen. Śpiewają ptaki,
w oddali słychać kukułkę. Poza tym absolutna cisza.
Obfitość runa leśnego: jagody, borówki, poziomki. Przedziera się słońce.

2.Ogromne powalone drzewo. Zbyt duże, aby pzez nie przejść - omijam je
przyglądajac mu się ze wszystkich stron.

3.Biała ze spodeczkiem - prześliczna. Zabieram ją, może zacznę pić kawę?

4.To górski potok - płynie i szumi. Na chwilę przysiadam patrzę i słucham,
moczę ręce, zabieram z wody jakiś kamyk, który przykuł moją uwagę kolorem,
kształtem. Odchodzę, a woda płynie, płynie, płynie...........



Temat: czy Fala
Obawiam się, że dużo w tym prawdy. Ale nie, skad, przecież centrum życia
towarzyskiego to słynny na całą linię otwocką bazar!!!! Tam sie spotykamy w
soboty i bawimy!!!!!!!
Dla bardziej wymagających są: miły barek przy tymże bazarze (niskie ceny, warto
zareklamować, miła obsługa i w ogóle super bazarowe miłe miejsce, serio), a
także nowa chluba Falenicy - "restauracja" przy ul. Patriotów, obok Młodej,
nazywa siuę chyba Przy Kominku, ale jest przy stacji LPG....
Jakoś jej nie odwiedziłam (stację - owszem - tani gaz).
No i jeszcze Andżelajna przy ul. Zabawnej - od wieków superstar!!! Chyba można
tam zjeść jakąś wymiętoloną pizzę za 30 zł.

Z moich wspomnień: bawimy się w Kuźni (więcej 50-letnich alkoholików niż
młodzieży), bawimy się w lasach na drzewach (fajne sosny do włażenia i góry do
zdobywania), bawimy się jeszcze na nowoczesnym placu zabaw dla dzieci obok
bazaru... No i na tym bazarze raczej świat rozrywki się kończy.
Ale te lasy są warte uwagi, proszę sie nie zrażać Kuźnią.




Temat: jakim drzewem jestescie?
...i tyle cienia dawala,a w lipcu cale roje pszczol w wiaderkach miod
nosily,zeby potem sasiad Heni ,wlasciciel pasieki mogl podarowac jej sloiczek
miodu na jesienna slote
a teraz ??? kiedy ta lipe ostatni raz na oczy wiedzialas Heniu ????
a wiatry u nas ,ostatnio dosc szkod narobily,ale mam nadzieje ze jej nie
powalily jak moja sosne na dzialce
lipa to bardzo przyjazne drzewo dla czlowieka
pozdrawiam Was serdecznie




Temat: Niemiecka nazwa zamku Chojnik
Niemcy sosnę przezywają Kiefer..........
homo.civilis napisał:

> Gość portalu: lupo napisał(a):
>
> > Prosze przejrzec te strone:
> >
> > <a href="<a href="http://www.polen-"target="_blank">www.polen-</a>
> info.de/news/juli2001_schloesser.html"target="_blank"
> > >www.polen-info.de/news/juli2001_schloesser.html</a>
> > pzdr,
> > lupo
> >
>
> Dzięki za ten link i za inny do legendy. Jednak po przeczytaniu tych
informacji
>
> widzę, że nie udzielają one odpowiedzi na moje pytanie. Nie wyjaśniają
bowiem,
> jakie jest znaczenie nazwy Kynast ani skąd się ona wzięła. Bo nazwisko Wolf
vom
>
> Kynast to raczej od nazwy zamku a nie odwrotnie.
> W sumie chodzi mi o to, czy ta nazwa oznacza po niemiecku (lub jest zbliżona
do
>
> słowa oznaczającego po niemiecku) coś związanego z sosnami lub ogólniej z
> drzewami iglastymi (może ktoś z was zna takie słowo niemieckie), czy też
raczej
>
> jest tak, że jest to zniekształcona przez Niemców wcześniejsza nazwa
> polska/słowiańska. W takim przypadku miałaby ona etymologicznych krewniaków w
> polszczyźnie, a nie miałaby w niemczyźnie. Czy ktoś z was mógłby podać jakieś
> argumenty za jedną bądź drugą wersją?
> Pozdrowienia.
> hc




Temat: Do pirotechników.
> Wystarczylo na sosne grubosci 50-70cm u samego dolu przystawic kostke
> z 125gr z TNT i zalozyc przybitke
przybitka musiala byc niezla, bo na czysto ledwo co capnie, pozatym troche IMHO malo jak na ponad pol metrowe drzwa, ale nie nie neguje bo trotylem jeszcze nie scinalem drzew

> Zalozylismy jemu z TNT na boku 4 kostki z przybitka.dziura powstala
> na 10cm jakak po pocisku przeciwpancernym
LOL, po p.panc. jest zazwyczaj maly otwor to stumieniu kumulacynym lub penetratorze, a bez kumulacji to 500g TNT mozesz:
1. Zrobic nieregulara dziure o sporej powierzchni (cienka, słaba stal)
2. zrobic wgniecenie(zarysowac lakier) - dobrej jakosci gruba stal pancerzowa
3. cos pomiedzy tymi dwoma wariantami



Temat: Wiało mocno u Was ??????...
ojej,teraz to sie zastanawiam co u mojej rodziny,moze u nich az tak nie wialo
jak u ciebie!o rany!niezle sobie popuscilo!
u mnie wialo wczoraj,bo dzis mialo przyniesc snieg,pieknie u mnie sypie,wielkie
platki sniegowe ale od razu topnieja na trawie!slicznie jest, w kuchni pachnie
zurek,za oknem snieg,siedze sobie na forum i gadam z ludzikami super!
a sosny to mi twojej szkoda bardzo ,ja wiele drzew posadzilam w polsce kolo
domu i tez zal byloby mi gdyby je wiatr poukrecal!




Strona 1 z 3 • Znaleźliśmy 181 postów • 1, 2, 3